Wobec 40-letniego Tomasza K. lubiński sąd wydał wyrok nakazowy, uznając burmistrza winnym. Orzeczenie:
- 10.000 zł grzywny;
- zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 3 lat;
- świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie 7.000 zł;
- przepadek na rzecz Skarbu Państwa samochodu osobowego marki Porsche Macan, którym kierował oskarżony;
- nawiązki na rzecz pokrzywdzonych 7 policjantów i policjantek oraz ratowniczki medycznej – po 700 zł dla każdego z nich;
- na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe w kwocie 4.560,47 zł i wymierzył mu opłatę w kwocie 1000 zł.
Prokuratura Okręgowa w Legnicy o decyzji sądu:
Prokurator ocenił, że orzeczona w wyroku kara jest zbyt łagodna i złożył sprzeciw.
Zdaniem oskarżyciela nie budzą wątpliwości ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd prowadzące do wniosku, iż oskarżony Tomasz K. dopuścił się zarzucanych mu przestępstw.
Niemniej jednak wymierzona kara łączna grzywny w wysokości tylko 200 stawek dziennych po 50 zł każda, świadczenia pieniężnego w wysokości 7.000 zł oraz nawiązek na rzecz pokrzywdzonych w wysokości tylko po 700 zł, została przez prokuratora oceniona jako niewspółmierna do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynów zarzuconych oskarżonemu.
Śledczy:
Zdaniem prokuratora wymierzona kara nie spełnia celów zapobiegawczych i wychowawczych, które miała osiągnąć w stosunku do skazanego, jak też nie spełnia waloru prewencyjnego w zakresie społecznego jej oddziaływania, a zatem wywołania przekonania, że popełnianie przestępstw nie popłaca.
Zdaniem prokuratora, zachowania oskarżonego polegające na prowadzeniu pojazdu mechanicznego w bardzo wysokim stanie nietrzeźwości oraz kierowaniu gróźb karalnych, znieważaniu oraz naruszaniu nietykalności cielesnej funkcjonariuszy policji oraz ratownika medycznego podczas wykonywania przez nich obowiązków służbowych, cechują się bardzo wysokim stopniem winy i społecznej szkodliwości oraz wskazują na rażąco lekceważący stosunek do porządku prawnego. Nadto postępowanie Tomasza K. tym bardziej razi, że wymieniony zarzuconych mu czynów dopuścił się, będąc burmistrzem, a więc funkcjonariuszem publicznym. Powyższa okoliczność także powinna znaleźć odzwierciedlenie w reakcji karnej będącej odpowiedzią na zachowanie oskarżonego.
Wywiedzenie sprzeciwu oznacza, że wyrok nakazowy traci moc, a sprawa podlega rozpoznaniu na zasadach ogólnych.
Przypomnijmy. 21 lutego 2025 r. Prokuratura Rejonowa w Lubinie skierowała akt oskarżenia przeciwko 40-letniemu Tomaszowi K., włodarzowi Chocianowa, który 10 czerwca 2024 r. prowadził pojazd marki Porsche Macan pod wpływem alkoholu po ulicach Lubina.
Prokurator Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy, na początku marca informowała:
Ww. został oskarżony o to, że:
- w dniu 10.06.2024 r. w Lubinie, na odcinku drogi pomiędzy skrzyżowaniem ulicy Jana Pawła II z ulicą Krupińskiego do ulicy Platynowej, prowadził – w ruchu lądowym – pojazd mechaniczny marki Porsche Macan, znajdując się w stanie nietrzeźwości wykazanym podczas trzykrotnego badania krwi z wynikiem: I badanie: 2,6‰, II badanie: 2,5‰, III badanie: 2,4‰ alkoholu we krwi (…).
- w dniu 10.06.2024 r. w budynku Komendy Powiatowej Policji w Lubinie oraz w budynku Szpitala Regionalnego Centrum Zdrowia w Lubinie, stosował groźby bezprawne w celu zmuszenia interweniujących wobec niego pięciorga policjantów do zaniechania prawnej czynności służbowej, w ten sposób, że powołując się na pełnioną funkcję Burmistrza Miasta i Gminy Chocianów oraz koneksje osobowe, groził funkcjonariuszom zwolnieniem z pracy w przypadku kontynuowania przez nich prawnej czynności służbowej zatrzymania oraz pobrania krwi, a ponadto znieważał czworo ww. policjantów oraz podejmującą czynności medyczne ratowniczkę medyczną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, używając wobec wskazanych osób słów powszechnie uznanych za obelżywe, a nadto dokonał naruszenia nietykalności cielesnej jednej z funkcjonariuszek, w ten sposób, że odepchnął ją łokciem (…).
10 czerwca 2024 r., po godz. 17:00, oskarżony – po uderzaniu w tył innego pojazdu i po kontakcie z jego kierowcą oraz zapewnieniu, że zatrzyma się w bardziej bezpiecznym miejscu – odjechał pospiesznie na swoją posesję w Lubinie. Rzeczniczka: – Tam – po około 20 minutach – zastał go patrol policji powiadomiony przez kierującego uszkodzonym pojazdem mężczyznę. Do interwencji doszło, ponieważ poszkodowany twierdził, że od kierującego, który zbiegł z miejsca kolizji, wyraźnie czuć było woń alkoholu i widział, że mężczyzna jest niekomunikatywny.
Oskarżony wyraźnie nietrzeźwy, po przyjeździe policji, nie chciał poddać się badaniu na zwartość alkoholu i powołując się na wpływy i znajomości ze znanymi osobami, próbował namówić funkcjonariuszy do zaprzestania podjętych czynności. Mężczyznę, po wezwaniu kolejnego patrolu, odwieziono na badanie krwi do szpitala.
Tam sytuacja powtórzyła się. Oskarżony nadal nie chciał poddać się badaniu, stawiał bierny opór wobec funkcjonariuszy i znieważył ich oraz jedną z ratowniczek medycznych wulgarnymi słowami. Nadto powołując się na pełnioną przez siebie funkcję oraz koneksje osobowe, groził funkcjonariuszom zwolnieniem z pracy w przypadku kontynuowania przez nich prawnych czynności służbowych.
K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, odmówił złożenia wyjaśnień. W trakcie trwania postępowania przeprosił pisemnie wszystkich pokrzywdzonych policjantów. W toku dochodzenia dokonano zatrzymania pojazdu należącego od podejrzanego i dokonano jego zabezpieczenia majątkowego w związku z grożącym przepadkiem pojazdu. Prokurator wyjaśnia:
Przepadek taki grozi ww., albowiem zarzucono mu popełnienie przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w ruchu lądowym w postaci prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, gdzie stwierdzona zawartość alkoholu w jego organizmie była wyższa niż 1,5‰ lub 0,75mg/dm³. Zgodnie z treścią art. 178a § 5 kk sąd musi w takim przypadku orzec przepadek pojazdu. Sąd może odstąpić od orzeczenia przepadku, tylko jeżeli zachodzi wyjątkowy wypadek, uzasadniony szczególnymi okolicznościami.