Szanowny Panie Prezydencie,
Zwracamy się do Pana z poczuciem głębokiego rozczarowania i smutku w związku z Pańskimi komentarzami po miejskiej paradzie z okazji Święta Ceramiki, w której wzięliśmy udział jako przedstawiciele tęczowej społeczności Bolesławca.
To my byliśmy na czele tej radosnej grupy osób LGBT+. To ja, Mateusz Machowicz, jako glinolud trzymałem tęczowy transparent "Wszyscy jesteśmy z tej samej gliny”. To ja, Witold Chudy szedłem na samym czele z tęczową flagą Homokomando. To my skandowaliśmy "Miłość, muzyka, ceramika".
Jesteśmy małżeństwem mieszkającym niedaleko Bolesławca, a nie politycznymi prowokatorami, którzy chcieli zakłócić Święto Ceramiki. Czujemy się związani z Bolesławcem, tu robimy zakupy, tu zabieramy przyjaciół do muzeów i restauracji, tu spędzamy zimowe wieczory.
Jesteśmy dumni z Bolesławca, z tego jakim jest pięknym, różnorodnym, otwartym, europejskim miastem.
Jako część oddolnej inicjatywy, przeszliśmy na ceramiczną paradę z uśmiechem i tęczowymi flagami. Może to Pana zaskoczy, ale spotkaliśmy się z niezwykle pozytywną reakcją mieszkańców – wielu z nich biło nam brawa, skandowali razem z nami, a my czuliśmy się fantastycznie pośród tłumu przyjaznych ludzi. Pozytywne reakcje na naszą tęczową obecność utwierdzają nas w przekonaniu, że warto było wziąć udział w tym wydarzeniu, że obecność tęczy była na miejscu.
Cała parada była zresztą niezwykle kolorowa. Szli w niej pracownicy miejskich spółek, strażacy, działkowcy, żołnierze, w tym jakże różnorodni żołnierze amerykańscy, przedszkola, renciści, ceramicy – pełen przekrój społeczeństwa. Byliśmy i my, osoby LGBT+ wraz z przyjaciółmi. Niosąc transparent z wymownym hasłem „Wszyscy jesteśmy z tej samej gliny”, chcieliśmy przypomnieć, że niezależnie od różnic, wszyscy jesteśmy częścią tej samej społeczności. Tak samo jak inne grupy, byliśmy, jesteśmy i będziemy jej częścią. Zresztą chyba przyzna Pan, że hasło to doskonale pasuje do tęczowej flagi.
Niestety, pomimo ciepłego przyjęcia przez mieszkańców skonfrontowani byliśmy z agresywną grupą kiboli w koszulkach FC Bolesławiec. Oprócz wykrzykiwania wulgarnych i grożących nam haseł rzucali w nas przedmiotami. Szczególnie zapamiętaliśmy skandowane kibolskim tonem retoryczne pytanie "Jak wy do domu wrócicie?", będące zawoalowaną groźbą pobicia. Na miejscu nie było ani policji, ani ochrony i czuliśmy się realnie zagrożeni pobiciem przez tych bandytów. Było naprawdę o krok od tragedii.
Tymczasem nie dopatrzyliśmy się z Pańskiej strony ani jednego słowa potępienia agresji pseudokibiców – za to wiele gorzkich słów pod naszym adresem. Nie tylko zarzuca nam Pan prowokację i zepsucie święta, ale kilkakrotnie mówił pan o "jakiejś ideologii", co szczególnie boli, bo to wprost odwoływanie się do podłego, dehumanizującego nas sformułowania, ukutego przez środowiska związane z poprzednią władzą. Naprawdę nie ma czegoś takiego jak ideologia LGBT – jest to hasło wymyślone wyłącznie w celu szerzenia nienawiści, które Pan, wierzymy, że bez złej intencji, powiela.
Krzywdzące dla nas jest też zrobienie przez Pana z obecności kilku tęczowych flag pretekstu do odwołania imprezy w kolejnym roku. Jak już wspominaliśmy – byliśmy, jesteśmy i będziemy częścią społeczności. Chcemy tu żyć. A parada jest tak kolorowym wydarzeniem, że sześć kolejnych kolorów jej nie szkodzi.
Chcielibyśmy tutaj zwrócić szczególną uwagę na pewien fakt, tak chętnie wykorzystywany przez Pana w promocji miasta. Bolesławiec, jako laureat Nagrody Europy przyznanej przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy, zobowiązany jest do promowania wartości takich jak równość, prawa człowieka i otwartość.
Natomiast Pańskie wypowiedzi sugerujące, że "w imię jakiejś ideologii" zepsuliśmy święto ceramiki nie tylko rozmijają się z tym przesłaniem, ale również stoją w sprzeczności z wartościami, które powinny być fundamentem naszego miasta. Zamiast wspierać ideę równości i szacunku, Pańska reakcja wzmocniła podziały i dała niebezpieczny sygnał, że władze miasta ignorują akty nienawiści takie jak te, które miały miejsce ze strony kiboli.
Podjęliśmy próbę spotkania się z Panem, aby się wzajemnie poznać i przekazać nasz punkt widzenia na wydarzenia z parady miejskiej, a także po prostu oczyścić atmosferę po niepotrzebnych spięciach. Niestety nikt z Pańskiego sekretariatu nie odniósł się do naszej propozycji spotkania, pomimo obietnicy oddzwonienia.
Apelujemy do Pana o jednoznaczne opowiedzenie się jako nasz sojusznik w promowaniu równości, otwartości i szacunku dla każdego człowieka – wartości, które pasują do Bolesławca o wiele lepiej niż banda agresywnych kiboli.
Liczymy, że jako prezydent miasta będzie Pan wspierał inicjatywy sprzyjające dialogowi, tolerancji i wzajemnemu zrozumieniu, które są fundamentem silnej i zjednoczonej społeczności. Jako osoby LGBT byliśmy, jesteśmy i będziemy jej częścią, i będziemy działać na rzecz równości. I wcale nie chcemy tego robić w kontrze do władz miasta, jak być może Pan to odbiera, lecz z Pańskim wsparciem.
Zapewniamy, że nie jesteśmy wrogo nastawieni ani inspirowani politycznie, natomiast chętnie spotkamy się z Panem i pomożemy w umacnianiu wizerunku Bolesławca jako otwartego, europejskiego miasta.
Z wyrazami szacunku
Mateusz Machowicz
Witold Chudy
Do wiadomości:
- Katarzyna Kotula – Ministra ds. Równości
- Piotr Borys – Poseł na Sejm RP
- Zofia Czernow – Posłanka na Sejm RP
- Krzysztof Śmiszek – Poseł do Parlamentu Europejskiego
- Bezpartyjni Samorządowcy
- Marszałek Dolnego Śląska
- Wojewoda Dolnośląski
- Pełnomocniczka Prezydenta Wrocławia ds. Równego Traktowania
- Kultura Równości
- Kampania Przeciw Homofobii
- Miłość Nie Wyklucza
- Lambda Polska
- Koalicja Miast Maszerujących
- Homokomando
- Gazeta Wyborcza
- OKO.press
- WP.pl
- Replika
- Istotne.pl