Strzelanie nawodne odbyło się na jeziorze Ostrowiec. Brygada: – Żołnierze po załadowaniu amunicji do Bojowych Wozów Piechoty ustawili się na linii wyjściowej, która znajdowała się w momencie zetknięcia ziemi z wodą. Po usłyszeniu sygnału ruszyli, by dopłynąć do czerwonych boi, które stanowiły moment, od którego można było otworzyć ogień.
Galeria (8)
Pokaż pozostałe zdjęcia (5)
Dragoni prowadzili ostrzał na dwóch równoległych ścieżkach do celów, które były oddalone o 700 metrów. Jednostka:
Pierwsze ukazywały się cele przedstawiające figurę bojową nr 50 – transporter opancerzony. Do nich prowadzili ogień z działa kalibru 73 mm, jest to przeciwpancerny granat. Kolejny cel to grupa piechoty, który był ostrzeliwany z karabinu maszynowego 7,62 mm. Po zakończonym strzelaniu BWP-1 zawracały na wysokości zielonych boi, które oznaczały linię przerwania ognia i wracały na ląd.
Mimo że Dragoni nieczęsto mają okazję wykonywać tego typu strzelania, profesjonalnie wyszkolone załogi wozów bojowych poradziły sobie z nim bardzo dobrze. Wymóg możliwości pływania ciężkiego sprzętu jest jednym z priorytetów Wojska Polskiego ze względu na ukształtowanie terenu w Polsce (liczne rzeki i jeziora, tereny podmokłe itp.). Wozy bojowe BWP-1 wymóg ten spełniają, więc podczas sojuszniczych ćwiczeń Defender jednym z wielu sprawdzanych zagadnień było wykonanie strzelań bojowych podczas pływania, które dowiodło wysokiego profesjonalizmu świętoszowskich Dragonów.
Przed nimi ostatni tydzień międzynarodowego współdziałania na poligonie drawskim w ramach ćwiczenia Defender, więc jeszcze nie raz przyjdzie im stanąć przed różnorodnymi oraz skomplikowanymi zadaniami, aby doskonalić współpracę w gronie sojuszniczym.