20 grudnia, późnym wieczorem, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Legnicy został poinformowany przez 33-letniego legniczanina, że kierująca autem po tym, jak uderzyła w prawidłowo zaparkowany pojazd, odjechała – jak gdyby nigdy nic – z miejsca zdarzenia. Zgłaszający miał duże wątpliwości co do stanu trzeźwości kobiety za kierownicą.

I jak się okazało, absolutnie słusznie. Asp. Krzysztof Oleniacz z legnickiej KMP:

Po niezwłocznym przybyciu na miejsce legniccy policjanci uniemożliwili kontynuowanie jazdy 34-letniej mieszkance Legnicy.

Mundurowi, wyczuwszy od kierowczyni silną woń alkoholu, poddali ją badaniu. Rzecznik:

Badanie alkomatem wykazało ponad 4,5 promila, co jest niechlubnym rekordem mieszkanki naszego miasta.

Policja:

Gratulujemy odpowiedzialnej postawy zgłaszającemu, który poważnie potraktował zagrożenie, jakie stworzyła nieodpowiedzialna kierująca.

34-latce grozi teraz kara do dwóch lat odsiadki.