W sobotę, 10 maja, do Polski powróciło prawie 100 żołnierzy 10 Brygady Kawalerii Pancernej (10BKPanc). Wraz z nimi przyleciało również kilkudziesięciu „misjonarzy” z innych jednostek. Była to pierwsza tak liczna grupa powracająca z XIV zmiany polskiego kontyngentu. Niedługo kolejne przyloty.

Galeria (23)

Zobacz zdjęcie 1 z galerii
1 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 2 z galerii
2 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 3 z galerii
3 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Pokaż pozostałe zdjęcia (20)
Zobacz zdjęcie 4 z galerii
4 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 5 z galerii
5 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 6 z galerii
6 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 7 z galerii
7 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 8 z galerii
8 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 9 z galerii
9 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 10 z galerii
10 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 11 z galerii
11 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 12 z galerii
12 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 13 z galerii
13 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 14 z galerii
14 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 15 z galerii
15 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 16 z galerii
16 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 17 z galerii
17 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 18 z galerii
18 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 19 z galerii
19 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 20 z galerii
20 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 21 z galerii
21 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 22 z galerii
22 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra
Zobacz zdjęcie 23 z galerii
23 / 23 · Autor zdjęcia: Katarzyna Przepióra

Kiedy wielki Boeing C-17 Globemaster U.S. Air Force wylądował na płycie lotniska, było już wiadomo, że lecący nim żołnierze są bezpieczni. Planowany na 6:10 przylot nie opóźnił się nawet o minutę.

Jeszcze na lotnisku żołnierzy powitali: podpułkownik Mariusz Kujawa, starszy specjalista w Oddziale Transportu i Wsparcia Państwa Gospodarza Pionu Wsparcia DORSZ, zastępca szefa sztabu do spraw operacyjnych pułkownik Piotr Zieja, szef sekcji współpracy cywilno-wojskowej major Wiktor Kotlarz i podoficer sekcji logistyki brygady chorąży Mirosław Ulbrych.

Zmęczeni, ale szczęśliwi żołnierze, wychodząc w samolotu, ogarniali najpierw wzrokiem krajobraz, tak inny od tego, który towarzyszył im przez ostatnie 6 miesięcy. – Zapomniałem już jak tu jest zielono. Trawa, drzewa, nie mógłbym żyć gdzie indziej – rozmawiali, siedząc już w autokarach.

Po krótkim instruktażu obsługi lotniska żołnierze zdali broń, zapakowali bagaże i w ciągu 2 godzin byli już w drodze do Świętoszowa. Tu na mężów, ojców, synów, córki czekały rodziny. Było wiele radości, uśmiechów, a jeśli pojawiły się łzy, to jedynie łzy szczęścia. Siarczyste całusy od mam, uściski od ojców, laurki od dzieci i rozpromienione spojrzenia żon rozmiękczyłyby najtwardsze serca, ale po półrocznej rozłące nikt tu nie krył wzruszenia.

– Moja córcia nic nie wie o moim powrocie – śmieje się sierżant Dorota Bąk, którą przyszła powitać jedynie przyjaciółka. – Dziś ma urodziny i robimy jej wielką niespodziankę. Będzie prezent, którego długo nie zapomni.

(informacja: Katarzyna Przepióra/ii)