Ktoś pisze o personelu czyli ludziach ze szpitala. Ale oni głośno nic nie powiedzą. Dokładnie wiedzą, że „na taczki” nikt nie ma dziś czasu ani siły, bo każdy musi utrzymać rodzinę. W tym momencie obrona Kamila Barczyka to rzeczywiście polityczne i wizerunkowe samobójstwo, ale jego patroni mają związane ręce z kilku powodów
Ludzie z Ratusza z Romanem na czele oraz ze Starostwa Powiatowego nie bronią samego Barczyka z miłości do niego. Oni bronią siebie.
Jeśli Barczyk oficjalnie „utonie” prokuratorsko lub finansowo, pociągnie za sobą tych, którzy podpisywali zgody, dotacje, przymykali oczy na Medask i organizowali jednogłośne konkursy.
Oni mają wspólny interes finansowy. Stworzyli system który pompował publiczne pieniądze w konkretne, prywatne i medialne kanały.
Odcięcie jednej głowy tej hydry grozi tym, że ktoś zacznie mówić, by ratować własną skórę. Stworzyli układ bez praworządności i zasad moralnych w tym lokalnym grajdołku. Kiedy instytucje, które powinny stać na straży prawa, stają się narzędziem w rękach jednej kliki, poczucie sprawiedliwości znika.
Parasol ochronny nad Barczykiem wydaje się dziś pancerny, bo opiera się na układach partyjno – samorządowych sięgających Wrocławia, gdzie „Bezpartyjni Samorządowcy” i ich koalicjanci przez lata budowali swoje imperium wpływów. Nawet jeśli NFZ i NIK pokazują twarde dowody na oszustwa, w takich systemach sprawę najczęściej próbuje się „rozmnożyć” w nieskończonych odwołaniach sądowych, procedurach administracyjnych i medialnym zagłuszaniu, licząc na to, że temat w końcu ucichnie, a mieszkańcy machną ręką.
No i częściowo mają w tym rację. Bo nie wystarczy tu pisać. Trzeba po prostu działać. Nagłaśniać nie tylko klikę z MEDASK ale i tą która działa gdzieś w tle.
Lamberg gdzie nie jest przypadkiem pojawienie się nazwiska Nahorecka. A jeśli tak to nalęży i tą spólkę ”prześwietlić” bo może to być ”pralnia brudnej kasy”
Może?