Odkładać pieniądze? Gdzie

  • Dobrze oceniany

    ja wiem - może była tego warta:D

  • Dobrze oceniany

    Może... napisałam wyżej w "kryształach" a powinnam w "kryształkach". Czyżbym była mniej warta? ;-D

  • Dobrze oceniany

    to nieładne pytanie:D bo nie mam podstaw by oceniać twoją wartość:D

  • Dobrze oceniany

    A tak to zabrzmiało ;-) Idę spać, buziaczki :-).

  • Dobrze oceniany

    eh, zawsze możesz mi udowodnić swoją wartość:Psłodkich snów.

  • Dobrze oceniany

    SebeQ -- jak widzisz lotosik z adamem inwestują w gadu gadu na forum, a mądrej odpowiedzi się nie doczekałeś. Według mnie banki ledwo chronią pieniądze przed inflacją. O zarobku można pomarzyć.

  • Dobrze oceniany

    Czarny Lotos - szkoda mi Ciebie...

  • Dobrze oceniany

    No właśnie... Ja to o konketach a Lotosik z Adamem o duperelach... nie dziwota że każdy temat sie rozsypuje. Wracając. W sumie to gra w akcjach jest... moim zdaniem... cięzka, trzeba być na bieżąco tu zatrudniłbym jakieś biuro do tego, poza tym jest ryzyko że jak akcje spadną to szukaj "głupiego" co je kupi. Jeśli chodzi o fundusze, to tu biura spisują się ładnie bo są na bieżąco, a mi często czasu brakuje na śledzenie giełdy. Wiem że OVB Allfinanz dobrze prowadzi fundusze, nie wiem co myślicie.

  • Dobrze oceniany

    Dałbym Ci 850zł na rękę i utrzymaj za to czteroosobową rodzinę i jeszcze odłóż coś. Szkoda gadac, a Ty się mnie pytasz czy ja wszystko wydaję?

  • Dobrze oceniany

    SebeQ, jeśli nie napisałam konkretów to nie wiem w jakim języku Ty czytasz!Do Zdziwiony:Ty serio piszesz?

  • Dobrze oceniany

    Niestety serio...

  • Dobrze oceniany

    Jak można przeżyć za 850 złoty? Przecież to niemożliwe! :-0

  • Dobrze oceniany

    Sebku - nie żebym się czepiała - ale Ty pracujesz w ovb alianz, więc to chyba jakaś próba reklamy?

  • Dobrze oceniany

    Hmm to dziwne. Że gdzie pracuje?

  • Dobrze oceniany

    Do Czarny Lotos. Niestety jest to możliwe i prawdziwe. Ja zarabiam 850zł na rękę i moja małżonka podobnie tylko, że ona pracuje na umowę o dzieło i raz ma pracę raz nie. Nie chcę pisać gdzie pracuję, bo nie chodzi o to by robić anty reklamę, ale powiem, ze np. w hipermarketach jest tak samo. Dlatego moja reakcja na podjęcie tego tematu była taka a nie inna. Pozdrawiam i wycofuję się z dyskusji. PS. Piszesz, że jest niemożliwym przeżycie za tę sumę. Tak to prawda i na tym żerują banki. Niestety, aby przeżyć musieliśmy się zadłużyć. Co będzie potem? Nie wiem. Życie pokaże.