Zamiast fotoradarów

  • Dobrze oceniany

    Elektryka prąd nie tyka - rozsądek też.

  • Dobrze oceniany

    Tyka i to czasami bardzo dotkliwie ;-) Rozsądek owszem ;-) Projektowanie swoją drogą :p
    Ps Po prostu "głupota" ;-).

  • Dobrze oceniany

    Głupotą to jest wiara, że jakiekolwiek urządzenie zwolni człowieka z myślenia i odpowiedzialności! Pełno jest bezsensownych ograniczeń. Próby wyprzedzania powodują wypadki a ludzie tracą szacunek do prawa i lekceważą także te znaki które są słuszne i sensowne. Wydaje się, że to XX zaproponował słuszne rozwiązanie.2009-04-13, 21:13A skoro życie ludzkie jest najcenniejsze to może zakazać jazdy szybszej niż 20 na godzinę? Albo w ogóle zakazać jazdy samochodem? ;).

  • Dobrze oceniany

    Tytułowy temat przekazałem dzisiaj Prezydentowi Bolesławca panu Romanowi. Ponieważ spotkałem się ze zrozumieniem i życzliwościom pozostało tylko oczekiwać na efekty -.

  • Dobrze oceniany

    Bezpieczeństwo w ruchu i mniejszy fiskalizm policji -- czy to jest potrzebne?

  • Dobrze oceniany

    Jeżdżę ponad 20 lat i wiem, że na niektórych kierowców nic nie działa, ani znaki ani fotoradary ani kary. Wystarczy wybrać się do Chojnowa. Tir zajechał mi drogę, bo się chyba zniecierpliwił czekaniem a następny też. Musiałam czekać, choć to ja miałam pierwszeństwo. Inny wyprzedzał mnie mając linię ciągłą, zakaz wyprzedzania i zajęty przez tir lewy pas. Musiałam zwolnić i go wpuścić. Zabierać prawo jazdy, kierować do prac publicznych, wywieszać zdjęcia piratów wraz z danymi osobowymi, a notorycznym piratom zabierać samochody - może by to coś dało.

  • Dobrze oceniany

    Ma Pan dużo racji ale powinniśmy dążyć do ucywilizowania kierujących. Jeszcze sporo ludzi zginie zanim to się stanie ale chyba warto.

  • Dobrze oceniany

    Przemysławie 1954, jam pani z miasta, tak dla sprostowania. Zwróć uwagę: musiałam, miałam, płeć wyłania się sama.

  • Dobrze oceniany

    Przepraszam Panią Szafir za zmianę płci.

  • Dobrze oceniany

    Przeprosiny przyjęte, ale żeby mi to było ostatni raz.

  • Dobrze oceniany

    Przeprosiny to pikuś a co z tematem postu? -jakieś pomysły?

  • Dobrze oceniany

    O nie mój panie, moje przeprosiny to nie pikuś, ja bardzo rzadko je przyjmuję, prawie, że wcale. A sposób? Na pewno nie ma jednego. Trzeba próbować różnych. Na przykład nie wsiadajmy do samochodu z kierowcą, który pił alkohol, starajmy się uniemożliwić mu jazdę. Znam kogoś, kto zadzwonił na 997, bo kierowca kompletnie pijany wyjechał na drogę, nie udało się go zatrzymać, dobrze, że zatrzymała go policja zanim narobił bigosu. Może jakieś akcje z udziałem autorytetów ( Leszek Kuzaj, Hołowczyc ) i powoli drobnymi kroczkami zmieniajmy złe nawyki. Większa stanowczość policji też by się przydała. Na mnie źle działają tablice z napisem ilu tu, w tym miejscu zginęło, bo mnie to stresuje. Są fachowcy niech myślą.

  • Dobrze oceniany

    Tematem jest coś zamiast fotoradarów -- miałem na myśli światła hamulcowe.

  • Dobrze oceniany

    Jak się nie zmieni złych nawyków niektórych kierowców to i światła nic nie zdziałają.

  • Dobrze oceniany

    No właśnie - złe nawyki. O tym jest dyskusja. Ale jak je zmienić? Czy w sposób przyjazny kierowcom czy fiskalizmem? Te problemy dotyczą nas wszystkich. Większość opowiada się za przestrzeganiem prawa ale system jego egzekwowania wywołuje kontrowersje. A więc jak ma być? -- Policja przyjazna czy bezwzględnie fiskalna?