Komu powierzamy kase

  • Dobrze oceniany

    Niedawne wydarzenia z tzw "kryzysem"dowiodly. Czym kieruja sie uzdrowiciele i straznicy naszych pieniedzy. Najpierw byla wielka akcja namawiania spoleczenstwa aby powierzyc oszczednosci funduszom. /byla to "nibyprywatyzacja ZUS/. Po dziesieciu latach okazuje sie ze: kasa znikla. Scislej mowiac zniknely procenty od skladek. Jakims cudem stroze kasy maja sie dobrze, tylko sama kasa doznala uszczerbku. Te brakujace dwadziescia pare miliardow. 22 300 000 000. Wystarczyloby na zalatwienie wielu problemow spolecznych albo pozwoliloby obnizyc oplaty. Niestety wzbogacily czyjes konta kosztem szarych obywateli. dlaczego sie tak dzieje? - DLATEGO ZE KTOŚ NA TO POZWALA. Pozwala na to "przyjazne i tanie panstwo ". Czy PTE to strażnicy naszej przyszłosci czy zwykli złodzieje i kombinatorzy? Powyżej wpisana kwota jest wręcz astronomiczna. A pragnę przypomniec ze oprócz niej OFE pobierały okolo 9% naszych składek jako opłate /wynagrodzenie /co uczynilo sumę 10 600 000 000 złotych. TAK WIĘC DRODZY RODACY WPŁACILISCIE 120 MILIARDOW DO FUNDUSZY A TE PRZEZ 10 LAT ZAROBIŁY WAM 1% A PRZECHULAŁY /22, 3 + 10, 6 = 32, 9 MILIARDA /. RAZ JESZCZE MOWIĘ -- dlatego że: ZE KTOŚ IM NA TO POZWALA. -- Jakiś geniusz finansow wymyslił OFE /ten geniusz to socjalista/ - wniosek stąd prosty - trzymajcie państwo i socjalistow daleko od swoich pieniędzy. Prosze sobie przypomniec jak 10lat temu różnej masci akwizytorzy jezdzili po domach i sprzedawali wam "SWIETLANĄ PRZYSZŁOŚĆ". Dzisiaj rząd dopiero po 10-ciu latach zablokował im bandyckie prowizje zmniejszajac je do 3, 5% -znowu pytanie: co robiły poprzednie rzady? Wynika z tego ze nikt nie kontroluje pieniędzy w spółkach skarbu panstwa. Nie byłoby w tym nic strasznego gdyby nie fakt że "PANSTWO" zmusza nas do płacenia składek ZUS. A na sam koniec jako KWIAT DO KOŻUCHA jak juz doczekacie sie tej jałmużny to można umrzec z wrażenia. Nie wspomnę już o leczeniu chorób na tzw NFZ.

  • Dobrze oceniany

    Popieram w 100% kazdy powinien pracowac na siebie i wlasna emeryture i tak trzeba korzystac z prywatnych lekarzy bo na nfz to z grypa ci nie pomoga!

  • Dobrze oceniany

    Przemku! W pierwszym zdaniu napisałeś -"Niedawne wydarzenia z tzw "kryzysem"dowiodły. Czym kierują się uzdrowiciele i strażnicy naszych pieniędzy. " Każdy średnio rozwinięty umysłowo człowiek wie że takimi prawami rządzi się rynek finansowy. Raz jest lepiej a raz gorzej. Przemku! Czy Ty umiesz chodzić? Bo jeśli tak to mam pytanie: Ile razy się przewróciłeś zanim osiągnąłeś sukces i zacząłeś chodzić. Na pewno i dziś zdarza Ci się potknąć lub otrzeć o coś ale czy to oznacza że nie umiesz chodzić czy to zaprzecza Twojemu sukcesowi? Czyżbyś należał do ludzi którzy przy pierwszym problemie odwracają się plecami i uciekają krzycząc że złe bez zdania racji? Masz rację że stróże kasy mają się dobrze ale tylko dla tego że nasze pieniądze mają się dobrze bo jak sam napisałeś "Ściślej mówiąc zniknęły procenty od składek. "Czy ktoś zagwarantował że te procenty nie powrócą? Gwarantuję Ci że te pieniądze -22 300 000 000 jak podałeś-obojętnie gdzie dane nie zmieniłyby obecnego stanu. To co piszesz to obiecywanie gruszek na wierzbie- to takie socjalistyczno-komunistyczne gadulstwo. "Czy PTE to strażnicy naszej przyszłości czy zwykli złodzieje i kombinatorzy? " to pytanie zadam inaczej-CZY PRZEDSIĘBIORCY ŚWIADCZĄCY USŁUGI DLA LUDZI TO ZŁODZIEJE I KOMBINATORZY CZY TEŻ DOBROCZYŃCY DAJĄCY LUDZIOM PRACĘ KTÓRA POZWOLI IM REALIZOWAĆ SWOJE PLANY? Czy Przemek to krętacz czy uczciwy człowiek? Krętacz -bo interpretuje fakty rysując czarny scenariusz pomijając świadomie korzyści z zaistniałej sytuacji? Uczciwy-bo informuje ludzi jakie tymczasowe skutki wywołał kryzys? Nie ulega wątpliwości że PTE dadzą nam więcej niż nasz "Zakład Utylizacji Staruszków"! ZUS to tak zwany dobrowolny przymus dla nas. Nie ulega wątpliwości że obecny kryzys miałby jeszcze straszniejsze skutki gdybyśmy sami zarządzali swoimi pieniędzmi bo przecież ilu z nas zna się na giełdzie i wie jak zarabiać na spadkach? Myślę Przemku że to co napisałeś nie do końca jest uczciwe.

  • Dobrze oceniany

    Skoro zostałem wywołany do tablicy; Akwizytorzy tych firm obiecywali nam emerytury wyższe niż w Niemczech. Na szkoleniach akwizytorom obiecywano krociowe zyski. ZUS - zmusza nas do płacenia składek a więc nie mamy wyboru. Zarządcy naszych pieniędzy najpierw zabezpieczyli sobie horrendalne wynagrodzenia za "pomnażanie " składek. Obiecywano ludziom że ich pieniądze zostaną pomnożone w znacznie większym stopniu niż na lokatach bankowych, a więc granicą przyzwoitości byłoby zapewnienie zysku na minimum tym poziomie. Klienci funduszy nie lokowali pieniędzy w kasynach gry tylko w funduszach które były namaszczone przez skarb państwa. Moim zdaniem jest to MAJSTERSZTYK kombinatorstwa -- pieniądze właściwie są, prowizja się należała, odsetki są również - /a wiec czego ja się czepiam? /. TERAZ TO SAMO DLA NIEKUMATYCH -- proszę sobie wyobrazić że; Obywatel włożył do banku sto tysiecy na 5% na 10 lat. /100 000 * 5 %/. Po dziesieciu latach powinien otrzymac 162 889, 46zł A tymczaeem nasi fachowcy z funduszy zrobili tak ze kiljentow zostało po 10-ciu latach 100 000 - 9, 5 /koszta/9500 = 90500 zł + 1% zysku 1000 daje to 91500 zł Czy dalej Pan chce mi oraz innym wmówić że ja piszę nieuczciwie.

  • Dobrze oceniany

    Panie Przemku! :) Toż to czysty przykład demagogii :) magia cyfr potrafi wiele :) czemu? Czy jest Pan lub może ktoś z czytających w stanie wskazać na 10-cio letnią lokatę dającą po tym czasie zysk na poziomie 162889, 46 zł? Dziesięcioletnia lokata w banku? Chyba próżno by szukać. Z tego co wiem to banki w długoterminowych lokatach podają zysk a raczej oprocentowanie jakie zostanie dopisane na końcu-PROSZĘ PAMIĘTAĆ JESZCZE O "PODATKU BELKI"jeśli chodzi o uczciwość :)
    Myślę że porównywanie tych dwóch sposobów inwestowania pieniędzy już samo w sobie jest nieuczciwe -w tym kontekście- chociażby ze względu na charakter tych inwestycji. Jestem pewien że każdy ją widzi i Pan również Panie Przemku. Pańska wypowiedź utrzymana w tonie i formie teorii spisku jest oparta jedynie na gdybaniu i płaczliwym rozpamiętywaniu przeszłości. Ale odwróćmy sytuację. Wyobraźmy sobie że nie ma kryzysu a fundusze wypracowały zysk taki jak przed kryzysem i ludzie dostają wysokie emerytury(nawiasem mówiąc system PTE jest obliczony na minimum 30 lat inwestycji a Pan opiera się na 10 latach-nieprawdaż? ). Czy wtedy koszty miały by znaczenie? Czy nadal obstawał by Pan przy miernocie zysków bankowych?

  • Dobrze oceniany

    To nie magia cyfr a odsetki w wysokosci 5% rocznie narastająco w czasie 10-ciu lat Powiedzmy ze podatek belki to nawet 50% zysku to pozostaje nam 131444, 5zł. Wychodzi realnie 3, 1& rocznie a nie , 1%. Fakty są mi znane - Pozostaje ALE. Powtarzam że akwizytorzy funduszy wprowadzali swych klijentów celowo a błąd roztaczając przed nimi swietlaną przyszłosc. Co do ostatniego kawałka pana wywodu jest tak: nie trzeba byc nadludzko rozgarniętym aby wiedzieć że lokata na giełdzie kiedyś pęknie jak mydlana bańka. GIEŁDA TO "KASYNO GRY". Miernota bankowa w rzeczywistości tylko częsciowo chroni wartość kapitału początkowego ale nie zawiera znamion ryzyka i jest przewidywalna. Ludzie w wieku emerytalnym są już bezbronni i nie maja ani siły ani czasu walczyć ze skutkami pomyłek funduszy. Jakoś tak się składa że o swoich zyskach fundusze nie zapomniały i zagarneły je w słusznej wysokości. Ja nie polemizuje z kryzysem - Ja ubolewam że finansiści zagarneli konfitury od ciułaczy a na koniec powiedzieli im że niestety nie udało się bo był kryzys. Raz jeszcze Panu przypominam że - TE SKŁADKI SĄ PRZYMUSOWE. Stan polskiej gospodarki jest wprost proporcjonalny do umiejetnosci zarządzających. Jeśli ma pan ochotę polemizować dalej zapraszam /gg 4659610/ prześle Panu link.

  • Dobrze oceniany

    Witam Przemku! Traktuję tę polemikę zabawowo-co nie oznacza że Pańskich wypowiedzi nie traktuję poważnie. W swoich wypowiedziach przedstawiam inny punkt widzenia po to aby ludzie czytający to forum mieli szersze spojrzenie a nie tylko jednostronny punkt widzenia. Fundusze emerytalne to twór powstały na skutek zmian wymuszonych tragicznym stanem ZUS-u i innymi czynnikami. Ludzie zarabiający pieniądze na sprzedaży OFE(choć i tak zostaliśmy do tego przymuszeni) -co tu dużo ukrywać- nie mieli odpowiedniego wykształcenia i przeszkolenia. Początkowy okres to były niesamowite żniwa finansowe a poszczególne PTE prześcigały się w wysokościach prowizji po to aby pozyskać jak największą ilość akwizytorów i jak najmocniej zmotywować ich do pracy. Brak wiedzy tych nieszczęsnych ludzi powodował takie a nie inne sposoby przekonywania ludzi do zapisania się do takiego a nie innego OFE. Gwarantuję nie chodzi mi tu o obronę tych ludzi lecz o wskazanie na indolencję systemu rekrutacji i szkolenia. Znane są przecież przypadki płacenia za zapisanie się do danego OFE a to jest już nieuczciwe i karalne. Wielu akwizytorów OFE opowiadało niestworzone historie o nieistnieniu OFE do którego potencjalny klient wymarzył sobie się zapisać lub o jego stanie upadłości. Prawdą jest też to co Pan tak podkreśla, że obiecywali świetlaną przyszłość na emeryturze ale czyż nie właśnie po to został stworzony ten system? Ci nieszczęśnicy z braku wiedzy a wielu z nich z cynizmu i ignorancji opowiadali wszystko aby dostać swoją wielką prowizję za zdobyty podpis. Chciałbym tu zwrócić Pana uwagę jak i ludzi czytających naszą dyskusję że ten system emerytalny został policzony tak że najefektywniejszy będzie dopiero po minimum 30 latach a do tego czasu zostało nam jeszcze trochę lat. W kwestii banków to zgadzam się z Panem że pieniądze w tej instytucji nie są obarczone ryzykiem giełdowych spadków tak bardzo jak TFI ale nie jest to tak do końca ze stabilnością tego zysku. Na pewno nie umknęło pańskiej uwadze to że banki obniżyły oprocentowanie lokat dosyć znacząco gdy nastał kryzys. Utrzymanie stałego oprocentowania w bankach przez tak długi czas jest raczej mało realne ponieważ lokaty terminowe w wielu bankach nie odnawiają się a jeżeli to nie na takie samo oprocentowanie co pokazał ostatni rok. Można oczywiście zdywersyfikować ryzyko i zainwestować pieniądze w lokaty strukturyzowane które mają gwarancję zwrotu kapitału ale i one w części oparte są o TFI. Powstaje pytanie. Czy my sami jesteśmy w stanie zagwarantować sobie zysk czy też lepiej powierzyć pieniądze ekspertom? Prawda że można ciskać na nich gromy za to że wzięli pieniądze za to że dziś są wypracowane takie a nie inne zyski... ale tu też nasuwa mi się pytanie... czy oni są temu winni czy też znaleźli się w sytuacji podbramkowej stworzonej przez rozchwiany rynek USA. Ten kryzys zrobił bardzo wielką i dobrą rzecz dla nas wszystkich a w szczególności dla zarządzających TFI i OFE. Pokazał jak ważna jest dywersyfikacja ryzyka-a zdaje się że niektórzy o tym zapomnieli niesieni falą hossy-jak również nauczył ich jak przeciwdziałać podobnym zagrożeniom. Pozdrawiam serdecznie.

  • Dobrze oceniany

    NO - nie sposób zaoponować -- Zgadzam się z Panem w całej rozciągłości naszej dyskusji. Cel miałem identyczny. Ja osobiście /na innym forum/ zajmuje się opisywaniem stosunku państwa /Polski/ do pojedynczego obywatela /Polaka/ Staram się zwrócić uwagę czytelnika na strukturalną wręcz niechęć " państwa " do własnego ziomka. Wszelakie zło może mieć miejsce dlatego że istnieje ustawowe przyzwolenie na takie praktyki. Tu prym wiedzie nasz sławny ZUS który osiąga niemalże mistrzostwo w podporządkowywaniu sobie klientów /a właściwie chlebodawców/. Manewrowanie człowiekiem doprowadzone zostało niemal do perfekcji. Państwo właśnie powinno pełnić służebną role wobec obywatela chroniąc go przed wszelakimi pułapkami i zawiłościami systemu finansowego. Właśnie po to pojedynczy człowiek idzie do wyborów aby wybrać 'kierowcę swego autobusa"który bezpiecznie dowiezie go do celu. Administracja nie może tolerować a tym bardziej wspierać poczynań jakichkolwiek organizacji, firm, konsorcjów skierowanych przeciw pojedynczemu człowiekowi. Państwo z założenia powinno być monolitem nastrojonym na poprawę bytu swoich "cząstek elementarnych" Z wyrazami szacunku... przyjaznapolska.blog.onet.pl.

  • Dobrze oceniany

    Ciekawe co na ten temat ma do powiedzenia młode pokolenie?

  • Dobrze oceniany

    Temat w wycofywaniu -- zbyt trudny dla młodych.

  • Dobrze oceniany

    Najlepsza emerytura to kasa na własnym koncie, w dobrym banku. Nikomu nie trzeba się kłaniać, żeby wybrać. Z OFE i ZUS kokosów się nie dostanie. Wiele osób tak robi. Przed emeryturą robi się jeszcze remont mieszkania, wymienia samochód na nowy lub prawie nowy i korzysta z oszczędności, ale bez szaleństw.

  • Dobrze oceniany

    To wszystko prawda. Podzielam tą opinie. Lecz temat dotyczy tych nieszczęśników którzy muszą płacić ZUS itp.