Tragiczne dziury na trasie Trzebień- Gol…

  • Dobrze oceniany

    Nie da sie ukryć, że wyjeżdzając z Trzebienia, jadąc w kierunku Bolesławca już na kilkunastu pierwszych metrach pojawiają sie poważne problemy... Nie wjechanie w choć jedną z dziur graniczy z cudem... Co jakiś czas w rowach lądują auta! A od kołpaków przy drodze aż się roi! Najgorzej jest w nocy gdy te dziury są niezauważalne. Tym bardziej jeśli ktoś nieznający tej drogi jedzie zbyt szybko. Czy naprawdę nikt nie potrafi się tym zająć? Przecież do poważniejszych wypadków juz niewiele brakuje!

  • Dobrze oceniany

    Zgadzam się. Do dziś usuwane są skutki po wjechaniu do rowu tira. ;/ /.

  • Dobrze oceniany

    Problem dziur w jezdni kończy się po przekroczeniu tablicy z napisem "Województwo lubuskie Powiat żagański" jadąc w kierunku Zielonej Góry. Jakoś tam potrafią. Inna Polska czy kompetentni urzędnicy?

  • Dobrze oceniany

    Nie inna tylko tam asfalt jest "książkowy " i walcowany, a tu łopata kładziony po kawałku i gumiakiem deptany :-).

  • Dobrze oceniany

    Jak dla mnie to jest kompletna paranoja... te drogi to sie do niczego nie nadają Wstyd, ile jeszcze trzeba czasu do zrobienia pożadnych drog w tym kraju... "PLATFORMO"! Gdzie jest ten cud? Tak maja wyglądac polskie drogi? Jak narazie to nic nie powstalo, kazdy tylko gada ze cos zrobi... Puste słowa bez pokrycia w czynach. Tylko na posadach zalezy polskim rządzącym. W jednym są dobrzy, puszczaja ludziom jeden wielki kit. Taka wlasnie jest polityka ktora polega na obłudzie od wyborow do wyborów. ZAL!

  • Dobrze oceniany

    Ohoho... ktoś zaczął "kleić" te kratery... Tylko, że jak Olo stwierdził - gumiakiem deptane... Dobrze, że nasze władze nie muszą jeździć swoimi autkami przez takie drogi...

  • Dobrze oceniany

    Jedz do Chocianowa to zobaczysz za Gromadkom.

  • Dobrze oceniany

    Czy rzeczywiscie droga Klaudio widziałaś jak byly deptane gumiakiem? No chyba ze uzywasz drogowego zargonu i chodzi Ci o walec ogumiony... to w takim razie sie nie czepiam!

  • Dobrze oceniany

    Pamietacie (niektórzy) - za komuny były, oprócz innych, sztandarowe problemy: papier toaletowy-całoroczny i sznurek do snopowiązałek - sezonowy, od maja do sierpnia. Teraz, oprócz innych są dziury w drogach - problem całoroczny. Ja widze przede wszystkim partactwo, choć nie tylko. Jak długo obyło się bez remontu. Na ul. Tysiąclecia? Chyba 4 lata. Jeszcze jeden przypadek: na ulicy Lesnej, po zjeździe. Z jeleniogórskiej co roku pracowicie metodą " na gumiaka i łopatę" klei sie dziury po zimie, W lecie natomiast po deszczach są piekne kałuże - tak pod osie samochodu. Jak się wydaje mnie laikowi, ulica nie ma odwodnienia, jak większość. Najdziwniejsze jest to, że w miejscu gdzie są najgłębsze kałuże pod jezdnią płynie strumyk, czy przypadkiem nie. Można tej wody odprowadzić do tego strumyka właśnie. A jak długo wytrzymała jezdnia na moście na Bobrze? Przykładów można dalej mnożyć i racja jest, że inny lepiej sobie dają radę, nie mówiąc o niedalekiej zagranicy. Partactwo i niekompetencja. I nie pomogą maszyny i technologia.