liryk na jesien? tulipan w lutym,hmSatyrze? jakas melancholia?2010-02-16, 08:50ale teksty i muzyka interesujacanie znalam tego zespolu
Łąka kwiatów
-
Dobrze oceniany -
Dobrze oceniany
A ja polecam.
;feature=rec-LGOUT-exp_fresh+div-1r-6-HM
Dziękuję Stary Satyrze za powrót do przeszłości. SDM, Wolna Grupa Bukowina. -
Dobrze ocenianyJak bardzo chciałbym tak umieć tanczyć....
-
Dobrze ocenianyCoś mi mówi, że tańczysz jeszcze lepiej (na linie) :-).
-
Dobrze ocenianyZastanawiam się Lolko czy Leszek Wójtowicz był kiedyś w Bolesławcu? :-)
-
Dobrze ocenianyNie było go u nas, jak sądzę, choć najlepiej pewnie wie Iga, Ona jest kopalnią wiedzy o bolesławieckiej kulturze. A utwór znów piękny wkleiłeś, Satyrze!
-
Dobrze ocenianyKurcze pozmieniało się trochę w materi studniówkowej przez ostatnie 30 lat :-)Dawniej i tak bywało - prawie jak w kasynie na górce :-)
Teraz wygląda zupelnie inaczej :-)
-
-
Dobrze ocenianyo,kurcze lza sie w oku zakrecila.......
-
Dobrze ocenianyA tu coś ode mnie:
-
Dobrze ocenianyI wykrakałem:-)Juz nie musimy pytać Igi.Leszek Wójtowicz uświetni obchody 20 rocznicy samorządu 27 maja.Teraz będę się bał wkleić na "łąkę kwiatów" jakikolwiek link - aby nie podawać na tacy ludziom których nie lubię - dobrych pomysłów :-)Tę piosenke miałem na szpulach.
Pochodziła z Przeglądu Piosenki Prawdziwej "Zakazane Piosenki" -który odbył się w dniach 20 - 22 sierpnia 1981 roku w gdańskiej Hali "Olivia.
-
Dobrze ocenianyChorobliwa obawa podkradania pomysłów... zakaźna? Życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia :).
-
Dobrze ocenianyGrażyno - depczesz nam trawę Idź sobie :-)
-
Dobrze ocenianyBardzo lubię ten utwór i cytowałam go kiedyś w pewnej dyskusji na forum, ale pod innym nickiem :-) Dziś znalazłam to w archiwum i okazało się, ze to już 2 lata temu chlip, chlip :-).
-
Dobrze ocenianya,moze cos takiego aby nie chlipacbrakuje mi chusteczek juz
-
Dobrze ocenianyBrak kultury, zanik dowcipu i dystansu do świata i ludzi to tylko symptomy tej chorobliwej obawy podkradania pomysłów. Jak wyzdrowiejesz, satyr, wszystko wróci do normy.