Wszystko będzie do czasu poważnego wypadku. Włodarze miasta niech jadą do Lubina na szkolenie. Tam jak dla pieszych jest zielone to nie jadą auta i odwrotnie. Pozdrawiam Roman
Zielone dla pieszych, a obok ruszają sam…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Nie wierzę, w to co czytam w komentarzach.
Czego was uczą na prawko?
Zawsze strzałka w prawo na światlach – świadczyła o warunkowym przejeździe, ustępując pierwszeństwo pieszemu za skrzyżowaniem.
Czy to takie trudne?
Obserwuję sytuację na krzyżówkach, w których nocą jest wyłączana sygnalizacja świetlna i wtedy wszyscy stoją i czekają, aż proste skrzyżowanie jest puste i nic nie jedzie 🤦♀️
Nikt nie patrzy wtedy na znaki pionowe i to widać! -
Dobrze oceniany
Anonim (AEr0hl) napisał(a):
Pokaż cytatTrudna sytuacja jest na skrzyżowaniu Asnyka że Żwirki i Wigury. Zielona strzałka w prawo, a przejście dla pieszych jest ukryte za krzewami. O mało mnie nie staranowała pani z Lubania bo ruszyła z kopyta a ja byłam na przejściu bo miałam zielone. Może warto przyciąć ten felerny krzew, żeby widoczność była lepsza.
Może trzeba nie patrzeć w telefon co?
-
Dobrze oceniany
Anonim (1n2Db) napisał(a):
Pokaż cytatO tym skrzyżowaniu już od dawna pisano, „LEGENDA”. Wjeżdżający z Kościuszki. na zielonym, w połowie jego przejazdu zapala się zielone od PKP I Wesołej. Kierowcy jeżdżący np; po Wrocku wiedzą jak się zachować. Nie trąbią, nie ruszają, do póki skrzyżowanie będzie wolne. „Buraki”, trąbią ruszają, bo zapaliło im się zielone. Ale tu ukłon w stronę włodarzy. Przedłużyć cykl wjeżdżających z Kościuszki. Mało tego. Jak przyjedzie pociąg, i z PKP idzie grupka w stronę sądu, przechodząc po pasach, to już porażka. Nie wszystkie auta, które wjechały na zielonym z Kościuszki w stronę PKP, zdążą opuścić skrzyżowanie. Część aut zostaje, i ustępuje pierwszeństwa, moim zdaniem nie słusznie jadącym z góry czy od strony straży. Jest to bardzo niebezpieczne. Dlaczego nie ma kar, dla kierowców, z góry od PKP jak i od strony straży? To jest armagedon i nie dopuszczalne. Kodeks mówi wyraźnie. Dopóki skrzyżowanie, nie jest wolne, nie wjeżdżamy.
Nie mozesz wjechać na skrzyżowanie, jeśli wiesz, że nie mozesz go opuścić. Wjeżdżając od strony tunelu i skręcając w lewo w stronę PKP nie jesteś w stanie stwierdzić czy zdążysz je opuścić czy tez nie. A przecież nie będziesz stał przed sygnalizatorem i się zastanawiał czy piesi są na przejściu czy nie.
-
Dobrze oceniany
błąd popełniają jadący na wydrę od pkp w dół gdy ci od kościuszki nie zjechali z krzyżówki proszę nie pisać że wjeżdżają na czerwonym
-
Dobrze oceniany
Anonim (1n2Db) napisał(a):
Pokaż cytatO tym skrzyżowaniu już od dawna pisano, „LEGENDA”. Wjeżdżający z Kościuszki. na zielonym, w połowie jego przejazdu zapala się zielone od PKP I Wesołej. Kierowcy jeżdżący np; po Wrocku wiedzą jak się zachować. Nie trąbią, nie ruszają, do póki skrzyżowanie będzie wolne. „Buraki”, trąbią ruszają, bo zapaliło im się zielone. Ale tu ukłon w stronę włodarzy. Przedłużyć cykl wjeżdżających z Kościuszki. Mało tego. Jak przyjedzie pociąg, i z PKP idzie grupka w stronę sądu, przechodząc po pasach, to już porażka. Nie wszystkie auta, które wjechały na zielonym z Kościuszki w stronę PKP, zdążą opuścić skrzyżowanie. Część aut zostaje, i ustępuje pierwszeństwa, moim zdaniem nie słusznie jadącym z góry czy od strony straży. Jest to bardzo niebezpieczne. Dlaczego nie ma kar, dla kierowców, z góry od PKP jak i od strony straży? To jest armagedon i nie dopuszczalne. Kodeks mówi wyraźnie. Dopóki skrzyżowanie, nie jest wolne, nie wjeżdżamy.
Jeżeli skrzyżowanie nie jest wolne to jadąc z Kościuszki w stronę Chrobrego nie pchasz się na siłę nawet jeśli masz zielone. Nie interpretuje się przepisów tak jak mi pasuję. Tymczasem jak widzę że jest zawalone skrzyżowanie i nie wjeżdżam to słyszę trąbienie niecierpliwych Bolków. Po chwili jest czerwone robi się zator bo od strony Chrobrego ruszają ale nie mają gdzie bo jeszcze stoją pojazdy z Kościuszki. To samo w stronę straży jak to nazwałeś. Stoją na środku bo mają zielone ale skrzyżowanie nie jest wolne. Każdy myśli o sobie a przepisy są ważne tylko wtedy gdy są na „ moją” korzyść. To samo piesi puszczanie ich to obowiązek ale uczenie że pierwszeństwo mają rowerzyści i ci na hulajnogach jest wyrabianiem złego nawyku. Niektórzy ich normalne puszczają bo myślą że mają te same prawa co piesi a oni myślą że mają wszędzie pierwszeństwo i potem zdziwienie że wszędzie się pchają.
-
Dobrze oceniany
To miasto to coraz większa banda kretynow
-
Dobrze oceniany
Anonim (AEryB3) napisał(a):
Pokaż cytatTo miasto to coraz większa banda kretynow
dlatego jest tu szpital dla wariatow
-
Dobrze oceniany
Anonim (qnPQR) napisał(a):
Pokaż cytatJaka TO jest nietypowa sytuacja!. NA całym świecie W miastach, TAK SĄ swiatła skofigurowane, ŻE W TYM samym momencie jest zielone DLA pieszych I DLA samochodów skręcających. ALE wiadomosć, szok. Trzeba uważać, rozglądać SIĘ, zarówno kierowcy JAK I piesi. Myślmy jedni O drugich I będzie wszystko OK zamiast bezmózgów wchodzących NA pasy.
Bzdura! Np. w Anglii tak nie jest.
-
Dobrze oceniany
Zielone jest dla jadących prosto jak skręcisz masz czerwone
-
Dobrze oceniany
Moim zdaniem z ruchem pieszych i aut światła działają normalnie. Nie jest natomiast normalny czas zmian świateł i to przy obu tunelach. Dodatkowo w całym mieście ci którzy odpowiadają za stawianie konstrukcji ze światłami zupełnie nie myślą o widoczności świateł dla pierwszych pojazdów. A bez problemu da się przestawić słupki ze światłami. W innych krajach jest normą, że pierwsze auto widzi światła. To tyle.
-
Dobrze oceniany
To wszystko, co napisaliście powyżej to pikuś w porównaniu z ciekawym zjawiskiem socjologicznym na wszystkich, bez wyjątku, skrzyżowaniach. Zaobserwujcie kiedyś: w momencie zapalenia się zielonego światła dla pieszych, NIKT, PRZED WEJŚCIEM NA JEZDNIĘ, NIE SPOJRZY W LEWO, CZY CZASEM NIE NADJEŻDŻA JESZCZE JAKIŚ POJAZD. Wszyscy na ślepo walą na jezdnię!!! To potwierdzenie zaufania do wszystkich uczestników ruchu na drodze???!!!!
-
Dobrze oceniany
Przecież tak jest na co trzecim skrzyżowaniu w całym kraju, Polska myśl inżynieryjna nastawiona na rozjeżdżanie ludzi. Tych nieuków wysłałbym np do Anglii, czy skręcam w lewo czy prawo nigdy zielone dla pieszych się nie zapali, dlaczego?, bo piesi czekają dwa razy dłużej, o jeden cykl więcej po to żeby ich nie rozjeżdżać i dodatkowo muszą wcisnąć przycisk. Inżynieria na poziomie szkoły podstawowej.