Samochód wjechał na chodnik i potrącił s…

  • Dobrze oceniany

    Pytanie z innej ”beczki”?
    Co napiszecie kiedy jadący po chodniku młokos na hulajnodze kogoś potrąci?
    Kto będzie winny?
    Pieszy bo był w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiedniej chwili? 😉
    W Rynku obowiązuje zakaz ruchu.
    No i co?
    Kto z was łapie szczawia który bez wyobraźni popierdziela między przechodniami?

  • Dobrze oceniany

    Nikt bo wielokrotnie wezwane służby nic z tym nie robią. To samo jest w parku Waryńskiego – jeżdżą a dzieci się boją bawić na placu zabaw. Nikt – kompletnie nikt z tym nic nie robi, dopóki nie dojdzie do tragedii

  • Dobrze oceniany

    No właśnie. Nikt.
    Ale tu są już tacy co są gotowi do linczu na kierowcy. 😉

  • Dobrze oceniany

    Jak można wejść pod koła idąc chodnikiem, a cofający samochód najeżdża Ci na plecy, przewraca i wciąga pod koła???
    Ten pierwszy komentarz to pisał chyba ktoś opętany..

  • Dobrze oceniany
    falco57 napisał(a):

    No właśnie. Nikt.
    Ale tu są już tacy co są gotowi do linczu na kierowcy. 😉

    Pokaż cytat

    A Ty chyba potrafisz sobie podporządkować odpowiedź do swojego punktu widzenia

  • Dobrze oceniany
    falco57 napisał(a):

    No właśnie. Nikt.
    Ale tu są już tacy co są gotowi do linczu na kierowcy. 😉

    Pokaż cytat

    Widać po twoich poprzednich 150 komentarzach jaki jesteś ambitny 😂 i wiarygodny 🫣🤣🤣🤣 żeby tylko się odezwać

  • Dobrze oceniany
    Anonim (Ap8Vdm) napisał(a):

    Auto miało światła awaryjne i sygnał dźwiękowy cofania, trzeba być umysłowo niesprawnym żeby ze ścieżki rowerowej włazić wprost pod cofające auto. Mają ponad 80 lat i żadne nie nauczylo się przez całe życie oceniać zagrożenia? Rozumiem gdyby to było dziecko. Ale przecież to państwo jest najważniejsze w całym mieście i wszyscy powinni im ustępować miejsca. Nawet służby się śmiały że symulują. Wstyd w takim wieku symulować żeby wyłudzić odszkodowanie. A pomyślała Pani co przeżywa kierowca? Manewr cofania wykonany prawidłowo zachowanie kierowcy wzorowe ale Pani musi nagłośnić sprawę jakby ktoś umyślnie chciał Pani rodzicom zrobić krzywdę. Jak nie potrafią prawidłowo korzystać z chodnika tylko chodza po ścieżce rowerowej to sami się pchają pod koła. Czy to samochodu czy roweru lub hulajnogi. Tyle w temacie.

    Pokaż cytat

    Czy autor tego komentarza ma poukładane dobrze w głowie? Naprawdę trudno zrozumieć, jak można w taki sposób komentować sytuację, w której starsi ludzie zostali potrąceni przez cofający samochód.

    Ci Państwo szli spokojnie chodnikiem i zostali uderzeni od tyłu przez samochód wykonujący manewr cofania. Co według Pana mieli zrobić? Chodzić tyłem, bokiem, a może jedno z nich miało iść przodem, a drugie cały czas oglądać się za siebie, żeby przypadkiem samochód, który pojawił się za nimi, w nich nie wjechał?

    Starsza Pani w wyniku tego zdarzenia leży w szpitalu. Ma krwiaki w głowie, ułamany ząb i poważnie uszkodzoną rękę, nogę. I naprawdę uważa Pan/Pani że to wszystko wydarzyło się „na własne życzenie”? Że starsza osoba ma odpowiadać za to, że kierowca podczas cofania nie upewnił się, czy za samochodem znajduje się człowiek? I to dodatkowo na chodniku????

    Ci Państwo nie byli niewidoczni. Nie byli „krasnalami”, których nie sposób zauważyć. To właśnie kierowca wykonujący manewr cofania ma obowiązek zachować szczególną ostrożność i upewnić się, że może ten manewr bezpiecznie wykonać.

    A oskarżanie poszkodowanych o symulowanie, wyłudzanie odszkodowania czy sugerowanie, że sami „pchali się pod koła”, jest zwyczajnie podłe i bezpodstawne. Zanim napisze się takie rzeczy, warto pomyśleć, co by było, gdyby w takiej sytuacji znaleźli się Pana rodzice albo ktoś z Pana/Pani najbliższej rodziny. Czy wtedy również uznałby Pan, że ciężko ranna osoba jest sama sobie winna?

    Mam nadzieję, że odpowiednie służby dokładnie wyjaśnią przebieg tego zdarzenia i zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec osoby odpowiedzialnej. A Panu/Pani życzę przede wszystkim odrobiny empatii i zastanowienia się nad tym, co Pan /Pani pisze.

  • Dobrze oceniany
    Anonim (euIlcl) napisał(a):

    A Ty chyba potrafisz sobie podporządkować odpowiedź do swojego punktu widzenia

    Pokaż cytat

    Nie musze niczego sobie podporządkować. Wyrażam tylko swoje zdanie.
    Mam do tego prawo.
    Mam bo często widzę różne zachowania na ulicach i często widzę pieszych mających się ”święte krowy”

    I wolę będąc już rondzie wpuścić przed siebie ciężarówkę niż pieszego nie przechodzącego w odpowiednim miejscu.

  • Dobrze oceniany
    Anonim (vZI28) napisał(a):

    Czy autor tego komentarza ma poukładane dobrze w głowie? Naprawdę trudno zrozumieć, jak można w taki sposób komentować sytuację, w której starsi ludzie zostali potrąceni przez cofający samochód.

    Ci Państwo szli spokojnie chodnikiem i zostali uderzeni od tyłu przez samochód wykonujący manewr cofania. Co według Pana mieli zrobić? Chodzić tyłem, bokiem, a może jedno z nich miało iść przodem, a drugie cały czas oglądać się za siebie, żeby przypadkiem samochód, który pojawił się za nimi, w nich nie wjechał?

    Starsza Pani w wyniku tego zdarzenia leży w szpitalu. Ma krwiaki w głowie, ułamany ząb i poważnie uszkodzoną rękę, nogę. I naprawdę uważa Pan/Pani że to wszystko wydarzyło się „na własne życzenie”? Że starsza osoba ma odpowiadać za to, że kierowca podczas cofania nie upewnił się, czy za samochodem znajduje się człowiek? I to dodatkowo na chodniku????

    Ci Państwo nie byli niewidoczni. Nie byli „krasnalami”, których nie sposób zauważyć. To właśnie kierowca wykonujący manewr cofania ma obowiązek zachować szczególną ostrożność i upewnić się, że może ten manewr bezpiecznie wykonać.

    A oskarżanie poszkodowanych o symulowanie, wyłudzanie odszkodowania czy sugerowanie, że sami „pchali się pod koła”, jest zwyczajnie podłe i bezpodstawne. Zanim napisze się takie rzeczy, warto pomyśleć, co by było, gdyby w takiej sytuacji znaleźli się Pana rodzice albo ktoś z Pana/Pani najbliższej rodziny. Czy wtedy również uznałby Pan, że ciężko ranna osoba jest sama sobie winna?

    Mam nadzieję, że odpowiednie służby dokładnie wyjaśnią przebieg tego zdarzenia i zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec osoby odpowiedzialnej. A Panu/Pani życzę przede wszystkim odrobiny empatii i zastanowienia się nad tym, co Pan /Pani pisze.

    Pokaż cytat

    Wiesz co to jest ”martwa strefa”? 😉Szukasz obowiązku u kierowcy a nie piszesz o obowiązkach pieszego.
    Myślę że jesteś żywo zainteresowany tematem tyle że jednostronnie. 😉

  • Dobrze oceniany

    proszę bardzo. Komentujcie.

    ”Do tragicznego wypadku doszło w sierpniu 2023 roku w miejscowości Boćki (województwo podlaskie) , gdzie 47 – letni ojciec podczas manewru cofania samochodem terenowym śmiertelnie potrącił swojego 10 – miesięcznego syna. Sprawa zyskała ogromny rozgłos medialny w sierpniu 2026 roku, ponieważ na tej samej posesji ten sam mężczyzna doprowadził do kolejnego, niemal identycznego wypadku z udziałem swojego drugiego dziecka. ”

    ”Drugi wypadek (16 sierpnia 2026) Przebieg zdarzenia: Zaledwie po trzech latach od pierwszej tragedii, 47 – latek wykonywał prace na tej samej posesji, jadąc tym samym autem, tym razem z podpiętą przyczepą. Podczas manewru potrącił swojego kolejnego, 4,5 – letniego syna. Mężczyzna był przekonany, że chłopiec przebywa bezpiecznie w domu. ”

  • Dobrze oceniany

    Niefart, że kierowca nie zauważył w momencie cofania starszych ludzi. Ewidentny błąd kierowcy niestety… Kierowca nie widząc nic z tyłu powinien na przykład zabezpieczyć sobie miejsce cofania w postaci drugiej osoby… A czy były światła cofania, sygnał i inne pierdy to nie ma tu żadnego znaczenia…

  • Dobrze oceniany
    Anonim (qnPan) napisał(a):

    Każdego szkoda… ale skoro kierowca cofając miał włączone światła cofał ledwo kilka km/h to czy to wielkie przestępstwo? To ze ktoś jej wszedł pod koła czy to stary czy to młody nie oznacza ze jest przestępca, byla trzeźwa byla w pracy nie szalała po ulicach boleslaw. wiec po co podkręcanie sytuację? A córka się wypowiada jak by ktoś conajmniej chciał zabić jej rodziców, a prawda jest trochę inna ludzie nie widzieli świateł w aucie i cofania? Nie zatrzymali się bo.? Nie zdarzyli czy jak? Jedna wielka ściema zagapili sie zagadali weszli wprost pod auto służby z Bolesławca i teraz wielce ofiary, ok życzę im zdrowia ale piszcie prawdę a nie aferę kręcicie

    Pokaż cytat

    No niefortunny wypadek, a wielkie halo z tego jest robione. Córka to nowa aktywna celebrytka w Bolesławcu, dziwi mnie jej zachowanie, że udzieliła wywiadu na temat wypadku rodziców. Jest to trochę dziwne i nie na miejscu. No, ale jak ktoś lubi być w centrum uwagi cały czas, to się wcale nie dziwię, że nawet udzieliła wywiadu w tej sprawie. Cieszmy się, że wszyscy żyją. Raczej nikt specjalnie nie spowodował tego wypadku.

  • Dobrze oceniany
    falco57 napisał(a):

    Wiesz co to jest ”martwa strefa”? 😉Szukasz obowiązku u kierowcy a nie piszesz o obowiązkach pieszego.
    Myślę że jesteś żywo zainteresowany tematem tyle że jednostronnie. 😉

    Pokaż cytat

    Proszę najpierw przeczytać komentarz, na który została udzielona odpowiedź. To dopiero jest jednostronna wypowiedź — pełna osądów i obwiniania poszkodowanych, mimo że nie zna się wszystkich okoliczności zdarzenia.

    I przede wszystkim cały czas mowa jest o sytuacji, która miała miejsce na chodniku. Osoby szły chodnikiem, a nie jezdnią i nie wtargnęły pod nadjeżdżający samochód. Trudno więc oczekiwać od pieszych, że będą cały czas oglądać się za siebie i przewidywać, czy znajdujący się za nimi samochód zacznie nagle cofać.

    Oczywiście, pieszy również ma swoje obowiązki i powinien zachowywać ostrożność. Nikt tego nie neguje. Jednak świadomość istnienia „martwej strefy” nie zwalnia kierowcy z obowiązku zachowania szczególnej ostrożności podczas cofania i upewnienia się, że za pojazdem jest bezpiecznie.

    Jeżeli kierowca wie, że może nie widzieć osoby znajdującej się za samochodem, tym bardziej powinien zachować ostrożność. Martwa strefa nie może być argumentem usprawiedliwiającym potrącenie pieszego.

    Warto też spojrzeć na sytuację z drugiej strony. Osoby poszkodowane doznały poważnych obrażeń, a mimo to w komentarzach pojawiają się sugestie, że „same się pchały pod koła”. Naprawdę warto zastanowić się, czy takie słowa są potrzebne.

    Można dyskutować o obowiązkach kierowcy i pieszego, ale przede wszystkim należy pamiętać, że za tym zdarzeniem stoją realni ludzie i realne cierpienie. Empatia nie jest jednostronnością.

  • Dobrze oceniany
    Anonim (ANGHN0) napisał(a):

    To może jeszcze na ścieżce rowerowej auto ma pierwszeństwo, co??!!!

    Pokaż cytat

    Nie piesi mają pierwszeństwo. Wszyscy krytykują dzieci na hulajnogach jeżdżące po rynku ale starym gangrenom wszystko wolno?? Bez jaj…

  • Dobrze oceniany
    falco57 napisał(a):

    Nie musze niczego sobie podporządkować. Wyrażam tylko swoje zdanie.
    Mam do tego prawo.
    Mam bo często widzę różne zachowania na ulicach i często widzę pieszych mających się ”święte krowy”

    I wolę będąc już rondzie wpuścić przed siebie ciężarówkę niż pieszego nie przechodzącego w odpowiednim miejscu.

    Pokaż cytat

    Ci ludzie szli PO CHODNIKU, w miejscu DLA PIESZYCH. Czy coś jest dla ciebie tu niezrozumiałe?! Jeśli tak to się nie udzielaj

Dodaj komentarz

Dodając akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności. Aby mieć stały podpis, zaloguj się.