Czy autor tego komentarza ma poukładane dobrze w głowie? Naprawdę trudno zrozumieć, jak można w taki sposób komentować sytuację, w której starsi ludzie zostali potrąceni przez cofający samochód.
Ci Państwo szli spokojnie chodnikiem i zostali uderzeni od tyłu przez samochód wykonujący manewr cofania. Co według Pana mieli zrobić? Chodzić tyłem, bokiem, a może jedno z nich miało iść przodem, a drugie cały czas oglądać się za siebie, żeby przypadkiem samochód, który pojawił się za nimi, w nich nie wjechał?
Starsza Pani w wyniku tego zdarzenia leży w szpitalu. Ma krwiaki w głowie, ułamany ząb i poważnie uszkodzoną rękę, nogę. I naprawdę uważa Pan/Pani że to wszystko wydarzyło się „na własne życzenie”? Że starsza osoba ma odpowiadać za to, że kierowca podczas cofania nie upewnił się, czy za samochodem znajduje się człowiek? I to dodatkowo na chodniku????
Ci Państwo nie byli niewidoczni. Nie byli „krasnalami”, których nie sposób zauważyć. To właśnie kierowca wykonujący manewr cofania ma obowiązek zachować szczególną ostrożność i upewnić się, że może ten manewr bezpiecznie wykonać.
A oskarżanie poszkodowanych o symulowanie, wyłudzanie odszkodowania czy sugerowanie, że sami „pchali się pod koła”, jest zwyczajnie podłe i bezpodstawne. Zanim napisze się takie rzeczy, warto pomyśleć, co by było, gdyby w takiej sytuacji znaleźli się Pana rodzice albo ktoś z Pana/Pani najbliższej rodziny. Czy wtedy również uznałby Pan, że ciężko ranna osoba jest sama sobie winna?
Mam nadzieję, że odpowiednie służby dokładnie wyjaśnią przebieg tego zdarzenia i zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec osoby odpowiedzialnej. A Panu/Pani życzę przede wszystkim odrobiny empatii i zastanowienia się nad tym, co Pan /Pani pisze.