Zarabiają mniej, a są lepiej wykształcone
Kobiety w Bolesławcu mają wyższe długi i…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
anonim (AEr0zF) napisał(a):
Pokaż cytatZarabiają mniej, a są lepiej wykształcone
Po pierwsze, to w jakich kierunkach kobiety się kształcą? Pedagogika, socjologia, dziennikarstwo, czy inne dziadostwo nie dają szans na wysokie zarobki. Ile jest kobiet na uczelniach technicznych, które dają perspektywę lepszych zarobków?. A po drugie kobiety z reguły nie wykonują ciężkich, fizycznych, brudnych często niebezpiecznych prac, które z reguły są dobrze płatne, ale wymagają siły i wytrzymałości.
-
Dobrze oceniany
Poprawnie większe długi gamoniu
-
Dobrze oceniany
anonim (AEr0zF) napisał(a):
Pokaż cytatZarabiają mniej, a są lepiej wykształcone
Śmieszne kierunki typu europeistyka nadają się na śmietnik i nie dają nic konkretnego poza papierkiem
-
Dobrze oceniany
Faceci zawsze i wszędzie zarabiają więcej bo wykonują ważniejsze pracę. Jeżeli panie chcą dorównać, to zapraszam do inżynierii, kierowania tirami, energetyki, górnictwa, oczyszczania ścieków, utrzymania ruchu na produkcji itd. Malowanie paznokci i robienie kawy szefowie nie jest niestety dobrze płatne
-
Dobrze oceniany
Przede wszystkim już dawno powinien być podniesiony wiek emerytalny dla bezdzietnych kobiet do 65 roku życia.
-
Dobrze oceniany
Krótko, i na temat: Oto główne powody, dla których kobiety w Polsce mają niższe zarobki: Sektory gospodarki (segregacja branżowa) : Kobiety częściej pracują w sektorach usługowych, edukacji, opiece zdrowotnej czy budżetówce, które oferują niższe wynagrodzenia w porównaniu do branż zdominowanych przez mężczyzn, takich jak IT, finanse czy przemysł ciężki. „Kara za macierzyństwo”: Matki (oraz kobiety postrzegane jako potencjalne matki) często napotykają na trudności w rozwoju kariery, a ich zarobki są niższe niż bezdzietnych kobiet. Przerwy w zatrudnieniu związane z urlopami macierzyńskimi i wychowawczymi wpływają na mniejszą kumulację doświadczenia i awanse.
Szklany sufit (segregacja hierarchiczna) : Mimo wyższego wykształcenia, kobiety rzadziej zajmują najwyższe stanowiska kierownicze i zarządcze. Tylko ok. 34% stanowisk kierowniczych przypada kobietom.
Luka płacowa na tym samym stanowisku: Nawet na tych samych stanowiskach i przy podobnych kwalifikacjach, różnica w wynagrodzeniu może sięgać nawet 27 proc..
Mniejsza gotowość do negocjacji: Wyniki badań sugerują, że kobiety rzadziej i mniej agresywnie negocjują swoje wynagrodzenie, co wynika z uwarunkowań społecznych.
I wszystko jasne, ten problem spoleczny, problem kobiet nie da się załatwić w kilku zdaniach, to juz raczej „wiekowa” tradycja, „tradycja”, która obowiązuje w całym niemalże świecie.
Czy można to zmienić?
Na dzisiejsze czasy, przy negatywnej postawie wobec kobiet „pislandu”, konfy, czy faceta który podaje się za „prezydenta RP”, to wciąż nieosiągalne marzenia nie tylko kobiet, ale także mężczyzny mających inne zdanie. Może kieeedyś?
Pozdrawiam:) -
-
Dobrze oceniany
Malkontent (AEr0xz) napisał(a):
Pokaż cytatKrótko, i na temat: Oto główne powody, dla których kobiety w Polsce mają niższe zarobki: Sektory gospodarki (segregacja branżowa) : Kobiety częściej pracują w sektorach usługowych, edukacji, opiece zdrowotnej czy budżetówce, które oferują niższe wynagrodzenia w porównaniu do branż zdominowanych przez mężczyzn, takich jak IT, finanse czy przemysł ciężki. „Kara za macierzyństwo”: Matki (oraz kobiety postrzegane jako potencjalne matki) często napotykają na trudności w rozwoju kariery, a ich zarobki są niższe niż bezdzietnych kobiet. Przerwy w zatrudnieniu związane z urlopami macierzyńskimi i wychowawczymi wpływają na mniejszą kumulację doświadczenia i awanse.
Szklany sufit (segregacja hierarchiczna) : Mimo wyższego wykształcenia, kobiety rzadziej zajmują najwyższe stanowiska kierownicze i zarządcze. Tylko ok. 34% stanowisk kierowniczych przypada kobietom.
Luka płacowa na tym samym stanowisku: Nawet na tych samych stanowiskach i przy podobnych kwalifikacjach, różnica w wynagrodzeniu może sięgać nawet 27 proc..
Mniejsza gotowość do negocjacji: Wyniki badań sugerują, że kobiety rzadziej i mniej agresywnie negocjują swoje wynagrodzenie, co wynika z uwarunkowań społecznych.
I wszystko jasne, ten problem spoleczny, problem kobiet nie da się załatwić w kilku zdaniach, to juz raczej „wiekowa” tradycja, „tradycja”, która obowiązuje w całym niemalże świecie.
Czy można to zmienić?
Na dzisiejsze czasy, przy negatywnej postawie wobec kobiet „pislandu”, konfy, czy faceta który podaje się za „prezydenta RP”, to wciąż nieosiągalne marzenia nie tylko kobiet, ale także mężczyzny mających inne zdanie. Może kieeedyś?
Pozdrawiam:)Ty malkontent ale teraz u władzy są twoje pupilki to do kogo pretensje??
-
Dobrze oceniany
anonim (AEr0zF) napisał(a):
Pokaż cytatZarabiają mniej, a są lepiej wykształcone
Taaa dookoła same wykształcone po administracji śmiech na sali, to jest tak głupi kierunek że cwiercmozg by to ogarnął. Potem idziecie do budżetówki i narzekacie że mało płacą. Gówno robicie to i gówno zarabiacie.
-
Dobrze oceniany
Zapraszam wszystkie panie do pracy w górnictwie, hutnictwie, przemyśle ciężkim, na budowach, na platformach wiertniczych. A potem narzekajcie, że zarabiacie mniej od mężczyzn. Bo że przechodzicie na emeryturę 5 lat wcześniej i wkładacie do systemu ZUS dużo mniej od mężczyzn, a wyciągacie wielokrotnie więcej to jakoś tym się się chwalicie.
-
Dobrze oceniany
Wystarczy mieć bogatego męża i problem nie istnieje
-
Dobrze oceniany
Śpią w nocy, to im się robota zbiera.
-
Dobrze oceniany
Są kobietami niezależnymi, dlatego mają większe długi.
Normalny zwykły chłop, być może też niezależny bo bez baby, gdy już kupi mieszkanie i samochód na kredyt, to gdy nie będzie miał pieniędzy z racji długów, to przynajmniej zrobi sobie remont w mieszkaniu i naprawi auto, przez co go nie skasują „fachowcy”.
Poza tym chłop nie musi kupować kosmetyków i ubrań jak kobieta.
Dlatego kobiety mają większe długi. -
Dobrze oceniany
anonim (AEry8d) napisał(a):
Pokaż cytatTaaa dookoła same wykształcone po administracji śmiech na sali, to jest tak głupi kierunek że cwiercmozg by to ogarnął. Potem idziecie do budżetówki i narzekacie że mało płacą. Gówno robicie to i gówno zarabiacie.
Jeden z głównych przyczyn tego że kobiety 65 + gorzej radzą sobie fonansowo jest to że nie można jak w przypadku młodszych znaleźć sobie faceta który pomoże urzyma naprawi etc. Dodatkowo sporo kobiet w tym wieku pracowało mało lub wcale co oznacza że mają bardzo małe emerytury lub nie mają ich wcale albo mają jako wdowy emerytury po mężu. Jak ktoś zauważył nie ma zbyt wiele kobiet w wielu sektorach dobrze płatnych jak operatorzy maszyn budowlanych betoniarze zbrojarze utrzymanie ruchu. Jak już parę osób zauważyło wyżej. Większość kobiet nie chcę się garnąć do dobrze płatnych zawodów bo często wymagają one potu i łatwo się tam ubrudzić co mocno odstrasza. Wiele kobiet nie chcę być mechanikami samochodowymi bo smar olej a większości tak naprawdę nawet takie zawody nie obchodzą. A potem się słyszy że są one zdominowane przez mężczyzn etc. Technik, magister inżynier to zupełnie inne kierunki dające średnie czy wyższe wykształcenie a jakże różne od politologia, turystki i rekreacji czy ukończonego liceum które nie daję nić nawet jeśli jest to średnie czy wyższe wykształcenie. Mężczyźni przez to że wykonują ciężkie zawody i to że są dyskryminowani pod względem wieku emerytalnego sprawia że żyją krócej. Wśród młodych pań jast moda na„ leżeć i pachnieć” i najlepiej mieć faceta który ma dobrze płatną pracę a w domu dodatkowo ugotuję posprząta i zrobi zakupy. Niestety nie każdej jest to dane. A już ciężko o to w wieku 65+.
-
Dobrze oceniany
anonim (ANuWBD) napisał(a):
Pokaż cytatFaceci zawsze i wszędzie zarabiają więcej bo wykonują ważniejsze pracę. Jeżeli panie chcą dorównać, to zapraszam do inżynierii, kierowania tirami, energetyki, górnictwa, oczyszczania ścieków, utrzymania ruchu na produkcji itd. Malowanie paznokci i robienie kawy szefowie nie jest niestety dobrze płatne
Już dawno prowadzą TIR y, autobusy są inż mgr i pracują w energetyce i Wodociągach więc rada mocno spóźniona