Ale wy jesteście śmieszni. Myślałam, że macie tylko problem z byłym proboszczem bazyliki, ale okazuje się, że wam przeszkadza wszystko poza siedmio-kolorową flagą, a Kościół to już nade wszystko. Nie wiem, czy właściciel miał w młodości marzenia zostać księdzem, tylko go nie przyjęli?
Ksiądz miał mieć pretensje do strażaków…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
A po co ksiądz na pogrzebie, żaby ludzie widzieli
-
Dobrze oceniany
Czego można spodziewać się po Narcyzie, Egooo...
-
Dobrze oceniany
Joanna (AE7h42) napisał(a):
Pokaż cytatAle wy jesteście śmieszni. Myślałam, że macie tylko problem z byłym proboszczem bazyliki, ale okazuje się, że wam przeszkadza wszystko poza siedmio-kolorową flagą, a Kościół to już nade wszystko. Nie wiem, czy właściciel miał w młodości marzenia zostać księdzem, tylko go nie przyjęli?
On ma kolorową orientację i szuka godnych partnerów.
-
Dobrze oceniany
Kusikowo to miejscówka jedyna w swoim rodzaju....a on trwa...to bardz niedobry czlowiek...ani kultury ani wiary..ktoś dobrze powiedział-niewierzacy biznesmen..brak słów pogardy...
-
Dobrze oceniany
Brak słów na agresję, na nienawiść wielu piszących tu osób wobec księdza, kościoła, wobec ludzi wierzących. Gołąb zdaje się być tylko pretekstem.
W kontekście opisywanej sytuacji zarzucanie "braku szacunku do życia" brzmi jak pusty frazes. Nie znamy wszystkich szczegółów akcji, natomiast oceny zdarzenia (i konkretnej osoby) są bardzo jednoznaczne. Świadczy to głównie o komentujących, bynajmniej, nie o proboszczu.Tak przy okazji: życzenie komukolwiek, by spotkała go jakakolwiek krzywda jest bardzo, bardzo niskie. Nigdy do końca nie wiemy, jakie już kogoś spotkały doświadczenia. Ludzie powinni dla siebie być dobrzy. Każde życie jest cenne. Tym samym niszczenie godności, reputacji człowieka i życzenie mu krzywdy staje się nikczemnością. A może los ptaka, który przecież jakoś dostał się między kraty a witraż, jest cenniejszy od człowieka, którego zadaniem jest dbanie o powierzone mu mienie? Można rozważać różne formy rozwiązywania problemów. Fakt, akurat strażacy nie mają czasu na "cackanie się" z mieniem. Zastanawiam się, czy to w ogóle staż powinna być wzywana do takich akcji? Czy sprawa naprawdę była aż tak bardzo "gardłowa"?
Szalenie cenię strażaków (jestem z rodziny, w której ten mundur jest noszony), ale też rozumiem postawę proboszcza. Nie rozumiem natomiast ludzi, którzy pozwalają, by ich słowami, czynami kierowała nienawiść do drugiego człowieka. -
Dobrze oceniany
Klechę na to stać ale nigdy księdza,, ciekawe kto będzie miał kazanie w Święto Miłosierdzia Bozego??
-
-
Dobrze oceniany
Anna (qnP5F) napisał(a):
Pokaż cytatBrak słów na agresję, na nienawiść wielu piszących tu osób wobec księdza, kościoła, wobec ludzi wierzących. Gołąb zdaje się być tylko pretekstem.
W kontekście opisywanej sytuacji zarzucanie "braku szacunku do życia" brzmi jak pusty frazes. Nie znamy wszystkich szczegółów akcji, natomiast oceny zdarzenia (i konkretnej osoby) są bardzo jednoznaczne. Świadczy to głównie o komentujących, bynajmniej, nie o proboszczu.Tak przy okazji: życzenie komukolwiek, by spotkała go jakakolwiek krzywda jest bardzo, bardzo niskie. Nigdy do końca nie wiemy, jakie już kogoś spotkały doświadczenia. Ludzie powinni dla siebie być dobrzy. Każde życie jest cenne. Tym samym niszczenie godności, reputacji człowieka i życzenie mu krzywdy staje się nikczemnością. A może los ptaka, który przecież jakoś dostał się między kraty a witraż, jest cenniejszy od człowieka, którego zadaniem jest dbanie o powierzone mu mienie? Można rozważać różne formy rozwiązywania problemów. Fakt, akurat strażacy nie mają czasu na "cackanie się" z mieniem. Zastanawiam się, czy to w ogóle staż powinna być wzywana do takich akcji? Czy sprawa naprawdę była aż tak bardzo "gardłowa"?
Szalenie cenię strażaków (jestem z rodziny, w której ten mundur jest noszony), ale też rozumiem postawę proboszcza. Nie rozumiem natomiast ludzi, którzy pozwalają, by ich słowami, czynami kierowała nienawiść do drugiego człowieka.Przykład pedofilii z naszej z jednej parafii oraz Dąbrowy Górniczej i Sosnowca nie wspominając o innych wstrętny h praktykach doprowadził co do niektórych do zachwiania wiary we wszystkich. Miejcie pretensje do swego... pasterza.. że wyprał wam mózgi. Jaki pan taki kram...
-
Dobrze oceniany
Anna (qnP5F) napisał(a):
Pokaż cytatBrak słów na agresję, na nienawiść wielu piszących tu osób wobec księdza, kościoła, wobec ludzi wierzących. Gołąb zdaje się być tylko pretekstem.
W kontekście opisywanej sytuacji zarzucanie "braku szacunku do życia" brzmi jak pusty frazes. Nie znamy wszystkich szczegółów akcji, natomiast oceny zdarzenia (i konkretnej osoby) są bardzo jednoznaczne. Świadczy to głównie o komentujących, bynajmniej, nie o proboszczu.Tak przy okazji: życzenie komukolwiek, by spotkała go jakakolwiek krzywda jest bardzo, bardzo niskie. Nigdy do końca nie wiemy, jakie już kogoś spotkały doświadczenia. Ludzie powinni dla siebie być dobrzy. Każde życie jest cenne. Tym samym niszczenie godności, reputacji człowieka i życzenie mu krzywdy staje się nikczemnością. A może los ptaka, który przecież jakoś dostał się między kraty a witraż, jest cenniejszy od człowieka, którego zadaniem jest dbanie o powierzone mu mienie? Można rozważać różne formy rozwiązywania problemów. Fakt, akurat strażacy nie mają czasu na "cackanie się" z mieniem. Zastanawiam się, czy to w ogóle staż powinna być wzywana do takich akcji? Czy sprawa naprawdę była aż tak bardzo "gardłowa"?
Szalenie cenię strażaków (jestem z rodziny, w której ten mundur jest noszony), ale też rozumiem postawę proboszcza. Nie rozumiem natomiast ludzi, którzy pozwalają, by ich słowami, czynami kierowała nienawiść do drugiego człowieka.Przecież ten ptak konałby tam godzinami, gdyby ludzie mu nie pomogli !!! Naprawdę mogłaby by Pani patrzeć na to spokojnie ?
-
Dobrze oceniany
Rosa Linn (hjJKH) napisał(a):
Pokaż cytatPrzecież ten ptak konałby tam godzinami, gdyby ludzie mu nie pomogli !!! Naprawdę mogłaby by Pani patrzeć na to spokojnie ?
Ptak sam wszedł na parapet, zniósłby tam jaja i wysiedział na młode. O tej porze roku gołębie tak mają. Ptak sam wszedł za siatkę i w odpowiednim dla niego czasie wyszedłby, gdyby "uczynni" ludzie nie wtrącili się w jego życie.
-
Dobrze oceniany
Nawet w święta na Redakcję można liczyć odebrany telefon uratował życie ptaka. A to już gołąbek zapamięta i przyleci z podziękowaniem siadając na parapet okna. Tak trzymać Redakcjo. Widzę że tylko na Was można liczyc
-
Dobrze oceniany
anonim () napisał(a):
Pokaż cytatTo już doszło do takiego "rozwoju" cywilizacyjnego, że do prywatnej posesji na wezwanie osób postronnych przyjeżdżają służby, uszkadzają ją, wbrew woli właściciela, aby uwolnić zbłąkanego ptaka??? Polska dziwny to kraj!
Kościół i teren wokół niego, nie jest prywatna własnością księdza proboszcza lecz należy do wiernych.
-
Dobrze oceniany
Tu biedny gołąbek a tam nieco niżej często leżą pod murem ludzie, którymi nikt się nie intetesuje, przechodnie odwracają głowy. Żywi takich punkt parafialny na pl. Zamkowym (70 posiłków dziennie)
-
Dobrze oceniany
anonim (ANylcA) napisał(a):
Pokaż cytatPonad wszelką cenę... przeciętnie dwóch kóz... :) tyle jest warta kobieta w islamie.
Ale w islamie obowiązuje zakaz picia alkoholu, a wśród katolików jest sporo alkoholików, co" modlą się pod figurą, a diabła mają za skórą".
-
Dobrze oceniany
Kiedyś Bolesławiec miał wielkich proboszczów - duszpasterzy. Ksiądz Rączka musiał się wynosić, bo przyszło NOWE... a się okazuje, że lepszymi duszpasterzami od tuch NOWYCH byliby strażacy, bo mają prawdziwe serce, a nie zimny głaz...