Nie mam nic przeciwko
Żołnierze znów dokazują? Karetka zabrała…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Zawsze trzeba przy alkoholu porządnie zakąszać: kiełbaska, śledzik, chlebek, chrzanik, jajeczko na twardo. Od czasu do czasu należy także wstać, rozprostować kości - najlepiej udając się do kibelka celem odcedzania kartofelków. Dobrze także wystawić głowę na świeże powietrze i popatrzeć na zielone. A następnie można spokojnie zacząć wszystko od początku...
-
Dobrze oceniany
anonim (VvLzj) napisał(a):
Pokaż cytatA dokąd pojechal skoro go zabrali ze sw Lukasz
Na psychiatryk pewnie bo gdzie jak w takim stanie. To się nazywa choroba alkoholowa odwyk. Nawet hamerikan hero to pijaki
-
Dobrze oceniany
Sąsiad (woexS) napisał(a):
Pokaż cytatNie mam nic przeciwko
A co masz powiedzieć że ci przeszkadza ? To przecież nie po myśli politycznej
-
Dobrze oceniany
Żołnierzy i wojska już nie ma
-
Dobrze oceniany
Mieszkanka () napisał(a):
Pokaż cytatŻołnierzy i wojska już nie ma
Dzięki Bogu !
-
Dobrze oceniany
A mówiła mu mama w Chicago:Synku nie pij wódki z Biedronki.
-
-
Dobrze oceniany
I co się wielkiego stało ? Bez sensu ze ktoś wezwał karetkę .
-
Dobrze oceniany
anonim () napisał(a):
Pokaż cytatNasi obrońcy? Wolne żarty. US Army nie jest tu po to, żeby bronić Polski i Polaków.
Wolisz ruska
-
Dobrze oceniany
anonim (e5BIad) napisał(a):
Pokaż cytatI co się wielkiego stało ? Bez sensu ze ktoś wezwał karetkę .
Jeżeli zabrali go do szpitala, to chyba z sensem.
-
Dobrze oceniany
anonim (woCi0) napisał(a):
Pokaż cytatWolisz ruska
Myślałam że amerykance i ryski to samo ? Ale może nie może wy macie rację i ta cała głupota to wasz los. Ja widziałam i słyszałam na własne uszy i oczy że amerykance dogadali się z ruskimi. Siedziałeś kiedyś jako owieczka wśród wilków ? Patrzą wtedy na ciebie jak by cię mieli zjeść ale kombinują razem jak zaatakować.
-
Dobrze oceniany
anonim () napisał(a):
Pokaż cytatPrzecież na zdjęciu jest przy nim kilka osób, więc po co jeszcze jedna.
No właśnie. Skoro jest przy nim kilka osób i są to jego koledzy którzy próbowali go szybko stamtąd zabrać żeby nie robić wstydu to czuli się za niego w pewnym sensie odpowiedzialni ale nie zdążyli bo ktoś przechodząc i widząc z daleka ta sytuację " wiedział lepiej " .
-
Dobrze oceniany
anonim () napisał(a):
Pokaż cytatJeżeli zabrali go do szpitala, to chyba z sensem.
Niestety musieli go zabrać do szpitala ponieważ nie mają alkomatów jak straż miejska czy policja i weryfikację poziomu alkocholu muszą dokonać medycy w szpitalu ( zawartość etanolu we krwi ) . Pogotowie nie zrobi wszystkich badań na miejscu . Nie zawsze tak się da . W wielu miastach funkcjonuje coś takiego jak izba wytrzeźwień gdzie znajdują się ratownik i lekarz . Jeżeli przywożona jest tam osoba pod wpływem przez służby porządkowe to oni jako personel medyczny decydują czy dana osoba może tam przebywać czy nie. Jeśli lekarz uzna że nie to delikwent trafia na sor/izbę przyjęć szpitala jeśli nie ma przeciwwskazań to zostaje j jest pod opieką tego lekarza i pozostałego personelu. Oddziały ratunkowe niestety choć z założenia powinny funkcjonować dobrze często nie funkcjonują w taki sposób. Główną przyczyną jest ich przepełnienie poprzez kierowanie do nich osób które często nie powinny do nich trafiać przez co cierpią pacjenci wymagający interwencji medycznej na sor . Pogotowie ratunkowe również nie jest od załatwiania spraw które powinno się załatwić w przychodni lub poradni . Tak samo w tym przypadku. Patrol sprawdza poziom alkocholu danej osoby poprzez alkomat jeśli nie jest to możliwe lub osoba nie chce się temu poddać pobierana jest krew ale w dalszym ciągu nie zajmuje on łóżka na sor i cały czas jest pod opieką tego patrolu który bierze za niego odpowiedzialność . Alkocholizm choć jest choroba leczony jest w poradni a nie na oddziałach ratunkowych lub poprzez interwencje pogotowia . Często osoby które przetrzezwieja i się prześpią w szpitalu oprócz tego że zajmują łóżko zaczynają być często agresywne i stwarzać zagrożenie wobec personelu który musi skupiać cała uwagę na nich kosztem innych pacjentów i są zagrożeniem dla innych pacjentów którzy często w złym stanie potrzebują spokoju i większej uwagi personelu. Wreszcie powodują zwiększone kolejki osoba oczekujących na zewnątrz. I to poważny problem . Wystarczy przejść się na odział ratunkowy piątkowy czy sobotni wieczór i nie tylko w Bolesławcu ale w iekszych miastach i dziadka się tam często dantejskie sceny . W rezultacie szpital o tak musi prosić o interwencję straży miejskiej lub policji albo delikwent próbuje ucieczki . Wiele oddziałów ratunkowych ma ochronę wynajęta przez szpital co stwarza dodatkowe koszty a jest ta ochrona głównie z powodu takich sytuacji które są często i głównie przez osoby po narkotykach lub alkocholu które" za dobrze się bawiły " . Radzę przypomnieć sobie to w czasie długiego oczekiwania w kolejce na sor w weekend.
-
Dobrze oceniany
anonim (vkDzm) napisał(a):
Pokaż cytatNiestety musieli go zabrać do szpitala ponieważ nie mają alkomatów jak straż miejska czy policja i weryfikację poziomu alkocholu muszą dokonać medycy w szpitalu ( zawartość etanolu we krwi ) . Pogotowie nie zrobi wszystkich badań na miejscu . Nie zawsze tak się da . W wielu miastach funkcjonuje coś takiego jak izba wytrzeźwień gdzie znajdują się ratownik i lekarz . Jeżeli przywożona jest tam osoba pod wpływem przez służby porządkowe to oni jako personel medyczny decydują czy dana osoba może tam przebywać czy nie. Jeśli lekarz uzna że nie to delikwent trafia na sor/izbę przyjęć szpitala jeśli nie ma przeciwwskazań to zostaje j jest pod opieką tego lekarza i pozostałego personelu. Oddziały ratunkowe niestety choć z założenia powinny funkcjonować dobrze często nie funkcjonują w taki sposób. Główną przyczyną jest ich przepełnienie poprzez kierowanie do nich osób które często nie powinny do nich trafiać przez co cierpią pacjenci wymagający interwencji medycznej na sor . Pogotowie ratunkowe również nie jest od załatwiania spraw które powinno się załatwić w przychodni lub poradni . Tak samo w tym przypadku. Patrol sprawdza poziom alkocholu danej osoby poprzez alkomat jeśli nie jest to możliwe lub osoba nie chce się temu poddać pobierana jest krew ale w dalszym ciągu nie zajmuje on łóżka na sor i cały czas jest pod opieką tego patrolu który bierze za niego odpowiedzialność . Alkocholizm choć jest choroba leczony jest w poradni a nie na oddziałach ratunkowych lub poprzez interwencje pogotowia . Często osoby które przetrzezwieja i się prześpią w szpitalu oprócz tego że zajmują łóżko zaczynają być często agresywne i stwarzać zagrożenie wobec personelu który musi skupiać cała uwagę na nich kosztem innych pacjentów i są zagrożeniem dla innych pacjentów którzy często w złym stanie potrzebują spokoju i większej uwagi personelu. Wreszcie powodują zwiększone kolejki osoba oczekujących na zewnątrz. I to poważny problem . Wystarczy przejść się na odział ratunkowy piątkowy czy sobotni wieczór i nie tylko w Bolesławcu ale w iekszych miastach i dziadka się tam często dantejskie sceny . W rezultacie szpital o tak musi prosić o interwencję straży miejskiej lub policji albo delikwent próbuje ucieczki . Wiele oddziałów ratunkowych ma ochronę wynajęta przez szpital co stwarza dodatkowe koszty a jest ta ochrona głównie z powodu takich sytuacji które są często i głównie przez osoby po narkotykach lub alkocholu które" za dobrze się bawiły " . Radzę przypomnieć sobie to w czasie długiego oczekiwania w kolejce na sor w weekend.
Alkohol piszemy przez "h". Do qurwy nędzy zanim cokolwiek napiszesz naucz się ortografii. Też dodajesz 2+5 = 9 ? Bo na 7 piszesz 9 ? I błagam nie mów, że jesteś chory na dysleksję, bo to zmyślona choroba dla nieudolność rodziców i lenistwo dzieci.
-
Dobrze oceniany
Gouda (ANunpB) napisał(a):
Pokaż cytatAlkohol piszemy przez "h". Do qurwy nędzy zanim cokolwiek napiszesz naucz się ortografii. Też dodajesz 2+5 = 9 ? Bo na 7 piszesz 9 ? I błagam nie mów, że jesteś chory na dysleksję, bo to zmyślona choroba dla nieudolność rodziców i lenistwo dzieci.
Zostaw go w spokoju, on się tylko tu wypowiada. Zajmij się tym, który napisał, że ukradli kampera:D