Czyli nic sie nie zmieniło. Od 30 lat to samo
Co strasznego dzieje się w podstawówce n…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Ja czegoś nie rozumiem. Pani wspomagająca, do niedawna wielka dyrektorka w żłobku tak gadała na wych syna , a teraz uczy w tej szkole. Specjaliści po podyplomowkach... uf mają się za terapeutów. Ludzie ! Dzieciom trzeba okazać serce . W Bolesławcu jest jedną wielką klika. A w prywatnych przedszkolach jeszcze wielka. Zatrudnia się co kwartał kolejnego pracownika. Ludzie się zwalniają bo w Odkrywcach nie spełniają wymagań nafochanej dyrektorki i jej pupilki menadżerki. Ludzi traktuje się jak niewolników, a najwięcej ma do powiedzenia panoczek , ktory szarpie dzieci i krzyczy do nich. No ale grunt że interes się kręci
-
Dobrze oceniany
Tak w jedynce podobne tematy podobne problemy sie rozkręcają Rodzice mają swój świat a nauczyciele nie widzą problemu zamiatanie tematu pod dywan i tak sie kręci
-
Dobrze oceniany
Moje dziecko przeczytało ten artykuł i się przestraszyło i nie chce iść jutro do szkoły, do tej pory nie było problemu. Co się ludzie z wami dzieje, trzecie moje dziecko chodzi tam do szkoły i nie zauważyłam wielkiego horroru, a jestem rodzicem świadomym posiadającym zdolność analitycznego myślenia oraz obserwacji. Nie ma szkół jak z krainy baśni, bo człowiek jest skomplikowany i te komplikacje przenosi na innych w życiu, czy to dziecko czy dorosły. Na biologii można się dowiedzieć że mózg ma predyspozycje do zapamiętywania i przechowywania odczuć negatywnych o wiele bardziej niż pozytywnych. I w tym tkwi całe nieszczęście człowieczeństwa. Nie straszcie dzieci droga redakcjo.
-
Dobrze oceniany
Wyciągnąć syf na światło dzienne ukrócić ten cyrk bez litości dla takiej patologii
-
Dobrze oceniany
Proszę sprawdzian w oczach niektórych wypowiadających się tu rodziców to "wyżywanie" się. Szanowni Rodzice, zacznijcie wymagać od siebie i od swoich dzieci, najwięcej narzekania jest od tych, którzy sami nie radzili sobie w szkole, bo mało interesuje ich świat wokół. Państwa język i sposób wypowiadania się jest odzwierciedlony w Państwa dzieciach. Jest jeszcze nauczanie domowe, może sami będą Państwo lepszym nauczycielem dla własnych dzieci...
-
Dobrze oceniany
Nikt nie musi być nauczycielem na siłę można zmienić pracę w marketach są wakaty .A to prawda że nauczycielka z depresją uczy dzieci dalej.
-
-
Dobrze oceniany
yhg (whB1g) napisał(a):
Pokaż cytattakie sytuacje są pewnie w kazdej szkole tylko nikt o tym głośno nie pisze , nie mówi, bo kazdy sie boi nauczycieli???????????? serio a co oni maja jaks wladze????????? się mści na dzieciach kuratorium i żegnamy.... dzieci spedzaja po 7 godz w szkole to ma być ich drugi dom .... po co jest psycholog, pedagog w szkole ????????? dlaczego nikt nie rozmawia z tymi dziećmi???? trzeba ich wychowywać .... dzieciom trzeba pomóc .....
W mojej szkole czegoś takiego nie ma, a są różne dzieci i rodzice, dzieci z różnymi deficytami i zaburzeniami ale nerwy trzymamy na boku. Jak ktoś nie ma cierpliwości niech zmieni pracę. Mam znajomą, która ma dziecko z orzeczeniem w "piątce " i też wiele opowiadała, jakie podejście starsze nauczycielki mają do jej dziecka. Wstyd mówić, że doświadczone osoby tak postępują. A pomyśleć, że w zamyśle szkolnictwa jest Edukacja włączająca!!! Co te dzieci zrobią w szkole masowej
-
Dobrze oceniany
W szkole nr 5 pracuje najlepszy specjalista - pedagog specjalny. Pozdrawiam panią Adę!
-
Dobrze oceniany
... (hjcNV) napisał(a):
Pokaż cytatMoje dziecko przeczytało ten artykuł i się przestraszyło i nie chce iść jutro do szkoły, do tej pory nie było problemu. Co się ludzie z wami dzieje, trzecie moje dziecko chodzi tam do szkoły i nie zauważyłam wielkiego horroru, a jestem rodzicem świadomym posiadającym zdolność analitycznego myślenia oraz obserwacji. Nie ma szkół jak z krainy baśni, bo człowiek jest skomplikowany i te komplikacje przenosi na innych w życiu, czy to dziecko czy dorosły. Na biologii można się dowiedzieć że mózg ma predyspozycje do zapamiętywania i przechowywania odczuć negatywnych o wiele bardziej niż pozytywnych. I w tym tkwi całe nieszczęście człowieczeństwa. Nie straszcie dzieci droga redakcjo.
To ile ma dziecko że zagląda na istotne i nie chce iść do szkoły nie kontrolujesz co czyta w internecie...
-
Dobrze oceniany
Obserwator (Areuki) napisał(a):
Pokaż cytatJa czegoś nie rozumiem. Pani wspomagająca, do niedawna wielka dyrektorka w żłobku tak gadała na wych syna , a teraz uczy w tej szkole. Specjaliści po podyplomowkach... uf mają się za terapeutów. Ludzie ! Dzieciom trzeba okazać serce . W Bolesławcu jest jedną wielką klika. A w prywatnych przedszkolach jeszcze wielka. Zatrudnia się co kwartał kolejnego pracownika. Ludzie się zwalniają bo w Odkrywcach nie spełniają wymagań nafochanej dyrektorki i jej pupilki menadżerki. Ludzi traktuje się jak niewolników, a najwięcej ma do powiedzenia panoczek , ktory szarpie dzieci i krzyczy do nich. No ale grunt że interes się kręci
Brawo za komentarz
-
Dobrze oceniany
Grzegorz (AE7wgG) napisał(a):
Pokaż cytatTam jest Szkoła Podstawowa nr 4...
Wcześniej był numer 2
-
Dobrze oceniany
xyz (AE7fn4) napisał(a):
Pokaż cytatWieczna spychologia. Nauczyciele na rodziców, rodzice na nauczycieli. Ale to szkoła i jej personel przez czas nauki ponosi za dzieci odpowiedzialność. A nauczyciele za swoją pracę biorą wynagrodzenie i to niemałe , nie wspominając trzynastek, wakacji i wolnego z każdej możliwej okazji, więc powinny być rozliczani tak jak każdy inny pracownik. Zamiast narzekać i czekać na zdalne nauczanie może czas wziąć się do pracy. Wieczne zastępstwa, brak lekcji a potem sprawdzian za sprawdzianem. I to mają być metody nauczania? Nikogo nie interesuje jakie będą wyniki egzaminów bo nikt i tak nie poniesie odpowiedzialności. A nie każdego rodzica stać na korepetycje. Przy każdej okazji dużo się mówi, że najważniejsze jest dobro dziecka. To może za słowami nich pójdą czyny. A pracę zawsze można zmienić.
Dokładnie brawo za komentarz
-
Dobrze oceniany
Klika stworzona ręką ,rękę myje zmowa milczenia tam jest śmieszne jest to że Dyrektorka nic nie robi wczesniejsza co była to chociaż współpracowała z rodzicami i nie było problemu zawsze wysłuchała dwóch stron a tu z opisu wygląda na to że nauczyli się straszyć rodziców sądem żenada ...
-
Dobrze oceniany
Coś strasznego. Mój synek ma 8 lat i chodzi do szkoły podstawowej nr 4. Szkoła wspaniała, wszystkie problemy szkoła rozwiązuje bez problemu. Wspaniały kontakt z nauczycielem,Pani pedagog oraz psycholog. Zawsze znajdą czas dla ucznia i rodzica.