Przykro czytać takie informacje. Patrząc na młodzież dziś, która niby ma wszystko, nie brakuje im zabawek na zorganizowanie sobie własnego czasu wolnego, mają problem z zwróceniem się w sytuacji problemowej do innych, dorosłych, czy zaufanej osoby.
Ostatnio znajoma osoba, kóra jest nauczycielem ( kl.1-3), opowiedziała mi o sytuacji, gdzie w jej klasie na słowo Maria Konopnicka, czy Julian Tuwim dzieci nie miały nic do powiedzenia. Błędnie odczytywali nawet nazwiska autorów. Świadczy to w moim odczuciu, że te dzieci nie mają nawet przyjemności posłuchać na dobranoc czytanki. Prosto rzecz ujmując nie ma ja a dorośli czasu dzieciom poczytać, a co dopiero poświęcić czas młodzieży na rozmowę, kiedy jej potrzebuje. Proszę bez hejtu. To tylko moje zdanie. Nikt nie musi się do niego odnosić. Dziękuję
Młodzież
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Czasy i zwyczaje się zmieniają, nie ma co przez wieki stać w jednym miejscu.
-
Dobrze oceniany
Dokładnie. Codziennie jeżdżę autobusem i widzę tych młodych ludzi. Każdy wpatrzony w komórkę, mało kto rozmawia, słuchawki w uszach…
-
Dobrze oceniany
Dzisiejsza młodzież to same niedorobieńce w rurkach
-
Dobrze oceniany
anonim (whBB3) napisał(a):
Pokaż cytatDzisiejsza młodzież to same niedorobieńce w rurkach
A my wedle starożytnych bylibyśmy niedorobieńcami, a w średniowieczu nas wszystkich puściliby na stos za czary i wszystko inne.
-
Dobrze oceniany
anonim () napisał(a):
Pokaż cytatDokładnie. Codziennie jeżdżę autobusem i widzę tych młodych ludzi. Każdy wpatrzony w komórkę, mało kto rozmawia, słuchawki w uszach…
Ja w komórce mam e-booka i czasami tak sobie czytam w miejscu publicznym. Nie oceniaj ksiazki po okladce.
Druga sprawa, to w słuchawkach można też słuchać audiobooka. Wrzucanie wszystkich do jednego wora jest naprawde krzywdzace. -
Dobrze oceniany
anonim (qnBop) napisał(a):
Pokaż cytatJa w komórce mam e-booka i czasami tak sobie czytam w miejscu publicznym. Nie oceniaj ksiazki po okladce.
Druga sprawa, to w słuchawkach można też słuchać audiobooka. Wrzucanie wszystkich do jednego wora jest naprawde krzywdzace.Taka jest w pigułce większość, która pamięta PRL... bo za ich czasów to wszystko lepiej hur dur i to były czasy, kiedyś to było... a teraz na wszystko psioczą.
-
Dobrze oceniany
dajcie spoków czasy inne a i książki teraz w komórce .... są różne fajne bajki dla dzieci nie tylko Konopnickiej...
-
Dobrze oceniany
swa (hjJ16) napisał(a):
Pokaż cytatdajcie spoków czasy inne a i książki teraz w komórce .... są różne fajne bajki dla dzieci nie tylko Konopnickiej...
Większość PRL-owców tego nie zrozumie i nie chce zrozumieć ;D
-
Dobrze oceniany
swa (hjJ16) napisał(a):
Pokaż cytatdajcie spoków czasy inne a i książki teraz w komórce .... są różne fajne bajki dla dzieci nie tylko Konopnickiej...
Bajki fajne o czarownicach i magii, po których sześciolatki moczą się po nocach i same boją się zostać w pokoju, czy wyjść do korytarza.
-
Dobrze oceniany
No, już ja widzę, jak ci młodzieżowcy w autobusach słuchają ebooków, zwiedzają emuzea, oglądają ambitne efilmy i prowadzą erozmowy na temat problemów egzystencjalnych współczesnego świata…
-
Dobrze oceniany
anonim () napisał(a):
Pokaż cytatNo, już ja widzę, jak ci młodzieżowcy w autobusach słuchają ebooków, zwiedzają emuzea, oglądają ambitne efilmy i prowadzą erozmowy na temat problemów egzystencjalnych współczesnego świata…
A czemu wy tak narzucacie innym swoją wolę? Bo do tego dążycie.
-
Dobrze oceniany
anonim () napisał(a):
Pokaż cytatNo, już ja widzę, jak ci młodzieżowcy w autobusach słuchają ebooków, zwiedzają emuzea, oglądają ambitne efilmy i prowadzą erozmowy na temat problemów egzystencjalnych współczesnego świata…
Bo to tak, jakbym ja powiedział, że każdy w PRL był pijakiem i zachlewał się na śmierć.
-
Dobrze oceniany
anonim (vk2RD) napisał(a):
Pokaż cytatTaka jest w pigułce większość, która pamięta PRL... bo za ich czasów to wszystko lepiej hur dur i to były czasy, kiedyś to było... a teraz na wszystko psioczą.
Być może. Po prostu w PRLu byli młodsi patrzyli na życie z innej perspektywy ... młodość nie wieczność, i nawet jakby teraz ich noszono na rękach, dzieci były super zaradne i w ogóle cud miód malina... zawsze będą gadać że kidyś było lepiej. Taka natura