Obsluga w Mrowce i czworonogi

  • Dobrze oceniany

    Robilam zakupy w Mrowce i jak wszedzie wzielam ze soba mojego czworonoga. (Nie mieszkam w Polsce wiec nie pomyslalam, ze moze do sklepu nie spozywczego nie mozna byloby wprowadzac psa, notabene na smyczy). Personel sprzedajacy byl bardzo uprzejmy, zaczepial pieska i wszystko wydawalo mi sie w porzadku. Dopoki nie przyszedl starszy pan z wasem (czyzby kierownik?, bo w pewnym momencie uzyl zwrotu "moj sklep" (wyrazy wspolczucia dla sklepu) i skarcil mnie jak za przeproszeniem smarkule, ktora nie wiem jakie wykroczenie popelnia. Nie zapytal, czy ja wiem, ze psa nie wolno wprowadzac na teren sklepu, bo to byloby dla mnie bardzo normalne, taktowne. Nie, on odrazu zaczal straszyc mnie sprowadzeniem strazy miejskiej, ktora mnie ukaze. uperal sie, ze w Polsce psy na ulicy z kagancem chodzic musza. Bylam bardzo zaskoczona reakcja tego pana. Najchetniej opuscilabym ten sklep gdybym nie musiala akurat kupic jednej rzeczy wlasnie z Mrowki. Pan jest najwidoczniej przeciwnikiem zwierzakow....ale chzba i ludzi. Proponuje mu sie zastanowic czy ta praca to jego przeznaczenie. No i pan moglby zaktualizowac swoje informacje- w Polsce psy nie musza miec na ulicy kagancow, a co wiecej, nawet moga chodzic bez smyczy (z ograniczeniami) a i Bogu dzieki wyczytalam tez, ze coraz wiecej sklepow w Polsce jest psiakom przyjazna i pozwala im wchodzic.

  • Dobrze oceniany

    a sklep rzeczywiscie jest jego....i on tam dyktuje warunki...wiec skul ogon pod siebie...

  • Dobrze oceniany

    Kiedyś miałem podobną sytuację ale nie w Mrowce. Wyproszono nas w wulgarny sposób.od tej pory już nie robimy tam żadnych zakupów.taka mała zemsta.

  • Dobrze oceniany

    pies na zakupach ,ludziom się poprzewracało

  • Dobrze oceniany

    Wasze błaznowanie, że przestaniecie kupować, jest śmieszne. Tak samo, jak wasza argumentacja.

  • Dobrze oceniany

    Sklep to nie jest miejsce dla psa, czy kota. Może jeszcze zabierzecie ze sobą akwarium i patyczaka? Ludzie, idziecie na zakupy, czy na spacer ze zwierzakiem?? Chyba nie jest bardzo trudnym odróżnienie tych dwóch rzeczy od siebie???

  • Dobrze oceniany

    Nie widze w tym problemu skoro pies nie sprawia trudnosci. Kto ma psa wie jak wiernzm towarzyszem jest i lubi brac udzial we wszystkich naszych aktywnosciach.

  • Dobrze oceniany

    W końcu jesteśmy 100 lat za cywilizacją:) A tak na marginesie np. W Legnicy w Leroy Merlin jest przy wejściu wielka informacja żeby wchodzić do sklepu ze zwierzakami i nie zostawiac ich przed wejsciem szczególnie podczas upałów i mrozów. Można? Można. PS Nie jestem zwolennikiem zabierania psów na zakupy i nigdy tego nie robię ale są tacy co nie potrafią....

  • Dobrze oceniany
    edyta75 napisał(a):

    Nie widze w tym problemu skoro pies nie sprawia trudnosci. Kto ma psa wie jak wiernzm towarzyszem jest i lubi brac udzial we wszystkich naszych aktywnosciach.

    Pokaż cytat

    Wracaj może skąd przyjechałaś.

  • Dobrze oceniany

    Tsza było poszczuć psem wąsacza .

  • Dobrze oceniany

    Dzisiaj pies ma więcej praw niż człowiek i bardziej ludzie się martwią o zwierze niż o bliźniego. Straszne czasy

  • Dobrze oceniany

    Pies nie wie, czy jest w sklepie, czy w parku. Mógłby podnieść łapkę i zrobić psikusa. Ktoś by płacił za szkody.

  • Dobrze oceniany

    Jak ja widzę ludzi z tymi kundlami to też mnie się podnosi ciśnienie , to nie wina zwierzaka a tylko ludzkiej głupoty , oddają swoje potrzeby gdzie popadnie a właściciel bardzo wtedy traci wzrok co robi pupil , ale nie sprzątnie po nim , jest zakaz to kundel ma być przed sklepem a nie siurać po półkach i wąchać towar .

  • Dobrze oceniany

    Widzę, że uaktywniają się alienary i rozkapryszone niewiasty, które albo chcą chadzać do sklepów z psem, albo z bachorem w wózku, i żądają przewijaków, toalet i innych cudactw. Brawa dla kierownika (właściciela), który pogonił hrabinę z zagranicy i pokazał, że handel to zasady i tradycje. A miejsce publiczne, jakim jest sklep, to nie samowolka w socjalnym mieszkaniu.

  • Dobrze oceniany
    anonim (euIrNc) napisał(a):

    Widzę, że uaktywniają się alienary i rozkapryszone niewiasty, które albo chcą chadzać do sklepów z psem, albo z bachorem w wózku, i żądają przewijaków, toalet i innych cudactw. Brawa dla kierownika (właściciela), który pogonił hrabinę z zagranicy i pokazał, że handel to zasady i tradycje. A miejsce publiczne, jakim jest sklep, to nie samowolka w socjalnym mieszkaniu.

    Pokaż cytat

    amen :)

Dodaj komentarz

Dodając akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności. Aby mieć stały podpis, zaloguj się.