Posyłamy do szkoły swoje dziecko i co uważa wielu że teraz nauczyciel się powinien nim zająć w całości . Jest coś źle dziecko nie uczy się lub odstaje od rówieśników to wina nauczyciela . Żaden rodzic nie bierze pod uwagę że dziecko to wielka odpowiedzialność . Na rodzicu spada odpowiedzialność ukształtowania go i przede wszystkim praca by mu pomagać by miał w rodzicach wsparcie. Ci rodzice którzy krzyczą że nauczyciel zły i omawiają go na forum lub wykorzystują swoje koneksje by zaszkodzić nauczycielowi . Powinien się zastanowić jacy oni są i czy dorośli by być rodzicami.
Czy rodzice dbają o swoje pociechy?
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Ale o co chodzi??
-
Dobrze oceniany
Pytanie o co chodzi ? Ze rodzice w dużej mierze obecnie starają się całe wychowanie złe co jest w dziecku zwalić na nauczycieli. Nie starają się patrzeć na siebie krytycznie tylko obarczają innych jeżeli dziecko się źle uczy lub jest agresywne w stosunku do innych dzieci. To wiadomo mówią nauczyciel jest winny, pomawianie wokoło najlepiej gdzieś wyżej . Jak dziecko nie odrabia lekcji i przychodzi do szkoły bo nie miało czasu to jaki jest wniosek nauczyciel jest winny .Oto mi chodzi ......
-
Dobrze oceniany
zgadzam się z Tobą w pełni....dzisiejsi rodzice to jakaś totalna porażka....(oczywiście nie wszyscy). Po zostawieniu dziecka w szkole ...uważają że nic już ich nie interesuje. Jak dostaną za zadanie domowe czytankę do przeczytania i pół kartki literek do napisania ...to już koszmar nie z tej ziemi. A wszystko dlatego, że nie chcą się dziećmi zajmować...bo trzeba wtedy poświęcić czas...dziecku. Przykre to! Dzieci w szkole i podwórkach przejawiają bardzo dużo agresji. ale to przecież mamusi i tatusia nie interesuje....albo jest atak albo głupi śmiech. Szkoda dzieci...bo przecież to nie dzieci są złe....tego zła, ktoś ich w domu nauczył!!!!
zaznaczam że nie jestem nauczycielem!! -
Dobrze oceniany
Macie racje. Ale też są różni nauczyciele. Wielu jest z powolania ale tez jest wielu ktorzy nie powinni byc nauczycielami bo nie potrafią w prawidlowy spisob przekazac wiedzy. i dlatego też jedno zdanie jest dobrze znane i prawdziwe: korepetycje dziecka to porażka nauczyciela
-
Dobrze oceniany
Co można powiedzieć o takim przypadku jest w klasie 20 dzieci i w tym jedno które rozpieszczone nie odrabia lekcji bo rodzić twierdzi że niema czasu bo ma dużo zajęć po za lekcyjnych .
Potem dziecko wie że rodzić tak mówi i zaczyna to wykorzystać . Rodzic zaczyna się skarżyć bo winny jest nauczyciela i obmawianie go gdzie sie da . Pytanie jak to ocenić i co uważacie rodzice . Bo taka sytulacja że ktoś olewa pracę z dzieckiem moje ma cierpieć. -
Dobrze oceniany
Dużo by matematyka temat . Jedno jak rodzić zacznie i udezy ostro po przez instytucję to oczernia się go mocno i jego dyrektor też odrazu dla świętego spokoju każe go lub przykleja mu ładke. A reszta dzieci cierpi . Co z tym robić????
-
Dobrze oceniany
Najpierw inwestycja w slownik i korepetycje z j.polskiego bo ciężko ten bełkot czytać
-
Dobrze oceniany
Renia, a ty do szkoły nie chodziłaś??
-
Dobrze oceniany
Widzę tu dużo spontaniczności w tych wypowiedziach. U mojej córki w klasie też są dzieci ,które mają problemy z odrabianiem zadań domowych. Na zebraniach rodzice tłumaczą swoje pociechy , że mają za dużo zajęć. Co ma wtedy zrobić nauczycielka ?Zawsze rodzic nawe jak popełni błąd to oczerniać wychowawcę swojej klasy a mnie przykro tego słuchać . Rozumiem poprzednie wypowiedzi bo skoro trafiają się nauczycielki z powołania to zawsze trafi się ktoś kto je oczerni. Bo jego dziecko zostało upomniane ,a rodzicowi uwagę zwrocono na zebraniu.
To duży problem i to jest temat który potrzeba załatwić. -
Dobrze oceniany
Rodzice niedajcie by nauczyciele z zamiłowania byli szykanowani przez rodziców którzy nie dorośli by być rodzicami.