Jako uczniowi "dwójki"- jest mi najzwyczajniej w świecie wstyd za tę szkołę. Czasami myślę, że w pewnych sytuacjach powiedzieć o niej "cyrk na kółkach" to STANOWCZO za mało. Sam fakt, że ktoś "z wewnątrz" (czytaj- ja, jako uczeń) pisze tak, powinno to dać niektórym jednak trochę do myślenia. Zgadzam się z Panem Sławkiem w 100%. Napisał najszczerszą prawdę, jednak jak doskonale widać- to nie ona jest tutaj najważniejsza. I to właśnie jest, no cóż, nie mydlmy sobie oczu- żałosne (?). Pewne przysłowie rosyjskie idealnie to opisuje: "Gdy pieniądze mówią, prawda milczy.". Szkoła sama sobie robi krzywdę myśląc, że te reklamy przyniosą jakieś pozytywne skutki. W rzeczywistości jest odwrotnie. To odstrasza od tej szkoły! Redakcja co jakiś czas pisze skrupulatnie artykuły, w których to wychwala liceum, wywyższa je, ba traktuje prawie jak coś świętego! Konsekwencjami tego są dość ostre wymiany zdań oraz usuwanie negatywnych komentarzy (ten też prawdopodobnie długo nie przeżyje). Nie oszukujmy się. Gimnazjaliści nie przychodzą do tej szkoły, bo jest "najlepsza" czy też dlatego, że czytają o niej na Istotnych- przychodzą tu ze względu na swoich znajomych. Wszyscy dobrze wiemy, że każdy czuje się trochę bezpieczniej w otoczeniu kogoś, kogo zna. I koło się zamyka. Błędne koło.
Bolesławieckie licea liderami rankingu
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Panie Krzysztofie,
czy rzetelne dziennikarstwo jest dla Pana zbyt dużym i skomplikowanym wyczynem, że za wszelką cenę stara się go Pan unikać? Co mają zarobki Pana Czernatowicza do treści na tym portalu? Jak dla mnie może on i zarabiać 100k na rękę miesięcznie i nijak nie zmienia to faktu, że należy pisać obiektywnie na temat sukcesów prowadzonej przez niego placówki. Wszyscy jesteśmy z Bolesławca i zależy nam, żeby miasto to było dobrze kojarzone. Skoro nasze oba licea znalazły się na podium rankingu, należy napisać o tym sprawiedliwie. A nie w imię zasady "zapłacili, to mają. za frajer nie robię." Nie będę już nawet wspominał tu o ankiecie pod artykułem (chyba, że wam jakiś informatyk kod źródłowy skopiował z artykułu sprzed dwóch lat, kiedy Jelenia jeszcze w rankingu wygrywała :>).
Kończył Pan, Panie Krzysztofie, pewnie jakieś studia dziennikarskie, prawda? Nie wierzę, że nie było na nich takiego przedmiotu jak "etyka". Więc zamiast wdawać się w z góry przegrane dyskusje na forum (abstrahując już od ich poziomu, według mnie niepasującemu redaktorowi bądź co bądź bardzo poczytnej strony internetowej i gazety papierowej) radziłbym poprawić trochę poziom artykułów, żeby można je było czytać tak przyjemnie jak za dawnych lat. :)
Tak pól-żartem: chyba że spał Pan na wykładach z etyki, a zaliczenie dawali za obecności. ;> Wtedy nie można się do niczego przyczepić. :)Pozdrawiam, RaV :)
-
Dobrze ocenianyPanie Sławku, nie uprawiamy prostytucji, czyli seksu za pieniądze. Pan jednak wciąż krąży wokół tego tematu. Nie wnikam.
Zarobki dyrektora przytoczyłem, bo uważam, że dla kogoś, kto zarabia ponad 10 tys. miesięcznie wydanie 150 zł na promocję swojej szkoły nie jest ogromnym wydatkiem. Nie zrozumiałeś tego, a od razu pomyślałeś, że zazdroszczę dyrektorowi pieniędzy. Cóż, największą przywarą ludzi, nie tylko Polaków, jest przypisywanie innym swoich własnych intencji. Posiłkować się cytatem nie muszę.
-
Dobrze ocenianyRav, tak półżartem, to nie wiem, co było na większości wykładów, bo podczas studiów pracowałem w newsroomie radia RMF :) A na poważnie, to za samo bywanie wykładowcy UJ nie puszczali z roku na rok.
-
Dobrze oceniany
Jakież to żenujące. Promowanie szkoły, "bo zapłaciła" to jedno, publikacja nierzetelnej kupy łajna (nie da się tego inaczej ująć), drugie.
Poziom redakcji - poniżej zera. Najwyraźniej poziom UJ zaczął kuleć na niektórych kierunkach. -
Dobrze oceniany
To "nieistotne" dla Pana Gwizdały, że tworzy portal informacyjny dla mieszkańców ziemi bolesławieckiej i czytelnicy szukają tu informacji na temat wszelkich wydarzeń naszego rejonu. "Istotne" temu, kto płaci. Jest to pewien rodzaj sprzedawania się, a więc wypełnia definicję prostytucji dziennikarskiej.
Dziennikarz pisząc artykuł powinien wykazać obiektywność i rzetelnie przedstawiać fakty. Tu tych dwóch elementów nie widzę. Nie należę do mało inteligentnych, ale z treści artykułu tylko drogą dedukcji można wywieść jak wyglądał ranking. Na reklamy są osobne boksy, a ten artykuł kolejną reklamą jest i tyle. Skoro I LO jest już na I miejscu - to chyba nie musi nikogo w przyszłym roku wyprzedzać, jak sugeruje się w tendencyjnej ankiecie?
No ale na koniec również chce się przytoczyć - nieważne, jak o mnie piszą, ważne żeby moje nazwisko dobrze napisali. -
Dobrze oceniany
Panie Kzysztofie,
Proszę nie wmawiać mi, że jest Pan tak niedomyślny. Myślę,że na pewno Pańska inteligencja umożliwia Panu zrozumienie zastosowanej przeze mnie przenośni. Przytoczę słownik:
(1.1) kobieta sprzedająca własne seksualne
(1.2) przen. pot. człowiek sprzedajny,który dla własnych korzyści zdradza lub postępuje niegodziwie ioportunistycznie
Oczywiście miałem na myśli to drygie znaczenie.
A poza tym wydaje mi się, że nawet gdyby dyrektor zarabiał milion złotych to nie ma najmniejszego obowiązku "dokładania" do interesu. I jestem dumny z mojej szkoły za to, że z skromnych pieniędzy, które posiada, finansuje nasze wyjazdy na konkursy, różne akcje, wycieczki, remonty, a niw marnuje ich na coś tak bezsensownego jak pańska oferta.
Na koniec- jeśli ktoś ma choć trochę kreatywności, to będzie potrafił promować szkołe bez Pana płatnej pomocy. Świadczą o tym chociażby ostatnio zorganizowane Dni Otwarte. Pan, jako dziennikarz, mógł na nie zajrzeć chociażby z własnej ciekawości, aby zobaczyć,co się w szkole zmieniło przez te parę lat. Ale przepraszam, zapomniałem że za to też pewnie trzeba byłoby zapłacić...
SŁAWOMIR GORTYCH -
-
Dobrze ocenianyPanie Sławku, kilka lat temu dostałem od I LO podziękowanie za promocję szkoły. Innym razem otrzymałem album. Jeszcze w innym roku jakiś upominek. Wtedy, gdy pisaliśmy o szkole za darmo, promocja była OK a nauczyciele byli zachwyceni naszymi materiałami. Teraz, gdy za naszą pracę oczekujemy wynagrodzenia, słyszę od Pana, że moja oferta jest bezsensowna...
Według mnie Panu bardzo zależy, byśmy cokolwiek napisali o szkole, bo potrafimy to zrobić dobrze i atrakcyjnie. Jest Pan zły, gdy słyszy, że za darmo nie napiszemy. I dlatego umniejsza Pan naszą ofertę i jakość promocji.
-
Dobrze ocenianyDla wszystkich ekspertów od "prostytucji" cytat z Nosowskiej:
Milena to dziwka,
tak zwykli mawiać ci,
co jej nie mieli,
a bardzo chcieliby mieć. -
Dobrze oceniany
Zaczyna się robić gorąco. Nie wiem czy się śmiać czy płakać...
-
Dobrze oceniany
Czy ktoś mi może wytłumaczyć, o co chodzi z tą prostytucją? Tylko, proszę, w miarę prosto - tak, jak 6-latkowi tłumaczy się, co to literki.
-
Dobrze oceniany
Szanowny Panie Redaktorze, nie trzeba być ekspertem od prostytucji, żeby posłużyć się tak prostą metaforą i trafnie ją zinterpretować. Przytoczonym wyżej cytatem nie tylko udowodnił Pan, że nie zrozumiał Pan sensu wypowiedzi Sławka, ale również, że krytyczne komentarze i zarzuty wytoczone w pańskim kierunku traktuje Pan jako pochlebstwo i oznakę zazdrości osób związanych z I LO, którego jestem uczennicą. Jestem pewna, że gdyby moja szkoła potrzebowała pańskich usług, by móc się wypromować, na pewno byłoby ją na nie stać. Na szczęście "pierwsze" wybroni się samo i bez pańskiego patronatu.
Pozdrawiam serdecznie, M.M -
Dobrze ocenianySzanowna M.M., na razie pierwsze wybroniło się tak, że w 2013 miało niepełne obłożenie i jedna klasa w ogóle nie powstała. W 2014 obniżono ilość miejsc do 150, a liczba chętnych i tak była niższa. Z kolei drugie miało w 2013 i 2014 roku więcej chętnych, niż miejsc. W dodatku w 2014 roku najwięcej uczniów zapisało się właśnie do II LO. To są fakty.
-
Dobrze oceniany
Ha ha jeśli chodzi o prostytucję w rozumieniu wypowiadających się wyżej uczniów ILO to chyba trudni się tym każdy usługodawca, który świadczy usługi tym, co płacą, a odmawia tym, co nie płacą. Proponuję pójść do fryzjerki i nazwać ją prostytutką, bo zrobiła komuś fajną fryzurę, a nam nie chce za darmo nawet uczesać włosów. Albo zwyzywać fotografa, że zrobił komuś super sesję i się nią chwali, a nam nawet zdjęcia od tyłu nie chce zrobić. Prostytutką jest pewnie też nauczycielka, który udziela w domu korepetycji naszemu koledze i cieszy się razem z nim osiągnięciami, a z nami nie chce za darmo przerobić kilku lekcji. Sami specjaliści od prostytucji w ILO Gratulacje!
-
Dobrze oceniany
Panie Krzysztofie,
nie mogę pojąć jak osoba wykształcona nie potrafi zrozumieć, że swoim artykułem nie tylko zadziałała na niekorzyść II LO, ale także ośmieszyła siebie i obniżyła wiarygodność portalu. Fakt, że uczniowie tej szkoły wprost przyznają się do tego, że są zażenowani takim sposobem promocji swojej placówki oświatowej mówi chyba sam za siebie i nie jest dla mnie zaskoczeniem, że moja szkoła nie chciała zgodzić się na współpracę z Panem.Dodatkowo w powyższych komentarzach Sławek poruszył bardzo ważną kwestię dotyczącą etyki zawodowej. Pańska profesja spełnia ważną rolę społeczną czego – jak widać – nie do końca jest Pan świadom. Podstawowe założenia etyki dziennikarskiej zakładają „dążenie do prawdy, bezstronność i uczciwość”. To niebywałe, że jest Pan tak przekonany o swojej nieomylności pomimo tego, że ani jedna z tych zasad nie znajduje odzwierciedlenia w Pańskim artykule.
Czy już każda informacja na istotnych będzie przepuszczana przez pryzmat pieniędzy?
Czy naprawdę tak ciężko napisać artykuł zawierający obiektywne i rzetelne informacje?Serdecznie pozdrawiam
Daria Pawlak