Brakuje miesca na spotkania dojrzalych ludzi, gdzie przy kawce mozna by pogadac, lekka muzyka, bez galerianek, miejsca gdzie mogliby sie spotkac prawdziwi przyjaciele, jedzac dobre ciastko i delektujac sie rozmowa... , kiedy pojechac do Norwegii zeby zobaczyc zorze polarna, albo gdzie dobrze ponurkowac, posluchac dobrych rad przyjaciela, wypic dobrego drinka itd.
Miejsce spotkan
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
A w domu to niby czemu nie można się spotkać i porozmawiać, upiec ciasto, zaprosić przyjaciół, i gadać, wspominać, radzić, czy to musowo w obcym miejscu? Kiedyś bywał dobry zwyczaj tzw "przyjmowania" w określony dzień tygodnia a nawet godzinę tego dnia, przyjaciele, krewni i znajomi o tym wiedzieli i odwiedzali się wzajemnie, to była wspaniała sprawa, nikt do nikogo nie wpadał znienacka kiedy ten akurat postanowił uciąć sobie drzemkę, tylko w odpowiednim czasie kiedy można się było przygotować na przyjęcie grona przyjaciół np zrobić jakąś przekąskę, ciasto upiec itp. Warto by było wprowadzić ten fajny zwyczaj i w dzisiejszych czasach, kiedy ludzie wpadają do siebie jak "po ogień", bo czują, ze nie w porę.
-
Dobrze oceniany
Ania pomysły to masz, a jak z kasą, Marzenia nie kosztują.
2014-02-07, 21:02Poprawcie byka w nagłówku. -
Dobrze oceniany
Ania używa klawiatury bez polskich znaków ;).
-
Dobrze oceniany
Dobry pomysł z tym miejscem spotkań. Jest tyle kawiarni, itp., że spokojnie każdy może znaleźć coś dla siebie.
Nie jestem zwolennikiem spotkań w domu. Chcę wreszcie wyjść gdzieś i posiedzieć w jakimś innym otoczeniu niż własny dom. np. w Niemczech ludzie już od rana piją kawę przy kawiarnianych stolikach, cały rynek jest nimi zastawiony (oczywiście latem). Zupełnie obcy ludzie rozmawiają przy tym ze sobą, poznają się i miło sobie żyją. Jest całkiem inna atmosfera niż u nas. Pełna humoru i wzajemnej życzliwości.
Ciągłe siedzenie w domu i pieczenie ciast mi nie odpowiada.
Mój dom jest moim azylem i bunkrem, i tutaj nie lubię gości. -
Dobrze oceniany
A mój dom jest otwarty na gości, staropolska gościnność [gość w dom, Bóg w dom], i to mi wcale nie przeszkadza w niczym a już najbardziej w wychodzeniu z domu z wizytami do kogoś jak również na inne spotkania czy imprezy. To, ze sie przyjmie kogoś w domu nie oznacza siedzenia tylko w domu, kogoś też można w domu odwiedzić, a już na pewno w żadnej kawiarni i restauracji nie zje się takich przysmaków jak domowe wypieki, warto więc zaprosić przyjaciół na oryginalne domowe rarytasy. No, ale co kto lubi, są zwolennicy jedzenia "przysmaków" z "plastiku"tzw gotowców. Ale to już inna bajka.
-
Dobrze oceniany
Miej sobie dom otwarty dla kogo chcesz "sk", nie jestem zainteresowana tobą i łaskawie daj sobie spokój z tym co ja lubię. Po prostu ODWAL SIĘ ODE MNIE!
-
-
Dobrze oceniany
~Anonim napisał(a): Ania używa klawiatury bez polskich znaków ;)
Rozumiem ze; j"wypadło z klawiatury.
-
Dobrze oceniany
~def napisał(a): Miej sobie dom otwarty dla kogo chcesz "sk", nie jestem zainteresowana tobą i łaskawie daj sobie spokój z tym co ja lubię. Po prostu ODWAL SIĘ ODE MNIE!
Pochlebiasz sobie, kto by tam chciał do m ciebie "dowalać", nie piszę o tobie ani o tym co lubisz bo mam zarówno ciebie jak i twoje upodobania w pogardzie i chyba ci się coś wydaje, a tak w ogóle to ty się wal i nie czepiaj się ludzi.
Kazdy ma własne zdanie i coś cie chyba boli skoro ci sie wydaje, że wszyscy będą przyklaskiwać twoim poglądom. -
Dobrze oceniany
Wuadino mozna byloby cos tam porobici bya dobry pomysla iajcos moge tam zapropsponac tylkowiesz mi to nie tak latwo polska tutja turno zyc.
Prosze powiedz tak login ania. -
Dobrze oceniany
Widzę że ktoś tu już ma niezłą fazę :).
-
Dobrze oceniany
Def- jestem Ci bardzo wdzieczna za opis- dom jest moim azylem, moja forteca, a spotkac sie w miejscu przyjemnym cichym nie zaszkodzi, ktos tam wspomnial o kasie, nie trzeba miec przy sobie kilkaset zlotych, aby sie spotkac w milym miejscu, robia to niemcy, Holendrzy, francuzi, ludzie spotykaja sie wszedzie, tak jak wspomniales, zwykla rozmowa nawet z nieznajomymi, napicie sie kawkii wystarczy, ostatnio bylam w Amsterdamie, szalone miasto ale piekne, dosiedlismy sie do nieznajomych francuzow, bylo fantastycznie, mimo braku znajomosci, jezyka, tak samo bylo w Recke, Munster, w Hamburgu, Bonn, nie bede siedziec w domu i przyjmowac gosci, to mlodziesz sie sprasza do siebie, kupuja zgrzewki piwa, cpaja, robia burdy, dosyc sie w swoim zyciu napieklam ciast- bo maja goscie przyjsc- wystarczy- pracuje po to zeby zyc, a nie na odwrot serdecznie wszystkich pozdrawiam Ania.
-
Dobrze oceniany
Edmundo ile Ty masz lat.
-
Dobrze oceniany
Kocham cię.
-
Dobrze oceniany
Boze jakis malolat ze mna pisze litosci.