Jak donoszą media MEN nakazało wycięcie z listy lektur "Pana Tadeusza", "Konrada Wallenroda" czy "Trylogię". Nie wiem jak dla was ale dla mnie to wszystko układa się w logiczną całość ogłupiana narodu polskiego. Niestety to wszystko co się dzieje "przewidział" wieszcz, któremu teraz postanowiono umniejszyć roli. Pisał on: "Ach, ja pamiętam czasy, kiedy do Ojczyzny. Pierwszy raz zawitała moda francuszczyzny! Gdy raptem paniczyki młode z cudzych krajów. Wtargnęli do nas hordą gorszą od Nogajów, Prześladując w Ojczyźnie Boga, przodków wiarę, Prawa i obyczaje, nawet suknie stare. Żałośnie było widzieć wyżółkłych młokosów, Gadających przez nosy, a często bez nosów, Opatrzonych w broszurki i w różne gazety, Głoszących nowe wiary, mody, toalety. Miała nad umysłami wielką moc ta tłuszcza; Bo Pan Bóg, kiedy karę na naród przepuszcza, Odbiera naprzód rozum od obywateli. I tak mędrsi fircykom oprzeć się nie śmieli, I zląkł się ich jak dżumy jakiej cały naród, Bo już sam wewnątrz siebie czuł choroby zaród, Krzyczano na modnisiów, a brano z nich wzory; Zmieniano wiarę, mowę, prawa i ubiory. Była to maszkarada, zapustna swawola, Po której miał przyjść wkrótce wielki post – niewola! ".
Pan Taduesz, Trylogia - wycięte z listy…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Nie wycięte tylko przesunięte - z gimnazjum do liceum.
-
Dobrze oceniany
Pan Tadeusz to jedna z lepszych lektur, ale jak posyła się do gimnazjum takie tłumoki, które nie umieją czytać, to się później ludzie dziwią, dlaczego nie będzie, takiej, a takiej lektury. Dla mnie to bez sens.
-
Dobrze oceniany
~mistrz napisał(a): Pan Tadeusz to jedna z lepszych lektur, ale jak posyła się do gimnazjum takie tłumoki, które nie umieją czytać, to się później ludzie dziwią, dlaczego nie będzie, takiej, a takiej lektury. Dla mnie to bez sens.
Mnie już nic nie dziwi odnośnie tych tłumoków, którym uczyc się po prostu nie chce, a dla których powymyślano różne wygodne tłumaczenia w sensie dysleksja, ADHD, a to jakies inne dys-harmonie. Po co sie lenie mają uczyć, najlepiej zwalic swoje nieuctwo na " modną przypadłość", która tak naprawdę jest fikcja, bo nie istnieje, to wymysł kogos komu to było potrzebne i wygodne. Dobrze więc, ze przeniesiono do liceum te lektury, moze dzieciarnia więcej z nich pojmie.
-
Dobrze oceniany
Wszystkie "dys" leczono kiedyś pasem. Jakoś od pokoleń była to najskuteczniejsza metoda leczenia.
-
Dobrze oceniany
~Mariola napisał(a): Wszystkie "dys" leczono kiedyś pasem. Jakoś od pokoleń była to najskuteczniejsza metoda leczenia.
Albo klapką od drewnianego piórnika. Ale teraz już takich piórników nie produkują. :).