Wie ktoś może co się stało dalej z dziew…

  • Dobrze oceniany

    Marmurowa, więcej nas takich powinno być. Naród polski umie tylko się nasmiewać. Niesienie pomocy jest traktowane jak coś wstydliwego, czy tez upokarzającego. A mamy odwagę mówic, ze jesteśmy narodem katolickim.

  • Dobrze oceniany

    Co ma katolicyzm do bycia człowiekiem?

  • Dobrze oceniany

    A nie ma?

  • Dobrze oceniany

    Nie ma czegos takiego jak naród katolicki.

  • Dobrze oceniany

    Nasi katolicy są jak te pomniki co stawiają, z wierzchu beton a w środku puste.

  • Dobrze oceniany
    ~linka napisał(a): Nasi katolicy są jak te pomniki co stawiają, z wierzchu beton a w środku puste.

    Szczera prawda, na pokaz rozmodlony naród, a w sumie jeden drugiego by w łyżce wody utopił!

  • Dobrze oceniany
    ~Jataktoczuję napisał(a): A nie ma?

    Oczywiście, ze nic nie ma. Coraz częsciej daje sie to zauwazyć w róznych sferach życia.

  • Dobrze oceniany

    Popieram w 100 %. Niby wszyscy uważają się za katolików, ale jak przyjdzie co do czego to nawet nie pomogą, nie wspomnę już że na każdym kroku większość patrzy aby nie zmarnować swojej reputacji.

  • Dobrze oceniany

    Ale ludzie nie zareagują tylko sobie widowisko robią i się cieszą w głębi z czyjegoś nieszczęścia.

  • Dobrze oceniany
    ~Marmurowa napisał(a): Popieram w 100 %. Niby wszyscy uważają się za katolików, ale jak przyjdzie co do czego to nawet nie pomogą, nie wspomnę już że na każdym kroku większość patrzy aby nie zmarnować swojej reputacji.

    Dlatego podziwiam Cię, Marmurowa i proszę o przyjęcie szacunku, bo ja boję się, że nie tak zaraz rzuciłabym sie na pomoc tej dziewczynie, własnie dlatego, ze pijana, albo po domyśleniu się, że pijana odstąpiła bym, bo wiesz, mnie bardzo skłania do pomocy prawdziwe nieszczęscie, zdarzenia losowe, choroba, bieda, ale jakoś trudno mi załować. Osób, popadajacych w kłopoty na własne zyczenie, i proszę, powiedz mi czy moge to zmienić i czy wielka jest moja wina? Jak Ty to odczuwasz?

  • Dobrze oceniany
    ~E. W. Z. Napisał(a): Dlatego podziwiam Cię, Marmurowa i proszę o przyjęcie szacunku, bo ja boję się, że nie tak zaraz rzuciłabym sie na pomoc tej dziewczynie, własnie dlatego, ze pijana, albo po domyśleniu się, że pijana odstąpiła bym, bo wiesz, mnie bardzo skłania do pomocy prawdziwe nieszczęscie, zdarzenia losowe, choroba, bieda, ale jakoś trudno mi załować. Osób, popadajacych w kłopoty na własne zyczenie, i proszę, powiedz mi czy moge to zmienić i czy wielka jest moja wina? Jak Ty to odczuwasz?

    Ja jak widzę że ktoś dziwnie się zachowuję czy tak jak ta dziewczyna mało nie umiera to ma uczucie współczucia i chęci pomocy.
    Nagle nie przejmuję się niczym tylko staram się pomóc.

  • Dobrze oceniany

    Chyba mało ludzi potrafi tak odczuwać.