Gdzie można by było zorganizować wesele na ok 50 osób. Czy ktoś robił wesele w Dąbrówce w Dąbrowie Bolesławieckiej? Które lokale odradzacie a które polecacie?
Wesele
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Nikt nie organizował wesela? Proszę o pomoc.
-
Dobrze oceniany
Dobrze żem się obudził bo śniło mi się że jestem na bezalkoholowym weselu.
-
Dobrze oceniany
Wesela wychodza z mody nie polecam.
-
Dobrze oceniany
A moje zdanie jest ciągle niezmienne wesela powstały za komuny PRL a dlaczego bo nic w sklepach nie było samochodów nie było więc rodzice młodych chcieli pokazać jacy są zamożni to bogate weselicho na 200 osób robili bo innego sposobu pokazania się z dobrej strony nie było.
-
Dobrze oceniany
W ogóle jak to brzmi - "wesele". Wiochą wieje na odleglość.
-
Dobrze oceniany
~haha napisał(a): W ogóle jak to brzmi - "wesele". Wiochą wieje na odleglość.
Brzmi okropnie i jest głupie i przestarzałe, niemodne i w złym guście, kto jeszcze moze czegoś takiego chcieć, komu to sie jeszcze podoba?
-
-
Dobrze oceniany
Wesele z mody wychodzi? To dopiero jest wiocha tak mówić! Ja miałam rok temu i uważam że to jest niezwykłe przeżycie i cudowne wspomnienia na całe życie. Najwspanialszy dzień mojego życia. Ja miałam wesele w Dąbrówce i średnio polecam. Znaczy się tragedii nie było ale szału też. Jedzenie dobre ale ilość mała minio bogatego menu. Dużo lepiej jest w Galerii-moja siostra miała tam rok wcześniej. PS nie dajcie się namówić pani z Dąbrówki na kwiaciarnie na Asnyka. Ja dałam się namówić i bardzo żałowałam. Bukiety na stołach składały się głównie z zieleni mimo innych ustaleń i na poprawinach były podwiędnięte a mój bukiet w poniedziałek usechł. A tak mnie zapewniała że ma świeżutkie kwiaty i pojedzie po nie w piątek do hurtowni.
2013-06-18, 13:04Wiocha? Tak komentują tylko ludzie których nikt nie chce albo wolą żyć na kocią łapę bo przecież po co komu ślub a po 10 latach rozchodzą się z byle powodu. Poza tym KAŻY MA PRAWO DO WŁASNEGO ZDANIA! -
Dobrze oceniany
Gupota wywalac sporo kasy tylko dlatego zeby wyjsc za maz i pokazac rodzinie na jakie wesele nas stac a potem splacac kredyty za nie zenada. To juz wole kameralnie bez tych wariacji i kiecki za 3 tys.
-
Dobrze oceniany
Ja z kolei nie polecam "Europy" z Kruszyna, pokoleniowy brak porozumienia wśród właścicieli powoduje wiele nieprzyjemnych sytuacji. Zresztą tam raczej większe wesela preferują. Sympatycznie było na weselach w "Galerii" - przynajmniej parę lat temu.
Wesele fajna rzecz, byle wśród bliskich i przyjaznych młodym osób (bez plotkujących ciotek i narzekających kuzynek, jeśli takie się posiada). -
Dobrze oceniany
Ja polecam Pałac Brunów. Jedzenie pyszne i dużo wszystkiego. Piękna sala powozowni. Wszystko fajnie zorganizowane. Fakt, że troche kasy poszło, ale wspomnienia na całe zycie pozostaną.
-
Dobrze oceniany
Anonim pytał o salę na 50 osób. Wymienione przez was wg mnie są za duże na tak małe wesele.
-
Dobrze oceniany
A co myślicie o Piramidzie? Tam jest sala na male wesele.
-
Dobrze oceniany
~Ja napisał(a): Wesele z mody wychodzi? To dopiero jest wiocha tak mówić! Ja miałam rok temu i uważam że to jest niezwykłe przeżycie i cudowne wspomnienia na całe życie. Najwspanialszy dzień mojego życia. Ja miałam wesele w Dąbrówce i średnio polecam. Znaczy się tragedii nie było ale szału też. Jedzenie dobre ale ilość mała minio bogatego menu. Dużo lepiej jest w Galerii-moja siostra miała tam rok wcześniej. PS nie dajcie się namówić pani z Dąbrówki na kwiaciarnie na Asnyka. Ja dałam się namówić i bardzo żałowałam. Bukiety na stołach składały się głównie z zieleni mimo innych ustaleń i na poprawinach były podwiędnięte a mój bukiet w poniedziałek usechł. A tak mnie zapewniała że ma świeżutkie kwiaty i pojedzie po nie w piątek do hurtowni. 2013-06-18, 13: 04. Wiocha? Tak komentują tylko ludzie których nikt nie chce albo wolą żyć na kocią łapę bo przecież po co komu ślub a po 10 latach rozchodzą się z byle powodu. Poza tym KAŻY MA PRAWO DO WŁASNEGO ZDANIA!
Bzdury, ja miałam wesele dawno temu i nic nie mozna zarzucić ogólnie rzecz biorąc, bo bawili się wszyscy jak szaleni i tak dalej, mimo wszystko uwazam to za niemodne. W złym guście niepotrzebne i głupie, i nie z tego powodu jak widzisz, ze mnie nikt nie chciał, bo jestem w tym związku cały czas, i swoich dzieci na pewno nie będę namawiać na takie niepotrzebne imprezy, a ślub to nie wesele i nie wiem dlaczego uwazasz to za jedno, cos nie tego z Toba? A, poza tym znam wiele par żyjących ze soba szczęśliwie bez ślubu, ze ślubem ale bez wesela no i z weselem też, ale prawie wszyscy [po weselu] twierdza, ze to zbyt madre nie było i nie wniosło niczego do ich zycia, ot chcą sie "pokazac " niektórzy, wciąż jeszcze mają to we krwi, i to jest własnie wiocha.
Acha, wesele moje było pod presją i dla dogodzenia i zatkania ust rodzinie, dla swietego spokoju, nam, młodej wtedy parze do niczego nie potrzebne. -
Dobrze oceniany
Ja bywam często na weselach z racji tego że grywam na nich i w Twoim wypadku polecił bym restauracje Kruszyna lub sale w Nowych Jaroszowicach albo pod Dębami w Krępnicy co do Jaroszowic to potrzebny katering lub po prostu kucharki myślę że pomogłem powodzenia na nowej drodze życia Wam życzę.