Umknąl Ci wątek mojego pytania. Zadałam pytanie czy maz jest zwolniony z łozenia na dziecko kiedy oplaca(dom(prad, woda, czynsz, raty kredytu). W noszym zwiazku jest nie zgoda i mamy osobne portfele.
Poki co mam prace dobrze platna i byt mojego dziecka jest dla mnie najwazniejszy.
Kwota, ktora podalam(tj. Zywnosc dla naszej rodziny, od czasu do czasu wyjscia, przedszkole, ubranie).
Alimenty na dziecko
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany~Anonim napisał(a): O, Matko...
Bosko Kochano :).
-
Dobrze oceniany
Szkoda że ludzie tak pochopnie zakładają trwałe związki, które sie rozpadają albo pękają jak szklane, żyjemy w czasach w których można tak wiele mieć i tego nie zauważać.
-
Dobrze oceniany
Nie zauważać, że w takich czasach, czy nie zauwazać, że się ma?
-
Dobrze oceniany
@~Anonim78. X. X. 103, błysnąłeś i nic nie zauważyłeś ;-) ).
-
Dobrze oceniany
~Już realista napisał(a): @~Anonim78. X. X. 103, błysnąłeś i nic nie zauważyłeś ;-)
Za to ty jesteś "geniuszem", bo moja uwaga dotyczy nieprawidłowej budowy zdania napisanego przez "Ona", jak nie ogarniasz, to lepiej nic nie pisz.
-
Dobrze oceniany
Temat uwazam, za zamknięty.
-
-
Dobrze oceniany
Ogarnij się, iż takich od "budowy zdanie" jest zbyt wielu i tak mamy w kraju jak mamy. Cały czas "budowa"... i niekończące się uwagi. Pisz swoje uwagi na Berdyczów... jak powiada klasyk :-) ).
-
Dobrze oceniany
Budowa zdania jest ok bo ' żyjemy w czasach gdzie można tak wiele mieć, - i tego (i tu pytanie czego? Domyślnie odp, tego co mamy)Nie zauważać" co jest zle?
-
Dobrze oceniany
W zasadzie wszystko. Żyjemy w czasach, w których, [nie gdzie] można tak dużo mieć, ale tego nie zauważamy [nie " i tego nie zauważać]. Poza tym "trwałe związki się rozpadają, albo pękają jak szklane" -trwałe związki nie rozpadają się, bo są trwałe, no i "pękają jak szklane" co? Szklane związki? Troszkę nielogiczne. }Pozdrawiam.
2013-01-12, 11:29
~Już realista napisał(a): Ogarnij się, iż takich od "budowy zdanie" jest zbyt wielu i tak mamy w kraju jak mamy. Cały czas "budowa"... i niekończące się uwagi. Pisz swoje uwagi na Berdyczów... jak powiada klasyk :-)Wiesz chociaż, który "klasyk " tak powiedział? :D.
-
Dobrze oceniany
@~Anonim78. X. X. 203- następny(a) nawiedzony, bez komentarza, tylko pozostaję się :-) )).
-
Dobrze oceniany
~Już realista napisał(a): @~Anonim78. X. X. 203- następny(a) nawiedzony, bez komentarza, tylko pozostaję się :-).
Ja przynajmniej piszę prawdę, a Ty z tym "klasykiem" od Berdyczowa to dojechałeś, że jest się naprawdę z czego pośmiać. Dziękuję za rozbawienie. :D.
-
Dobrze oceniany
Wdawanie się (wkręcanie) w polemikę w takiej formie "dyskusji" jest bezprzedmiotowe i faktem godnym podkreślenia jest, że Twoja prawda jest li tylko Twoja. Każdy z nas ma swoich ulubionych klasyków, cała przyjemność po mojej stronie, że tak świetnie się ubawiłeś ;-) ).
-
Dobrze oceniany
~Już realista napisał(a): Wdawanie się (wkręcanie) w polemikę w takiej formie "dyskusji" jest bezprzedmiotowe i faktem godnym podkreślenia jest, że Twoja prawda jest li tylko Twoja. Każdy z nas ma swoich ulubionych klasyków, cała przyjemność po mojej stronie, że tak świetnie się ubawiłeś ;-)
W dalszym ciągu niczego nie rozumiesz, Twoi "ulubieni KLASYCY" to... , kupcy z XVIII wieku, bo to oni, nikt inny są autorami powiedzonka: "pisz do mnie na Berdyczów". Rozumiesz w ogóle co to jest klasyka i klasycy" :D. Owszem wielu klasyków i nie tylko cytowało w swoich utworach to powiedzonko, co nie oznacza jakoby ktokolwiek z nich był jego autorem. Spodziewam się, że nie masz pojęcia dlaczego ci podróżujący kupcy tamtych czasów używali często tego powiedzenia swojego autorstwa, więc moja rada: nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz, bo stajesz się podobny do szpaka, który powtarza coś zasłyszanego nie rozumiejąc znaczenia. Żałosne. Odsyłam do lektury, warto poczytać przed snem. Dobranoc: }.
-
Dobrze oceniany
Bez komentarza, kolorowych snów :-) ).