Każdy ma swojego sobowtóra

  • Dobrze oceniany

    Wiem że temat tytułem nie porywa ale to jest prawda. Zupełnie przypadkiem znalazłem ten artykuł na wp. Pl. Ale sam problem zaczął mnie fascynować ok 10lat temu ale po kilku latach przebywania w tym samym mieście zapomniałem o tym. Gdy tu przyjechałem nikogo nie znałem ale często widywałem znajome twarze ale ludzi nie znałem ;) ale twarze tak. Ale z innego miejsca w Polsce.2012-12-20, 17:14facet.wp.pl/….

  • Dobrze oceniany

    A ja mam inne wrażenia z bytności w naszym mieście. Znałem wielu ludzi. Z niektórymi byłem po imieniu. Część uważałem za dobrych znajomych. Po kilku, kilkunastu latach spotykam ich w nowych okolicznościach. (Zaznaczam, że niczego od nich nie chcę. ) Twarz ta sama, sylwetka ta sama. No, może przybyło kilka lat, zmarszczek i kilogramów. A osobowość diametralnie inna. Dawny humanista jest dziś umysłowym betonem. Niegdysiejszy luzak gra dziś rolę wazeliniarza. Człowiek honorowy patrzy tylko pod kogo się podpiąć i komu służyć. Deja vu? A może znak naszych czasów...

  • Dobrze oceniany
    ~starik napisał(a): ... Twarz ta sama, sylwetka ta sama. No, może przybyło kilka lat, zmarszczek i kilogramów. A osobowość diametralnie inna. Dawny humanista jest dziś umysłowym betonem. Niegdysiejszy luzak gra dziś rolę wazeliniarza. Człowiek honorowy patrzy tylko pod kogo się podpiąć i komu służyć. Deja vu? A może znak naszych czasów...

    Bardzo dobrze napisane. Co prawda nie o to mi chodzi w tym temacie ale świetna dygresja. Pozdrawiam.

  • Dobrze oceniany

    Jest tylko dziewięć typów urody więc raczej trudno, żeby nie było sobowtórów.

  • Dobrze oceniany

    Może to krewni i nawet o tym nie wiedzą. Mogli mieć wspolnego praprapradziadka.

  • Dobrze oceniany

    A tym bardziej jeśli prapradziadek był casanową powiatowym...

    "Jako mąż i nie mąż był sprawcą wielu ciąż" ;).
    2012-12-21, 00:45I może się np, okazać że król Jagiełło jest moim praprzodkiem, czyli członek mojej rodziny roz*ebał Krzyżaków pod Grunwaldem.

  • Dobrze oceniany

    Dawniej rodziło się więcej dzieci niż teraz. Jeżeli np. 6 dzieci założyło rodzinę i wszyscy mieli po kilkoro potomków, to już w 4 pokolenia zrobiło się z tego mnóstwo ludzi, którzy rozeszli się po świecie. Nie było telefonów ani internetu. Niektórzy nie umieli nawet pisać, więc mogli się nawet nie znać i dobierać w pary z krewniakami. Może Jagiełło jest Twoim praprzodkiem. Kto wie?

  • Dobrze oceniany

    Sobowtorow mozna miec tez w obcym kraju, jesli dobrze sie zaglebimy w przeszlosc to my wszyscy jestesmy jedna rodzina.

  • Dobrze oceniany
    ~Edyp napisał(a): Sobowtorow mozna miec tez w obcym kraju, jesli dobrze sie zaglebimy w przeszlosc to my wszyscy jestesmy jedna rodzina.

    W Europie tak ale w Azji bym nie szukał ;).

  • Dobrze oceniany

    Kiedyś czytałem gdzieś, że nawet możemy mieć kilku.

  • Dobrze oceniany
    roko28 napisał(a): Kiedyś czytałem gdzieś, że nawet możemy mieć kilku.

    Dziwiłbym się gdyby tak nie było ale z tych osób "podobnych" trzeba wybrać tę jedną, która może być naszym lustrzanym odbiciem.

  • Dobrze oceniany

    Ciekawe czy jest na ten fakt jakieś logiczne wytłumaczenie czy po prostu magia stwórcy z nieba est tak wspaniałomyślna.

  • Dobrze oceniany
    roko28 napisał(a): Ciekawe czy jest na ten fakt jakieś logiczne wytłumaczenie czy po prostu magia stwórcy z nieba est tak wspaniałomyślna.

    Napewno da się wytłumaczyć naukowo ale nie wnikałem w to.

  • Dobrze oceniany

    Pewnie genetyka ma tu znaczenie.

  • Dobrze oceniany
    tom77 napisał(a): A tym bardziej jeśli prapradziadek był casanową powiatowym... "Jako mąż i nie mąż był sprawcą wielu ciąż" ;) 2012-12-21, 00: 45. I może się np, okazać że król Jagiełło jest moim praprzodkiem, czyli członek mojej rodziny roz*ebał Krzyżaków pod Grunwaldem.

    Dokładnie... a teraz ty u Krzyżaków zbierasz truskawki za 4 euro za godzine hehehe...