Dzisiaj otwarli jadłodajnię w dawnej Polfie. Masakra. Ceny w sumie dwukrotnie wyższe niż w poprzedniej placówce. Poprzedni pełny obiad (zupa, drugie danie, kompot) ok.7, - zł, teraz 14-15 zł. Wystrój jak barze dworcowym, porcje "mikro" a ceny "makro". Zupa sprzedawana na gramy (porcja podstawowa - 200 g, czyli niecała szklanka), chcesz więcej dodatkowa opłata. Krótko mówiąc - zdzierstwo. Byłem tam klientem 3 lata, teraz dziękuję nie skorzystam.
Jadłodajnia
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
~roman napisał(a): Dzisiaj otwarli jadłodajnię w dawnej Polfie. Masakra.
Ceny w sumie dwukrotnie wyższe niż w poprzedniej placówce. Poprzedni pełny obiad (zupa, drugie danie, kompot) ok.7, - zł, teraz 14-15 zł. Wystrój jak barze dworcowym, porcje "mikro" a ceny "makro". Zupa sprzedawana na gramy (porcja podstawowa - 200 g, czyli niecała szklanka), chcesz więcej dodatkowa opłata. Krótko mówiąc - zdzierstwo. Byłem tam klientem 3 lata, teraz dziękuję nie skorzystam. >.Pomyśl Romciu co było w tych talerzach za 7zł. Za siedem to w domu trudno było by zrobić obiad. Masz trochę wyobraźni? Oprócz produktów policz jeszcze wynajem pomieszczenia, wyposażenie, mycie naczyń, opłata za kontrole sanepidu, płace pracowników. Ty pewnie byś chciał żeby twoje obiady gotowały kobiety zatrudnione na czarno za 5 zł/ godz.
-
Dobrze oceniany
Za 7, - zł były bardzo dobre domowe obiady. Chętnych było bardzo wielu, sala była zapełniona więc to chyba jest najlepszym potwierdzeniem. Wszystkie skłądniki kosztów o których pisze "Roma" są oczywiste i istniały również poprzednio. "Roma " zapomniała tylko o jednym, istotnym składniku ceny posiłków - o zysku. Ten składnik zależy tylko od właściciela jadłodajni. Jedni stosują zysk "godziwy" inni "ile się tylko da". Tu jest przysłowiowy pies pogrzebany.
2012-11-08, 08:51Na szczęście nie jest to jedyna jadłodajnia w mieście o czym prawdopodobnie właściciel tej w Polfie szybko się przekona. -
Dobrze oceniany
~roman napisał(a): Na szczęście nie jest to jedyna jadłodajnia w mieście o czym prawdopodobnie właściciel tej w Polfie szybko się przekona.
Gdzie jest taka jadłodajnia, gdzie dają obiady, składające się z dwóch dań, za 7 zł?
-
Dobrze oceniany
Może akurat nie za 7, - ale już za 9, - pełny obiad z dwóch dań w kasynie w budynku komendy policji (odrębne wejście, dostępny dla wszystkich). Ale są też inne, trzeba się rozejrzeć.
-
Dobrze oceniany
Ja też byłem wczoraj i wszystko mi bardzo smakowalo. Świeże i nie tak tłuste jak w starej stołówce. Wystrój też elegancki.
A moze ty masz coś wspólnego z poprzednia właścicielka która trula nas przez ostatnie lata? -
Dobrze oceniany
~zadowolony napisał(a): Ja też byłem wczoraj i wszystko mi bardzo smakowalo. Świeże i nie tak tłuste jak w starej stołówce. Wystrój też elegancki. A moze ty masz coś wspólnego z poprzednia właścicielka która trula nas przez ostatnie lata?
A może ty masz coś wspólnego z obecnym właścicielem, że jesteś taki zadowolony?
-
-
Dobrze oceniany
Właścicielem stołówki w POLFIE jest firma z Warszawy, która jak pajęczyna łapie w swoje sidła najciekawsze miejsca gdzie może zarobić duże pieniądze. Na Dolnym Śląsku przejęli prawie 80% takich jadłodajni. Scenariusz jest zawsze podobny. Rozmowy z właścicielem, lub dyrekcją zakładu produkcyjnego, obiecanki o wielkich zmianach w lokalu, gruszki na wierzbie itd., oczywiście jest też większa opłata dla zakładu za dzierżawę lokalu, Ktoś te koszty musi ponieść-napewno nie nowy dzierżawca.
-
Dobrze oceniany
~Zjadacz zup napisał(a): Właścicielem stołówki w POLFIE jest firma z Warszawy, która jak pajęczyna łapie w swoje sidła najciekawsze miejsca gdzie może zarobić duże pieniądze. Na Dolnym Śląsku przejęli prawie 80% takich jadłodajni. Scenariusz jest zawsze podobny. Rozmowy z właścicielem, lub dyrekcją zakładu produkcyjnego, obiecanki o wielkich zmianach w lokalu, gruszki na wierzbie itd., oczywiście jest też większa opłata dla zakładu za dzierżawę lokalu, Ktoś te koszty musi ponieść-napewno nie nowy dzierżawca.
Zgadza się. Na pytanie dlaczego jest tak drogo usłyszałem odpowiedź "A wie pan ile to wszystko kosztowało? ".
Sorry, ale ja nie zamierzam za to płacić. -
Dobrze ocenianyA gdzie to? Jest?
-
Dobrze oceniany
Rafi napisał(a): A gdzie to? Jest?
Przeczytaj sobie tytuł tego tematu.
-
Dobrze oceniany
ROMA! Piszesz jakieś pierdoły o opłatach za kontrole sanepidu. Czy sugerujesz, że pracownicy tej instytucji pobierają pod stołem jakieś "opłaty". Zanim coś powiesz -pomyśl! To jest oskarżenie.
-
Dobrze oceniany
~roman napisał(a): A może ty masz coś wspólnego z obecnym właścicielem, że jesteś taki zadowolony?
straszne! Zdzierstwo! Banda! Z tego wynika ze tylko zadowolny jest zadowolony z nowej jadlodajni... a wlascicielka, ktora trula przez ostatnie lata ( ciekawe ile ludzi otrula? ) powinna byc skazana czy tak? Skandal!
-
Dobrze oceniany
A kto jest właścicielem tej jadłodajni.
-
Dobrze oceniany
Przy popycie ok 10 osób jestem w stanie zrobić obiad dwudaniowy za ok. 25 - czyli wyjdzie ok 2, 50 na osobę.
Ziemniaki 8 kg (zupa i drugie)= 4zł, Mięso mielone-kotlety(szynka lub łopatka pomielone w sklepie na maszynie ) 1kg =10 zł, Włoszczyzna 3-3, 50zł (na zupę ) przyprawy 2zł (proporcjonalnie - nie opakowania) 2zł, kapusta na surówkę (poszatkowana -jest sezon ) 3kg = 2 zł, jabłka na kompot 2 zł/kg.
Wszystko liczone w detalu, a wiadomo że osoba lub firma prowadząca bar, kupuje taniej większe ilości.
Biorąc po 5 zł od osoby za obiad (duże porcje) zarabiam ok 20% ). 30% odliczam na czynsz i media ( o ile ponoszę opłatę z tytułu najmu).
Ile zarobię biorąc 14 zł?