~bo tu sie liczy kasa napisał(a): straszne! Zdzierstwo! Banda! Z tego wynika ze tylko zadowolny jest zadowolony z nowej jadlodajni... a wlascicielka, ktora trula przez ostatnie lata ( ciekawe ile ludzi otrula? ) powinna byc skazana czy tak? Skandal!
Zatrułeś się kiedyś jedzeniem? Jeśli tak to dlaczego nie zgłosiłeś tego do odpowiednich służb? Przecież było to twoim psim obowiązkiem nie doprowadzić do masowego zatrucia. Bolesławiec to biedne miasto i w tamtej stołówce odżywiało się wiele niezamożnych osób.
... a wlascicielka, ktora trula przez ostatnie lata ( ciekawe ile ludzi otrula? ) powinna byc skazana czy tak? Skandal!
smakosz zle mnie zrozumiales- drugie zdanie to ironia. O losie! Kiedys bylo tanio i smacznie!
~roman napisał(a): Może akurat nie za 7, - ale już za 9, - pełny obiad z dwóch dań w kasynie w budynku komendy policji (odrębne wejście, dostępny dla wszystkich). Ale są też inne, trzeba się rozejrzeć.
Ale obiady tylko abonamentowe.
Chcialem dzis tam cos zjesc ale sie nie udalo.
Na takich zdzierców jest tylko jeden, niezawodny sposób. Omijać taki lokal z daleka.
2012-11-09, 19:38Oczywiście mowa o tym w Polfie.
Po co komentarze ja chodzę na obaidy przy Policji 1, 5 roku- 9 zł a w soboty pierogarnia na gałczyńskiego, tam biore same pierogi tylko nic więcej kopytek nie polecam i naleśników, reszta to nie wiem muszę zobaczyć... kurczak na zgorzeleckiej, to tyle co polecama, reszta nie za bardzo dobra i cenowo nic takego nie ma, no może[…] sam kebab i tyle może ktoś wie gdzie coś fajnego w sobotę i niedzielę można wciągnąć jeszcze...
?
Nie ma lokali z tradycyjną Polską kuchnią, świeżo, tanio
Ogólnie to nie mam gdzie coś normalnie zjeść raczej, ciągle pizza i zachodnie dania które chętnie wywaliłbym pod stół, może ktoś zaprosi Panią Gessler.
-dan daj sobie spokój z tą panią niechluj jakich mało. Na sam widok apetyt odbiera.
Ja za 10 zł dzisiaj zjadłem pyszne danie obiadowe w lokalu na Orce, było serio pyszne i uważam, że za zestaw to jest tanio. Najważniejsze że było świeże bo gdzie nie pójdę ostatnio to wszystko stare albo z zamrażalnika.
Co do Pani Gessler to poczytaj opinie na necie o jej lokalach... Poza tym każdy szanujący się kucharz spina włosy.
Program z tą osobą to "smutna komedia", co fakt to fakt niech zacznie od swoich lokali... ale co z tą Polfą... ? Czy drogo to nie znaczy smacznie... ? Czy warto tam wybrać się z rodziną, czy raczej dla singli... ?
Byłem tylko raz i więcej nie zamierzam. Przede wszystkim stanowczo za drogo. Dania dosyć skromne ilościowo. A zestaw gotowanych warzyw, w zamyśle pewnie dietetyczny, oblany przetłuszczoną tartą bułką. Odradzam.
ta tak zwana jadłodajnia jest dla pracowników... i tyle. Może nie są zadowoleni ludzie z miasta bo trudno zakombinować. Ale trudno są inne w pełni dostępne lokale. Multum. Nikt nikomu nie każe korzystać ze stołówki pracowniczej a jak znajdzie tanio... to prawo rynku.
~i tyle napisał(a): ta tak zwana jadłodajnia jest dla pracowników... i tyle. Może nie są zadowoleni ludzie z miasta bo trudno zakombinować. Ale trudno są inne w pełni dostępne lokale. Multum. Nikt nikomu nie każe korzystać ze stołówki pracowniczej a jak znajdzie tanio... to prawo rynku.
No i wszystko jasne. Trzeba było tylko powiesić szyld "stołówka pracownicza" i nikt inny by sobie d. Y nie zawracał zaglądaniem tam.
O to nieźle zarabiają w tym zakładzie, skoro to stołówka pracownicza, może ja tam bar otworzę i jakieś drineczki... !
-kajak szyld. Chyba. Pogie... znaki sa przy ulicy i co? Zauwazyłeś czy wiechałeś pod bankomat?
Ja nie jestem z Polfy i chodzę tam na obiady i naprawdę jest w czym wybierać. Żadna stołowka nie ma do wyboru 4 dań mięsnych, 5 rodzajów surówki, 2 zupy i oczywiście dania wegetariańskie. Wszystko jest bardzo dobre i nie przesadzajcie z tymi małymi porcjami. Wkońcu jesz tyle ile sam sobie nałożysz. Co do stołówki na policji - to jedzenie jest dobre, ale niestety troche mało miejsca i bardzo często czekało się na miejsce. Tu w Polfie panuje spokój i nikt nie stoi mi nad talerzem - jak to niestety bywało na policji. Co do dawnej Polfy - to faktycznie jedzenie było dość staroświeckie - obecnie jest dużo nowości i jedzenie jest lekkostrawne. Polecam - a, że cena - to fakt trochę drogo jak na warunki bolesławieckie, ale myślę, że warto. PS nie jestem spokrewniona z właścicielem tylko bywalcem wielu stołówek i tę oceniam na 5.