Fala rozwodów

  • Highly rated

    Ps Kolegi żona wyjechała do Anglii za pracą, poznała "araba" rozwiodła się z mężem. Ojciec "araba" nie pozwolił na ślub i została na lodzie. Kolejny przykład: Moja koleżanka wyszła za mąż za fantastycznego faceta, ale cóż, czat [...] jej w głowie i oczywiście poznała jakiegoś typa z USA i wyleciała. A teraz narzeka, że ją leje i ma ciężko w zyciu. Smutne ale prawdziwe, takich przykładów jest masa :-).

  • Highly rated

    . I gdyby choć połowa mężczyzn i kobiet chciał mnie wysłuchać nie byłoby połowy tragedii, których ofiarami są głównie dzieci. Ale kto to zrozumie wokół sami dyletanci... Dziękuję Ani z Miasta za krótkie zrelacjonowanie mojego wykładu. :-).

  • Highly rated

    Różo nie muszą słuchać, warto czasami pomyśleć ;-)
    Skoro trzeba wszystkim tłumaczyć to wybacz, naród "pustaków" ;-).

  • Highly rated

    Inecie, znam zacną rodzinę z dwójką przewspaniałych dzieci, dorosłych zresztą. Otóż, bezrobotny, a kumaty tatuś wyjechał za chlebem dla nich do Irlandii. I cóż się okazło - dzielna matka Polka została z potomstwem, bo tatuś na miejscu zarobkowania z Irlandką pozostał był, poszły na studia zaoczne, bo same se na nie muszą tera zarobić.

  • Highly rated

    Fakt. Niektórzy znają to z autopsji. ;).

  • Highly rated

    To nie ja :-).

  • Highly rated

    Przeanalizowałem większość postów odnoszących się bezpośrednio do tematu. Większość wypowiedzi jest na pewno celna. A punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Więc każdy próbuje przyrównać siebie do sytuacji. I nikt nie zrozumie człowieka bezpośrednio uwikłanego w sytuację. :P.

  • Highly rated

    Jak by nie patrzyć na sytuację - powszechny niemal staje się kryzys tradycyjnego modelu rodziny, przykre, ale prawdziwe. Takie czasy...

  • Highly rated

    I teraz można przytoczyć słowa. "ludzie idziecie na zatracenie nawróćcie się".

  • Highly rated

    To prawda, co piszesz, ale nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, więc z tą Twoją puszką to nie był głupi pomysł :-).

  • Highly rated

    Kryzys tardycyjnego modelu rodziny był zawsze, tylko zwykle była na ten temat cisza i nikt nie śmiał o tym wspominać. Lolka. Były i są zdrady, była i jest przemoc w rodzinie, był alkoholizm i jest nadal itp. Kiedyś nie wypadało o tym mówić. Bo Kościół, rodzina, sąsiedzi krzywo patrzyli ;-)
    Teraz ludzie bacznie się temu przyglądają i obserwują. Dlatego powstaje dużo wolnych związków i nie szarpią się zaraz do outarza jak to miało miejsce wcześniej... Ps A, że "prawie idealne małżeństwa" się zdarzają to fakt, ale to nie ma znaczenia czy to było kiedyś czy jest teraz :-)
    To zależy wyłącznie od ludzi, czy potrafią ze sobą rozmawiać i pomóc sobie nawzajem w trudnych sytuacjach i przejść przez ten okres wspomagając się wzajemnie ;-)
    Oczywiście Lolka z moim zdaniem możesz się nie zgodzić ;-).

  • Highly rated

    Masi, a dlaczego powtarzasz to co ja już napisałam?

  • Highly rated

    Oj niedobrze, niedobrze - nie mam wyjścia i nie chcem, ale muszem :-).

  • Highly rated

    Powszechny to był kiedyś, teraz ludzie myślą Lolka ;-)
    Ps Nie wszyscy ale większość ;-).2008-12-18, 23:15Wu nie wiem gdzie pisałaś bo nie śledzę Twoich postów ;-).

  • Highly rated

    To pośledź :).