Mam bardzo dużą rodzinę w Bolesławcu, było nas 5 rodzeństwa i dziś w każdej naszej rodzinie dochodzi do sprzeczki, bo połowa to politycy, a druga połowa wierząca. I między nami zawsze dochodzi do kłótni, a w sumie to ani jedni i drudzy nie mają pojęcia o co chodzi i gadają głupoty. Coś okropnego co dzieje się w naszym pięknym życiu, zanim się cieszyć to są jakieś obelgi. Każdy chce mieć rację, a to nie wychodzi i zaczyna się spór o byle co. Tak właśnie teraz jest.
How to Survive at the Christmas Eve Dinn…
-
Highly rated
-
Highly rated
El doopa (ANb3PO) wrote:
Show quoteDobrzy ludzie widzą jaki z was (istotne. pl) ŚCIEK.
Ty się uważasz za dobrego człowieka, Ty dopiero jesteś szambem, gdzie wpływa wszystko i nie wolno ruszać, bo będzie śmierdzieć całe życie. Więc ogarnij się człowieku, bo będzie coraz gorzej z Tobą i nigdy nie wiadomo, kiedy z tego szamba się wydostaniesz.
-
Highly rated
Anonymous (ej7kd2) wrote:
Show quoteTy się uważasz za dobrego człowieka, Ty dopiero jesteś szambem, gdzie wpływa wszystko i nie wolno ruszać, bo będzie śmierdzieć całe życie. Więc ogarnij się człowieku, bo będzie coraz gorzej z Tobą i nigdy nie wiadomo, kiedy z tego szamba się wydostaniesz.
O taki skutek (wzajemne obelgi) chodziło autorowi/om tej świątecznej prowokacji.
-
Highly rated
Hmm brzmi jak moja matka. Dodajmy do tego czynnik zewnętrzny. Tragedia. Święta to czas miłości – komercja. Nie należy nic świętować.
-
Highly rated
Nie gadać przy stole, tylko żreć.
-
Highly rated
o byciu toksycznym redakcja wie najwięcej, z własnego doświadczenia…
-
Highly rated
rob (vkcM3) wrote:
Show quoteo byciu toksycznym redakcja wie najwięcej, z własnego doświadczenia…
Dokładnie wszedłem to napisać: D