Nie spadł a skoczył droga redakcjo.
Kiedy zostanie zainstalowany przycisk na wiadukcie pomocy w razie kryzysu?
Do Ile jeszcze samobójstw musi dojść jak zrozumiecie ze wasze telefony zaufania nie działają?
I do płaczących dziewczyn lub dziewczyny przez ktora skoczył.
Konsekwencje waszych wybryków takie wlasnie sa. Jak nie chcesz wchodzić w związek to w ten związek nie wchodz. Nie dawaj nadzieji i nie sprawdzaj czy moze sie uda.
Faceci sa bardziej uczuciowi od dziewczyn.
Kobieta zniesie np smierc matki facet słabo.
Tak wiec nie wiem czemu chlopak skoczył ale mam nadzieje ze sie z tego wyliże. Pozbiera i bedzie ok.
Dla innych niech to bedzie przestroga
Skok to nie wyjście
Trzeba do tego podejść jak facet zmierzyć sie z własnymi słabościami i je (...) na miękko. Ja wiem ze jest ciezko ale trzeba taka jest droga każdego faceta.
Musimy byc twardzi nawet jak to boli.
To już chyba nie pierwszy raz. Może trzeba jakieś siatki porozpinać pod wiaduktem.
Dokładnie. Trzeba jakoś to wejście na wiadukt lepiej zabezpieczyć!!
Spadł? No istotnie rzetelne informacje!
Czytam i płaczę. Oby przeżył, wyzdrowiał i odnalazł szczęście.
Co da przycisk w razie kryzysu? Co do reszty zgadzam się jak najbardziej. Nie wiem co jest od kilku lat przyczyną tylu skoków wśród chłopaków, ale moim zdaniem domyślam się, że może to taki troszke miękki typ pokolenia. W latach 2000 itp nie było tylu takich sytuacji - faceci musieli się uporać z problemami, wychodzili na swoje i nie było mowy o ucieczce w stylu samobója.
Teraz mamy inne czasy, stety lub niestety.
123 (ANGH56) wrote:
Dokładnie. Trzeba jakoś to wejście na wiadukt lepiej zabezpieczyć!!
Show quote
Co chcesz zabezpieczać? Nie skoczy z wiaduktu, to wejdzie pod pociąg, weźmie leki, powiesi się..
Wejście na wiadukt powinno być porządnie zabezpieczone ❗
Kiedyś w sobotę wcześnie rano grupa młodzieży rzucała butelkami z wiaduktu na obwodnicę ( ulicę).
Zatelefonowałem do straży miejskiej po interwencje.
Odpowiedz była taka - NIESTETY NIE DYSPONUJEMY W TEJ CHWILI SAMOCHODEM proszę próbować gdzie indziej. 🙆
Anonymous (e3JreU) wrote:
Co da przycisk w razie kryzysu? Co do reszty zgadzam się jak najbardziej. Nie wiem co jest od kilku lat przyczyną tylu skoków wśród chłopaków, ale moim zdaniem domyślam się, że może to taki troszke miękki typ pokolenia. W latach 2000 itp nie było tylu takich sytuacji - faceci musieli się uporać z problemami, wychodzili na swoje i nie było mowy o ucieczce w stylu samobója.
Teraz mamy inne czasy, stety lub niestety.
Show quote
We wspomnianych przez Ciebie latach faceci również się zabijali. Wieszali się w lasach, na poddaszach, w stodołach. Teraz jest to nagłaśniane a informacje o zdarzeniach są szeroko dostępne w internecie.
To nie jest kwestia "miękkiego typu pokolenia" a właśnie wymagania od faceta, że ma zawsze być twardy i nie pokazywać po sobie zmartwień. Taki facet zamiast poprosić o pomoc postanawia np. skoczyć z wiaduktu.
Scan (kXu8s) wrote:
We wspomnianych przez Ciebie latach faceci również się zabijali. Wieszali się w lasach, na poddaszach, w stodołach. Teraz jest to nagłaśniane a informacje o zdarzeniach są szeroko dostępne w internecie.
To nie jest kwestia "miękkiego typu pokolenia" a właśnie wymagania od faceta, że ma zawsze być twardy i nie pokazywać po sobie zmartwień. Taki facet zamiast poprosić o pomoc postanawia np. skoczyć z wiaduktu.
Show quote
I tak i nie ... statystyki są bezlitosne .... wzrasta liczba samobójstw wśród młodych w szczególności mezczyzn ...
A wszystko też przez wizje wspaniałego życia, którego nie można osiągnąć i jest sztuczne w social mediach albo ktoś zaczął odpowiednio wcześnie i już jest wilkom a nowym "płotkom" słabo się też wybić... Każdy chce być fejm.
Jak nie wiadukt, to blok na Bielskiej. Problem leży gdzie indziej. A mianowicie, szukał uwagi, żałoby i poklasku. Uważał, że dziewczynę tym ruszy, a tymczasem to matka z ojcem teraz przeżywa traumę.
Biali mężczyźni narodowości polskiej są najbardziej dyskryminowaną grupą społeczną w Polsce. Kobiety w naszym kraju mają liczne przywileje, Ukraińcy i "uchodźcy" również, a facet musi na to wszystko zapieprzać do 65. roku życia i jeszcze oczekuje się od niego twardego charakteru, siły i jurności jak u nastolatka oraz wysokich zarobków, żeby zadowolić wymagającą partnerkę i ewentualne dzieci. A przy tym zero wsparcia znikąd.
Po 1 to zabezpieczyć wiadukt tak, aby nikt nie mogł na niego wejść. Bramkami do których mają tylko klucze odpowiednie służby.. po 2 , ludzie, przestańmy się hejtowac, zacznijmy być empatyczni, to tak nie wiele, a dla niektórych znaczy WIELE!