Gościu jak chciałeś być bohaterem trzeba było zawrócić w pierwszym możliwym miejscu albo awaryjne i się zatrzymać kawałek dalej i podejść wysadzić żonę czy kogo tam by zobaczyła o co kaman. Miałeś nie mniej jak 5 możliwości żeby tę sprawę zrobić jak należy. Ale to trzeba pomyśleć czasem wykazać się wena twórcza .
Did a paramedic threaten a Reader who no…
-
Highly rated
-
Highly rated
100% racji ratownika.
-
Highly rated
Straż Miejska miała ważniejsze zadania niż leżący człowiek?
-
Highly rated
Zwykły kierowca czasem pieszy pr (hjJ7s) wrote:
Show quoteGościu jak chciałeś być bohaterem trzeba było zawrócić w pierwszym możliwym miejscu albo awaryjne i się zatrzymać kawałek dalej i podejść wysadzić żonę czy kogo tam by zobaczyła o co kaman. Miałeś nie mniej jak 5 możliwości żeby tę sprawę zrobić jak należy. Ale to trzeba pomyśleć czasem wykazać się wena twórcza .
O! Zaczynamy hejt! W której karetce jeździsz bucu?
-
Highly rated
Wezwanie pogotowia to też pomoc. Ratownik to jakiś baran
-
Highly rated
Na filmie u Czytelnika, zamieszczonym na facebooku widać jak byk że na chodniku leży człowiek, więc może zespół wysłać do okulisty?!
Tamtędy przejeżdża dziesiątki samochodów na minutę, widać spacerujących ludzi, ilu pozostałych, sprawdziło, zadzwoniło?! Człowiek leży w pełnym słońcu, choćby nawet pijany, co z tego?! Wstyd!
Skąd więc ten hejt?! Znalazł się jeden który chociaż zadzwonił, zainteresował się a Wy co?! Normalni jesteście?! Za dużo tekstów o aniołach w kitlach. Wasze wypłaty biorą się od kogo? NFZu? Na prawdę?!Pan Ratownik, z własnej inicjatywy, ze swojego telefonu zadzwonił, żeby pogrozić, na tylko tyle Was stać?! Oczywiście pogotowie świete, bez winy!
Art. 162. [Nieudzielenie pomocy]
§ 1.
Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.Że zwróćę uwagę na ten fragment, którego pan z Pogotowia najwyraźniej nie doczytał:
"bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu".Ruchliwa ulica, na zakręcie, brak środków ochrony osobistej, Covid...
Wielki szacunek za postawę! -
Highly rated
A gdyby kierujacy pojazdem byl inwalidą? A jesli nie umie udzielac pierwszej pomocy? A jesli ma np. 80 lat i bal sie lezącemu zaszkodzic? A jesli to faktycznie byl żul , a on zatrzymal caly konwój aut za sobą? Ile osob pukaloby sie w glowe i pokazalo mu srodkowy palec? A jesli na parkingu nie bylo miejsc? A jesli pojechalby dalej jak ten sznur aut za nim? A facet zmarl na chodniku w tym czasie ......Czy beda ukarani ci co tez tamtedy przejezdzali , a nie zadzwonili?
-
Highly rated
pierwszą pomocą jest również poinformowanie odpowiednich służb
-
Highly rated
[...]
-
Highly rated
Anonymous (eltCHm) wrote:
Show quotepierwszą pomocą jest również poinformowanie odpowiednich służb
Dokładnie
-
Highly rated
Najlepsze jest ze ambulans jest prywatny ratowników szpital
Nie sprawdza takie łódzkie pogotowie jak któryś nie pasuje to się go wywala lub grozi cofnięciem uprawnień bo w bolcu jeden gość rozdaje uprawnienia temu wszystko wolno nawet zabić -
Highly rated
Teraz służby to Państwo ,szlachta pensje w górę bo Covid ,nagrody bo Covid co on jeden z drugim w kitlu będzie się zajmował jakimś leżącym na chodniku z tego kasy nie ma z COVID jest .Żenada to co wyrabia służba zdrowia to nawet brak słów .
-
Highly rated
I ten artykuł udowadnia nam to,że lepiej nic nie widzieć i nie słyszeć.
-
Highly rated
Guchy (vZ0gg) wrote:
Show quoteI ten artykuł udowadnia nam to,że lepiej nic nie widzieć i nie słyszeć.
Dokładnie tak.
-
Highly rated
Pan przed wezwaniem pogotowia powinien ocenić stan poszkodowanego. Sam fakt leżenia nie jest wskazaniem do wezwania karetki. Tutaj rację moim zdaniem ma ratownik. Zabrakło precyzji w tym telefonie, bo dzwoniący nawet nie podał miejsca zdarzenia. I nie ma się co pastwić nad ratownikami. Robią, co mogą.