Niestety brak wychowania seksualnego i ta tępa katolicką papka pseudo moralną produkuje wielu facetów z sieczka we łbach, myślących fiutami, takich, co to myślą, że posiadanie penisa nawet malutkiego upoważnia ich do rządzenia światem.
Justyna Wydrzyńska: Abortion Is OK. A Co…
-
Highly rated
Anonymous (ANG8sE) wrote:
Show quote#wypierdalać, bo to nie facet decyduje. Decydują kobiety! Kiedy to dotrze do waszych zakutych łbów?
-
Highly ratedAlbatros333 (AreyWa) wrote:
Show quotePani Grażyno, gdy będzie Pani już na tamtym świecie w dzień sądu ostatecznego, niech nie ma pani pretensji do nikogo. Była pani w tym życiu ostrzegana wiele razy, że służy pani siłom zła i miała czas się nawrócić. A teraz z tym artykułem pogrążyła się pani jeszcze głębiej.
Obiecuje, nie będę miała pretensji.
Pozdrawiam
Zdrowia życzę -
Highly rated
Każda osoba może decydować tylko za siebie, wstydzić się tylko za siebie i być odpowiedzialna tylko za swoje postępowanie. Jak każdy będzie pilnował siebie będzie ok.
-
Highly rated
Zgadzam się. Aborcja jest OK
-
Highly ratedAlbatros333 (AreyWa) wrote:
Show quotePani Grażyno, gdy będzie Pani już na tamtym świecie w dzień sądu ostatecznego, niech nie ma pani pretensji do nikogo. Była pani w tym życiu ostrzegana wiele razy, że służy pani siłom zła i miała czas się nawrócić. A teraz z tym artykułem pogrążyła się pani jeszcze głębiej.
Na jakim tamtym świecie?!?! Nie ma żadnego tamtego świata, żadnego sądu ostatecznego. Podobnie jak nie ma świętego Mikołaja dostarczającego paczki. No chyba, że ktoś jest infantylny, to wierzy w sądy, piekło, niebo i świętego Mikołaja.
-
Highly rated
ja (hjcC3) wrote:
Show quoteZgadzam się. Aborcja jest OK
NIE nie jest ok
-
Highly rated
Aborcja jest ok.
-
Highly rated
W trzech przypadkach czyli możliwości wyboru tak.
Niestety co do reszty się nie zgadzam.
Nie, nie jestem fanatyczką katotalibanu, nie, nie jestem za pisem, nie nie popieram pislandii.
Jestem człowiekiem, jestem kobietą i chcę aby moje dzieci miały wybór. -
Highly rated
Krzysztof Gwizdała wrote:
Show quoteNa jakim tamtym świecie?!?! Nie ma żadnego tamtego świata, żadnego sądu ostatecznego. Podobnie jak nie ma świętego Mikołaja dostarczającego paczki. No chyba, że ktoś jest infantylny, to wierzy w sądy, piekło, niebo i świętego Mikołaja.
A skąd to niby wiesz? Przestań mi narzucac swoją ideologię
-
Highly rated
Krzysztof Gwizdała wrote:
Show quoteNa jakim tamtym świecie?!?! Nie ma żadnego tamtego świata, żadnego sądu ostatecznego. Podobnie jak nie ma świętego Mikołaja dostarczającego paczki. No chyba, że ktoś jest infantylny, to wierzy w sądy, piekło, niebo i świętego Mikołaja.
Jeżeli, daj Boże, Pana Boga nie ma, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pan Bóg jest, to niech nas ręka boska broni
-
Highly ratedNorma (e3Jsdb) wrote:
Show quoteA skąd to niby wiesz? Przestań mi narzucac swoją ideologię
Dowód leży po stronie tego, kto twierdzi, że coś istnieje. Jak na razie brak dowodów na duchy, bogów, niebo, piekło i św. Mikołaja z prezentami. Choć tego ostatniego żałuję :)
-
Highly rated
Szafir (hjJo4) wrote:
Show quoteJako kobieta piszę [toksycznectresci]
Jako osoba wierząca mogę dodać, że piekło istnieje i jest przerażające.
I można tam trafić.
Sama obecność demonów jest męką ponad ludzkie wyobrażenia.Ja jestem wyznawcą buddyzmu, będę się inkarnował do póki nie osiągnę stanu nirwany.
-
Highly rated
Panie Krzysztofie, taka rada... w artykułach o liczbie zakażonych/zmarłych na koronawirusa: piszcie też wskazówki, jak się przed tym cholerstwem uchronić.
-
Highly rated
Krzysztof Gwizdała wrote:
Show quoteNa jakim tamtym świecie?!?! Nie ma żadnego tamtego świata, żadnego sądu ostatecznego. Podobnie jak nie ma świętego Mikołaja dostarczającego paczki. No chyba, że ktoś jest infantylny, to wierzy w sądy, piekło, niebo i świętego Mikołaja.
A skąd ta wiedza, że nie ma tamtego świata ? To tylko twoja wiara, że nic wiecej nie istnieje. Ja wierzę, że istnieje życie po życiu a ty wierzyż, że nie istnieje. Czas pokaże kto ma rację.
-
Highly rated
Pani Grażyno, dzięki za temat i jego naświetlenie. To właśnie jest potrzebne Polkom i Polakom. A nie "naukowe" wywody panów w szatach z karmazynu i fioletu.