They Hold Booze-Fueled Parties Under the…

  • Highly rated

    No,gdzieś muszą.

  • Highly rated

    jarek i kot zrobią z tym porządek....będzie można tylko mleczko pić

  • Highly rated

    Brak koszy!!! Jeden kosz przy samym wiadukcie gdzie odbywają się spotkania w plenerze jest nie opróżniany.

  • Highly rated
    Beata (eltC8C) wrote:

    Brak koszy!!! Jeden kosz przy samym wiadukcie gdzie odbywają się spotkania w plenerze jest nie opróżniany.

    Show quote

    Pomijając problem picia i kultury spożywania alkoholu w miejscach publicznych.
    Właściciel odpowiada za porządek na swoim terenie.
    Dlaczego tam nikt nie sprząta? To nie są "brudy" jednodniowe.
    SM to powinna ukarać - w pierwszej kolejności - mandatem właściciela terenu.

  • Highly rated

    Odkąd mieszkam w Bolesławcu to zawsze pod mostami były libacje miejscowych żuli ...nic odkrywczego .

  • Highly rated
    Beata (eltC8C) wrote:

    Brak koszy!!! Jeden kosz przy samym wiadukcie gdzie odbywają się spotkania w plenerze jest nie opróżniany.

    Show quote

    Kosze są regularnie niszczone, pewnie podczas pijatyk. Mi nie przeszkadza brak kosza, wielu ludziom szanującym środowisko i siebie też brak kosza nie przeszkadza. Nie rzucamy butelki po wypiciu napoju na ziemię, jak nie ma kosza, zabieramy jaz e sobą, to samo robimy z pustymi opakowaniami. To nie brak koszy, to podstawowy brak kultury i umiejętności życia w społeczności.

  • Highly rated
    Anonymous (A7w4ky) wrote:

    Pomijając problem picia i kultury spożywania alkoholu w miejscach publicznych.
    Właściciel odpowiada za porządek na swoim terenie.
    Dlaczego tam nikt nie sprząta? To nie są "brudy" jednodniowe.
    SM to powinna ukarać - w pierwszej kolejności - mandatem właściciela terenu.

    Show quote

    Tu się zgodzę, mandaty dla właściciela, ale jak Straż Miejska ma wystawić mandat swemu szefowi prezydentowi (gminie miejskiej)? Tu jest problem. Dodam, bo to ważne, że MOSiR dba o ten teren miejski jak umie. Osobiście podczas częstych porannych spacerów witam się z przemiłym pracownikiem MOSiRu (pozdrawiam), który obchodzi ścieżkę bobrową i zbiera śmieci po libacjach. To syzyfowa praca, bo brudasy są systematyczne. Dlatego ich bym ganiała i wlepiała mandaty lub kazała po sobie sprzątać. Pozdarwiam

  • Highly rated

    Esteci, nie chodzić nad "bulwar"(łoł! jak to brzmi! b u l - w a r !). Siedzieć w ryneczku i przyglądać się sobie, tonąc w samozachwycie nad swymi sądami, że wszyscy są tacy poprawni i wspaniali.
    Nie mieszać w swe próżne gierki Straży Miejskiej, a jeszcze lepiej jak syf w oczy kole, posprzątać przykładnie z worem foliowym flaszeczki nad Bobrem, po pracy, czy szkole.
    Korona nie spadnie a czyn wielki przypadnie ku własnej chwale...

  • Highly rated
    brodiaga (qf8rd) wrote:

    Esteci, nie chodzić nad "bulwar"(łoł! jak to brzmi! b u l - w a r !). Siedzieć w ryneczku i przyglądać się sobie, tonąc w samozachwycie nad swymi sądami, że wszyscy są tacy poprawni i wspaniali.
    Nie mieszać w swe próżne gierki Straży Miejskiej, a jeszcze lepiej jak syf w oczy kole, posprzątać przykładnie z worem foliowym flaszeczki nad Bobrem, po pracy, czy szkole.
    Korona nie spadnie a czyn wielki przypadnie ku własnej chwale...

    Show quote

    To ja ci nasyfię na podwórku, albo w domu, a ty posprzątaj, jak ci przeszkadza.

  • Highly rated

    Zapraszam :) Na take szkodniki znajdzie się legalny,estetyczny sposób by im podziękować. :) I wystawię tablicę z foteczką cobyś miała gdzie kwiatuszki składać w miesięcznicę.

  • Highly rated

    trzebabyło posprzątac i po sprawie a nie lichej sensacji szukac

  • Highly rated

    Łatwo powiedzieć, że trzeba zabierać śmieci ze sobą. Nie do końca jest to właściwy argument.
    Przykładowo, na targowisku przy Jeleniogórskiej nie ma nawet jednego kosza na odpadki - jest to właściwe rozwiązanie?
    Pamiętam że kiedyś w Bolesławcu śmietniczek był dużo.

  • Highly rated
    Anonymous (A7w4ky) wrote:

    Łatwo powiedzieć, że trzeba zabierać śmieci ze sobą. Nie do końca jest to właściwy argument.
    Przykładowo, na targowisku przy Jeleniogórskiej nie ma nawet jednego kosza na odpadki - jest to właściwe rozwiązanie?
    Pamiętam że kiedyś w Bolesławcu śmietniczek był dużo.

    Show quote

    Dla mnie łatwe. Podjeżdża ktoś samochodem. Ma kilka (kilkanaście) piw i chipsy. Wypija piwa z kolegami, zjada chipsy, butelki zabiera do auta (nie rozbija o brzeg), zabiera ze sobą puste opakowania po zjedzonych chipsach. Proste?

  • Highly rated
    grażyna wrote:

    Dla mnie łatwe. Podjeżdża ktoś samochodem. Ma kilka (kilkanaście) piw i chipsy. Wypija piwa z kolegami, zjada chipsy, butelki zabiera do auta (nie rozbija o brzeg), zabiera ze sobą puste opakowania po zjedzonych chipsach. Proste?

    Show quote

    Napiszę prościej żeby zrozumieć moje "wypociny". Poprzednio podałem przykład targowiska.
    Jeżeli są dostępne kosze to część śmieci lądują w nich.
    To że ja nie zostawiam po sobie "śmietniska" nie ma znaczenia. Inni zostawiają.
    Temat można poszerzyć o psie kupy - sztandarowy przykład braku kultury psich właścicieli.

  • Highly rated
    grażyna wrote:

    Dla mnie łatwe. Podjeżdża ktoś samochodem. Ma kilka (kilkanaście) piw i chipsy. Wypija piwa z kolegami, zjada chipsy, butelki zabiera do auta (nie rozbija o brzeg), zabiera ze sobą puste opakowania po zjedzonych chipsach. Proste?

    Show quote

    Sugeruje Pani prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeżwym? Byle by nie śmiecić...:)?

Add comment

By posting, you accept the terms and conditions and privacy policy. To use a permanent signature, log in.