33- and 34-year-old residents of Bolesła…

  • Highly rated

    Najlatwiej oceniac innych!!!! Wszyscy nagle tacy nienaganni??! Nawet wiekszosc przez chwile sie nie zastanowi nad tym co pisze? Nawet jesli byli pod wplywem czegos, to nie upowaznia to nikogo do wypisywania tak nie milych komentarzy. Tak jak ktos wczesniej napisal, pomyslcie o rodzicach tych chlopakow. Jak mozna miec totalny brak wspolczucia???????????!!!!!!!!!! Nawet jesli ktos cpa, jest alkoholikiem itp. to moze warto sie zastanowic co sklania takie osoby do tego? Takie jest wlasnie w wiekszosci nasze spoleczenstwo: zamiast pomoc, potrafi tylko gnoic czlowieka....smutne to...mam nadzieje, ze kierowca jak i pasazer czuja sie juz lepiej....

  • Highly rated

    Witam wszystkich komentujących i czytających komentarze. Jestem kierowcą rozbite przezemnie Lancii i chcę poinformować wszystkich zainteresowanych o faktycznym przebiegu wydarzeń. Fakt, zdarzalo się, że byłem pod wpływem środków odurzających, ale w momencie zdarzenia byłem trzeźwy a momentu wypadku nie pamiętam. Moim zdaniem wpadłem w poślizg i skończyło się jak widać na zdjęciach. W aucie nie było również narkotyków. Cieszę się, że żyje i dostałem drugie życie i od tamtego czasu jestem czysty. Pozdrawiam wszystkich i uważajcie na drogach, żebyście później nie musieli chodzić na własnych nogach.

  • Highly rated
    Octopus58 (AL0j1u) wrote:

    Witam wszystkich komentujących i czytających komentarze. Jestem kierowcą rozbite przezemnie Lancii i chcę poinformować wszystkich zainteresowanych o faktycznym przebiegu wydarzeń. Fakt, zdarzalo się, że byłem pod wpływem środków odurzających, ale w momencie zdarzenia byłem trzeźwy a momentu wypadku nie pamiętam. Moim zdaniem wpadłem w poślizg i skończyło się jak widać na zdjęciach. W aucie nie było również narkotyków. Cieszę się, że żyje i dostałem drugie życie i od tamtego czasu jestem czysty. Pozdrawiam wszystkich i uważajcie na drogach, żebyście później nie musieli chodzić na własnych nogach.

    Show quote

    juz wszystko dobrze? wyszedl Pan na prosta?

  • Highly rated

    Tak. Ze szpitala wyszedłem po 6 dniach ze załamanym żebrem, mostkiem w 3 miejscach, zlamanym nadgarstkiem i ogólnymi połączeniami, ale szybko dochodze do siebie. Dzięki za zainteresowanie. Pozdrawiam.

  • Highly rated
    Octopus58 (AL0j1u) wrote:

    Tak. Ze szpitala wyszedłem po 6 dniach ze załamanym żebrem, mostkiem w 3 miejscach, zlamanym nadgarstkiem i ogólnymi połączeniami, ale szybko dochodze do siebie. Dzięki za zainteresowanie. Pozdrawiam.

    Show quote

    Ogólnym potluczeniami oczywiscie

  • Highly rated
    Octopus58 (AL0j1u) wrote:

    Ogólnym potluczeniami oczywiscie

    Show quote

    dobrze ze to sie tak skonczylo, bo wygladalo to strasznie...
    Pozdrawiam.

  • Highly rated
    Anonymous (ALU6O1) wrote:

    dobrze ze to sie tak skonczylo, bo wygladalo to strasznie...
    Pozdrawiam.

    Show quote

    Strasznie to oceniam działanie naszych funkcjonariuszy, zarówno bolesławieckich jak i lubińskich, ponieważ ciężarówka była z "Biedronki" z siedzibą w Lubiniu. Po pierwsze niezabezpieczono moich i kolegi rzeczy, które znajdowały się w aucie. Na zdjęciach widać je leżące w oponie na jezdni a póżniej wrzucone do kupy złomu i odwiezione na policyjny parking gdzie leżały dwa tygodnie zanim je odzyskałem po przeprowadzonym przeze mnie śledztwie pt. "Gdzie są moje rzeczy?"
    Po drugie w dniu wypisania mnie ze szpitala chciałem odebrać swoje rzeczy w które byłem ubrany w momencie wypadku i na kartce szpitalnej czytam, że mam pociętą koszulke, spodnie, bluzę, bieliznę oraz buty. Ku mojemu zdziwieniu w worku odnalazłem tylko bieliznę i pociętą koszulkę. Resztę moich rzeczy przejęli funkcjonariusze nie mam pojęcia w jakim celu lecz do domu tego dnia pojechałem taxi w kapciach! Do dzisiaj nie odzyskałem tego co moje a nadmienie, że buty w jakich byłem nie byle jakie i warte ok.500zł. Mam nadzieję, że się odnajdzie co moje z przeprosinami i konkretnym wyjaśnieniem, bo tak tego nie popuszcze. Dla mnie to banda ch.. i tyle. Pozdrawiam wszystkie smerfy...

  • Highly rated

    Oni (policja)to banda ,a Ty niewinny baranek w butach za....

  • Highly rated
    Anonymous (A7wzLE) wrote:

    Oni (policja)to banda ,a Ty niewinny baranek w butach za....

    Show quote

    Przeczytaj wszystkie moje posty a potem nazywaj barankiem w butach, bo ja się potrafię przyznać do błędu i wiem, że to zdarzenie to ewidentnie moja wina.

  • Highly rated

    Nie pisze się w Lubiniu tylko Lubinie !

  • Highly rated
    Octopus58 (AL0j1u) wrote:

    Przeczytaj wszystkie moje posty a potem nazywaj barankiem w butach, bo ja się potrafię przyznać do błędu i wiem, że to zdarzenie to ewidentnie moja wina.

    Show quote

    Poza tym po to między innymi jest służba policji żeby rzetelnie wykonywać swoje obowiązki a Twoim zdaniem wykonali je rzetelnie? Moim zdaniem zdecydowanie nie dlatego też nie omieszkalem opisać zaistniałej sytuacji.

  • Highly rated
    Anonymous (AL0jRS) wrote:

    Nie pisze się w Lubiniu tylko Lubinie !

    Show quote

    Masz rację.

  • Highly rated
    Anonymous (A7wzLE) wrote:

    Oni (policja)to banda ,a Ty niewinny baranek w butach za....

    Show quote

    A jeżeli dla Ciebie to jest mały wydatek to nie obrażę się jak mi zasponsorujesz nowe caterpilary.

  • Highly rated

    Chce jeszcze bardzo podziękować wszystkim którzy próbowali mi pomóc zaraz po wypadku jednak ze względu na to, że byłem zakleszczony nic nie mogli zrobić. Podziękowania dla strażaków za szybką reakcję i pomoc w wyciagnieciu mnie z samochodu oraz ratownikom medycznym za udzielenie pierwszej pomocy. Dzięki

  • Highly rated
    Octopus58 (AL0j1u) wrote:

    Chce jeszcze bardzo podziękować wszystkim którzy próbowali mi pomóc zaraz po wypadku jednak ze względu na to, że byłem zakleszczony nic nie mogli zrobić. Podziękowania dla strażaków za szybką reakcję i pomoc w wyciagnieciu mnie z samochodu oraz ratownikom medycznym za udzielenie pierwszej pomocy. Dzięki

    Show quote

    Byl Pan przytomny? a tu juz pogloski chodzily ze w krytycznym stanie...

Add comment

By posting, you accept the terms and conditions and privacy policy. To use a permanent signature, log in.