Sprawa Dominika: Kara za złe macierzyństwo

Sprawa Dominika: Kara za złe macierzyństwo
fot. Grażyna Hanaf Zapadł wyrok w sprawie matki Dominika, którą syn dźgnął nożem i zabił jej konkubenta. Agnieszkę K. (39 l.) oskarżono o znęcanie się nad synem od 2013 roku i skazano na rok więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Kobieta poddała się wyrokowi, nie składała dodatkowych wyjaśnień. Wyrok czeka na uprawomocnienie.
istotne.pl ul. spokojna

Sąd zobowiązał oskarżoną do powstrzymywania się od nadużywania alkoholu, do podjęcia terapii przeciwalkoholowej, a także powstrzymywania się od przebywania w środowisku osób uzależnionych od alkoholu. Sąd stwierdził też, że to, jak Dominik był traktowany przez matkę, sprawia, że można na niego spojrzeć w inny sposób i w innym świetle stawia to jego czyn. 

– Dominik nie jest kryminalistą  – mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Paweł Wyrzykowski. – Z zeznań wszystkich świadków wynika, że pan Kopeć był osobą spokojną, zrównoważoną, cichą. Z jednej strony mamy drastyczny czyn, gdzie są dwie ofiary, w tym jedna śmiertelna, z drugiej mamy okoliczności wykazane w tym postępowaniu: sytuację  bezustannego ataku na ludzką godność, ataku który trwał i trwał. Mało, że Dominik był atakowany, to jeszcze przez kogo? Przez matkę. Osobę, która kojarzy się z miłością i opieką. Przykro czytało się zeznania świadków, chociaż to tylko papier. Matka zamiast bronić własne dziecko, przyłączała się do partnera, by je krzywdzić. Postępowanie w spawie Dominika trwa i nie jest zakończone. Mówię to w kontekście tego, jakie głosy pojawiły się w przestrzeni publicznej. Nie wiem, jak ta kara wpłynie na oskarżoną. Czy pani Agnieszka K. jest w stanie zrozumieć to, co się stało i próbować się zmienić, to już zależy tylko i wyłącznie od niej – posumował swoją wypowiedź sędzia Wyrzykowski.

Adwokatka Dominika powiedziała, że w tej sprawie poszkodowana jest rodzina. Dominik nigdy nie zaznał ciepła, miłości i nie miał prawdziwego dzieciństwa.

– To kara za macierzyństwo, za złe macierzyństwo – mówiła do skazanej matki Małgorzata Gruszecka. – Kara ta będzie całe życie związana również z Dominikiem, bo stało mu się coś, czego Dominik nie wymaże ze swojej pamięci. Liczę na to, że wyrok się uprawomocni, a pani Agnieszka, która jest osobą młodą, ma dopiero 39 lat, podda się dozorowi kuratora, podda się również obowiązkom, które są dziś na nią nałożone, a te obowiązki pozwolą jej powrócić do zdrowia. Bo największym marzeniem Dominika jest powrót do domu, do trzeźwej matki, która na niego czeka, a potem wyjście na spacer szczęśliwym. Dlatego też życzeniem pokrzywdzonego i obrońców jest pani głęboka refleksja nad tym, co się wydarzyło, poddaniu się leczeniu, by nigdy więcej nikogo nie skrzywdzić – zakończyła swoją wypowiedź adwokat.

Sama Agnieszka nie tłumaczy swoich czynów. Wie co zrobiła i jak było to złe dla jej dziecka. W wywiadzie udzielonym istotne.pl opowiedziała o swoim dzieciństwie, równie brutalnym, jak to, które zgotowała swojemu synowi. Jej pierwszym świadomym wspomnieniem z dzieciństwa są pijani rodzice i ojciec bijący matkę. Opowiada też o grubym kablu, którym ojciec bił ją i jej rodzeństwo za złe oceny, za zbyt późny powrót z podwórka, za inne „nieposłuszeństwa”.

W jej opowieści najbardziej dramatyczny był czas, kiedy zaszła w ciążę. Miała skończone 18 lat. Mówi, że tato Dominika nie chciał o dziecku słyszeć, nie wziął odpowiedzialności za tę „przygodę”. Dominik go nie poznał do dziś.

Agnieszka ciążę ukrywała przed rodzicami. W siódmym miesiącu, kiedy ciąża była zbyt widoczna, zaczęło się jej piekło. Gdy ciężarna kobieta potrzebuje największego wsparcia, od ojca – jak sama mówi – słyszała, że jest "kur***ą" i "szmatą" i że ojciec nie chce na oczy widzieć jej dziecka. Przekonał się do Dominika po dwóch miesiącach po narodzinach. Dziś kocha wnuka, ale dla córki nie ma już tak wielkiego serca.

Kara za „złe macierzyństwo” została zasądzona, kary za złe ojcostwo pewnie się nie doczekamy. Bardzo podnosi na duchu fakt, że sądy w obu przypadkach (toczącej się sprawy Dominika i zakończonej jego matki), wykazują się wrażliwością i zrozumieniem. Kara dla Agnieszki K. daje nadzieję na zakończenie alkoholowego dramatu tej rodziny. Jeśli skazana wypełni warunki kary i podda się leczeniu, i terapii.

Cały wywiad z Agnieszką, w którym opowiada o swoim życiu, wkrótce na istotne.pl.