„Z Maniem na czterech kołach” – książka bolesławianina Marcina Szymczaka

„Z Maniem na czterech kołach” – książka bolesławianina Marcina Szymczaka
fot. Marcin Szymczak „Z Maniem na czterech kołach” to biograficzna opowieść bolesławianina z czterokończynowym porażeniem dziecięcym.
istotne.pl książka

Książka nie jest dostępna w księgarniach stacjonarnych, można ją nabyć jedynie przez stronę facebookową autora. Marcin Szymczak przeznaczy dochód ze sprzedaży na budowę oddziału psychiatrii dzieci i młodzieży przy Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

Prace nad książką trwały pół roku. Wydaniem, przepisaniem, korektą i składem tekstu zajęła się Monika Pluszczewicz. Zdjęcia pochodzą z prywatnego archiwum autora.

– Praca nad tekstami Marcina była niezwykłym doświadczeniem – opowiada Monika Pluszczewicz. – Zaczęło się od maili, które do siebie wysyłaliśmy. Marcin  pisał w nich o wszystkim: o swoich uczuciach, marzeniach, wspominał dawne czasy. Czytało się fantastycznie, bo jego styl jest bardzo zrozumiały, lekki i zabawny, a jednocześnie trafia w sedno rzeczywistości i problemów, z którymi osoby niepełnosprawne muszą mierzyć się każdego dnia. Książka to zapis naszej korespondencji i refleksji Marcina, które starałam się ułożyć we w miarę spójną całość. Komentarzy do tekstu udzielili jego bliscy: siostra Justyna i asystent Marek. Myślę, że każdy powinien przeczytać tę książkę. Można w niej zobaczyć inny świat. Inny, bo miniony i magiczny. Inny, bo obserwowany z perspektywy osoby przykutej do wózka inwalidzkiego, uwięzionej w „wybrakowanym avatarze”, a jednocześnie osoby bardzo bystrej i spostrzegawczej – mówi wydawczyni.

Wszystkich zainteresowanych kupnem książki, autor informuje, że wpłaty należy dokonać na konto MBANK 73 1140 2004 0000 3402 8138 9548 Justyna Szymczak, Kościuszki 21/1. Cena 30 złotych + 10 złotych koszt wysyłki. Pieniądze zostaną przekazane Fundacji „TVN Nie jesteś sam”.

„Z Maniem na czterech kołach” – książka bolesławianina Marcina Szymczaka„Z Maniem na czterech kołach” – książka bolesławianina Marcina Szymczakafot. Marcin Szymczak