Wywiad o procesie radnego Dariusza F. oraz mobbingu w jednostkach miejskich

Wywiad o procesie radnego Dariusza F. oraz mobbingu w jednostkach miejskich
fot. B.org We wtorek 11 maja o 18:00 wywiad z mecenasem dr Wojciechem Kasprzykiem i Justyną Marcinkowską, psycholożką z Towarzystwa Psychopedagogicznego o procesie radnego i mobbingu w jednostkach miejskich.
istotne.pl kasprzyk, mobbing, na żywo, sąd rejonowy

W wywiadzie poruszymy sprawę wizerunku radnego, który prezentował się zawsze jako prawdziwy Polak i katolik oraz porozmawiamy o mobbingu jako zjawisku: jego wpływie na pracowników oraz na pracodawcę. W Bolesławcu było kilka sytuacji, kiedy pracownicy spółek miejskich zarzucali złe traktowanie swoim pracodawcom.

Psycholożka Justyna Marcinkowska:

Wizerunek społeczny jest sposobem postrzegania danej osoby i jest silnie łączony z autorytetem społecznym. Utrata wizerunku i autorytetu może wiązać się z hejtem.

Odbudowanie wizerunku jest podobne do obudowy zaufania. Łatwo się traci, trudno odbudowuje. Może to trwać od kilku miesięcy do kilku lat.

Mobbing odnosi się do prześladowania, znęcania psychicznego. Mobbing jest względnym pojęciem. Dla jednych pewne zachowanie jest mobbingiem, dla drugich nim nie jest.

Poczucie wstydu jest w nas kształtowane przez normy społeczne. Pewnych zwyczajów i przyzwyczajeń uczymy się w rodzinnym domu. Kwestię sposobu korzystania z toalety obie strony mogą uzgodnić.

Mecenas Wojciech Kasprzyk:

Interesuję się tą sprawą. O samym procesie wiem tyle, ile przekazują media. Trudno mi się wypowiadać, bo znam zarówno pana Dariusza jak i panią Ewę. Współpracowaliśmy wiele lat. Zobaczymy jak ta sprawa się zakończy.

Funkcja kierownicza jest zawsze obarczona ryzykiem lubienia lub nielubienia. Należy rozróżniać mobbing od dyscypliny. Wiele osób tego nie rozróżnia. Sąd bada, czy doszło do czynności, które przekraczałyby dopuszczalne praktyki.

Są to poważne zarzuty. Jeżeli zostanie udowodnione to, co wnosi prokuratura, może to mieć poważane skutki. Mobbing to są akty powtarzającej się przemocy psychicznej. Kwestia oddawania moczu przy innych, według mnie, nie jest mobbingiem.

W 2009 roku dyrektor Dariusz Jośko musiał sprostać zarzutom łamania praw pracowniczych w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji. Prokuratura Rejonowa umorzyła postępowanie. – Nie znaleźliśmy podstaw do oskarżenia pana Dariusza Jośki – skomentował to ówczesny prokurator rejonowy Adam Zieliński.

Również w 2009 roku pracownice Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej weszły w spór z dyrektorką Małgorzatą Dłużyk. Prezydent zwolnił Małgorzatę Dłużyk w listopadzie 2011 roku. Jako powód podał nierzetelne przeprowadzenie przetargu i utratę zdolności do prawidłowego kierowania jednostką, o czym miał świadczyć konflikt z załogą. Sąd Rejonowy w Bolesławcu uznał argumenty prezydenta. Małgorzata Dłużyk złożyła od tego wyroku apelację i dostała odszkodowanie.

W 2015 roku spór z pracownikami miała dyrektorka BOK – MCC Ewa Lijewska-Małachowska. Sprawa zakończyła się negocjacjami. Podczas negocjacji udowodniono, że nie było najmniejszej dyskryminacji ze strony pracodawcy w stosunku do pracowników zrzeszonych w NSZZ „Solidarność”. Dyrektorka zmieniła, zgodnie z żądaniem związkowców, zakres przyznawanych premii.