do dresiarza to ze uzywa sie nicka nie uprawnia do tego zeby beskarnie kogos opluwac, uzywajac nicka trzeba brac odpowiedzialnosc za to co sie pisze ale niektorzy mysle ze jak sa anionimowi to im wszystko wolno w tej dyskusji o nickach chodzi o to ze jezeli masz odwage pisac niemile rzeczy o innych to miej odwage podpisac sie swoim nazwiskiem jezeli piszesz obiektywnie nie raniac uczuc innych to nikt nie wymaga od ciebie nazwiska, ale osoba ktora jest przez ciebie niemilo poraktowana chyba ma prawo wiedziec kim jestes no chyba ze nie bierzesz odpowiedzialnosci za to co piszesz ale to jest tchorzliwe i tyle....
Książkę o lokalnym samorządzie wydał Dariusz Mucha
Dyskusja dla wiadomości: Książkę o lokalnym samorządzie wydał Dariusz Mucha.
-
-
dresiarzjeśli używam nazwiska to znaczy że jestem lepszy lub gorszy od innych ? cos ci sie pomyliło ! równość w necie polega na mozliwości swobodnego wypowiadania się na różne tematy przez osoby, które nie zawsze maja do tego kompetencje.Abstrachując - skąd wiesz że Tomek Rola to nie pseudo ? przecież moge podpisać sie jak chce. Myślę że to definitywnie zakańcza dyskuje o podpisach.
-
powyższą wypowiedź podpisałem Lech Gąsior aby zademonstrować i potwierdzić moją tezę na temat anonimowości w interneciePozdrawiam
-
Wiesz co, love? Tyle czasu poświęciłeś temu, aby pokazać mankamenty tej lektury, że aż Ci współczuję :) tymbardziej, jeśli nie masz za to płacone! Chyba, że poruszeni politycy Cie do tego zaangażowali :) Twoja poprawność językowa robi wrażenie :) Ale cytując tu jednego forumowicza, to jest świat wirtualny. Więc Twoich słów nikt do serca sobie nie weźmie, dlaczego?Ufam, że jesteś inteligentny i się domyślisz :)Pozdrawiam
-
Andel jak nie chcesz słuchac niemiłych rzeczy to zwyczajnie nie rób świństw ,zachowuj sie porzadnie a cenzura nie bedzie Ci potrzebna Chińczycy wyśmieja was ,ze chcecie pozawić ludzi anonimowosci podobnie białorusini porzytek z internetu i aonimowości jest wielki dla demokracji ale jest niewygodny dla dyktatorów i tych wielkich i malutkich na forach jest tak ze jesli ktos domysla się personaliów to ich nie ujawnia ,takie sa zasady a jak ktos szanuje swe nazwisko to nie pcha sie z nim na forum inaczej jest z osobami publicznymi i na stanowiskach obywatele maja prawo do anonimowaśc bo to im daje bezpieczeństwo i nie pozwala na to aby władza go scigała i przesladowala za poglądy jak obywatel chce znieśc anonimowosc ta jakby kury wołały lisa do kurnika
-
Jedna Mucha a tyle pająków!
-
Dokładnie :) jedna Mucha tyle pająków :)
-
Kalambur zacny ! Dobre i brawo ! Zgadzam się z wami Przemku i Bolesławianko,ale jeśli tylko dobrze poznałem panujace tu stosunki , to domyslam się ,że nie zgodzicie się ze nmą, że się z Wami zgadzam, niejmniej pozdrawiam .
-
Nie zamierzam wazelinić p. Dariuszowi. Znalazłam w książce kilka błędów i nie były to literówki. Mimo to, doceniam dzieło szanownego Autora za mrówczą robotę, którą wykonał. Mnie by się nie chciało wdychać tyle kurzu grzebiąc w archiwach, mając w perspektywie żaden zarobek. Bo pewnym jest, że Autor się nie dorobi, biorąc pod uwagę chociażby nakład. Nie rozumiem podniecenia, które książka wywołała wśród niektórych niechętnych dziełu dyskutantów, co najmniej jakby książkę minister Giertych wpisał do wykazu obowiązkowych lektur szkolnych i każdy musiał przeczytać. To przecież książka dla ludzi z Bolesławca i tylko. Lektura uzupełniająca. Poza Bolesławcem na nikim wrażenia nie zrobi. Bo aby zrobiła, trzeba mieć ogólne pojęcie o miejscowej polityce i trochę znać ludzi. Książka nie ma przecież - prawie nie ma - fabuły. To zbiór liczb, danych, wyników wyborczych. Prawie jak rocznik statystyczny, miejscami. Mnie się podoba i przydaje w pracy. Wybieram sobie z niej np. krótkie informacje, o tym co kto kiedy wymyślił, albo dlaczego P. Roman - radny - chciał wysłać na ulicę Polną szwadron zabijaczy pcheł (wypisy z protokołów sesyjnych RM). Mnie to bawi. Albo który radny ile głosów dostał. A byli tacy, co dostali tylko jeden. Czyli, najprawdopodobniej, nawet ich własne żony na nich nie głosowały. Ta książka jest warta tyle, ile tubylcy odnajdą w niej własnych wspomnień z minionych czasów. Kupi kto chce. Sama dostałam z dedykacją - bardzo jadowitą, jak to w stylu pana Dariusza - bo mnie nie stać. Mam sztukę. Przeczytałam od dechy do dechy, siedząc na klapie od sedesa z bolącym tyłkiem i nie nudziłam się. Mogę pożyczyć. Zapraszam do redakcji Wojewódzkiej. Mówię serio.
-
Pani Ilono koncowka the best:)
-
do Ilony P. Po raz , to zdecydowanie najwięcej egzaltacji książka p.Mauchy wywołała nie tyle wśród jej przeciwników ,ci okazywali ostentacyjnie lekceważenie i pogardę i wobec autora ,i wobec jego pracy ,co wśród jego apologetów ,ci okazali się nieubłagani wobec tych ,co czynili wszelkie uwagi krytyczne , byli nieubłagani dla krytyków niczym Dzierżynski dla kontrewolucjonistów ,może nawet bardziej byli nieubłagani i pryncypialni wobec krytyków niż wobec malkontentów -krytykantów ,tym się piekło .Po dwa, to nie rozumiem tej małostkowości w wytykaniu błędów w książce ,co to wnosi do dyskusji ,oczywiście poza tym ,że osoba wytykająca pretentuje do miana purystki jezykowej .Ale w sumie ,to raczej takie malutkie,nie? -zwłaszcza ,że smaemu się wali bykasy frazeologiczne ?Po trzy ,a tego zupełnie nie pojmuję, mianowicie nie pojmuje tego sarkazu skatologicznego ,po cóż do i tak ciężkawej atmosfery wprowadzać wątki defekacji czy to tylko nie dośc dobrze opanowana maniera ,czy raczej głębsze upodobanie ?W każdym razie wątek zbędny , nie na miejscu i obawiam się ,że obraźliwy dla p.Muchy . A ta niedbałość w sposobie bycia ,gdy się proponuje do pożyczenia książkę, z którą pozostawało się przez dłuższy czas w sraczu, to chyba jakaś taka wymuszona jakby ,co ?Nie miniej post wnosi nieco powietrza,które może poniektórym pozwoli nabrać dystansu nie tylko wobec sprawy ,ale i pozwoli na chwilę ogólnego wytchnienia dla organizmu ,aby zapobiedz poważnemu regresowi psychofizycznemu .
-
Tak naprawde umiecie siedziec w oknach i [...] tylko bzdury!!!
-
Do Love/odp do dzisiaj 08.19. Nie jest w mojej naturze komus ublirzac,ale musze stwierdzic fakt: mamy doczynienia z "Pacanem". Gdybym mial taka glowe jak ty, to pewnie bym na niej siedzial. Proponuje wizyte u psychologa,ktory ci wytlumaczy na czym polegaja twe kompleksy. Na leczenie zaburzen psychicznych nigdy nie jest zapozno. Obiecuje,ze na twe dalsze wypowiedzi juz nie odpisze. Pozdrawiam
-
love - wiedziałem że doczepisz sie do sracza :) czytanie twoich wypowiedzi sprawia mi niekłamaną radość i wprawia mnie w dobry nastrój. Może warto zastanowic sie nad wieczorkiem autorskim na żywo byłoby może jeszcze ciekawiej :)
-
Mam tylko nadzieję, że elementów autobiograficznych w tej wydanej niedawno książeczce nie zabraknie. Zważywszy na fakt, iż autor sam (rzeczony i ponoć w niej opisany) samorząd lokalny tworzył - był jego członkiem, należałoby opisać równiż swoje "postępki". Tylko ciekawe na ile obiektywnie można o nich pisać we własnej książce...