bernard/ Klamstwo... hmmm... w takim razie mucha klamie bo to sa jego slowa, co mozesz przeczytac na poczatku strony... i radze ci zajrzec do ksiazki do nauk pomocniczych historii i poczytac o "kronikarskiej dokładnosci".
Książkę o lokalnym samorządzie wydał Dariusz Mucha
Dyskusja dla wiadomości: Książkę o lokalnym samorządzie wydał Dariusz Mucha.
-
-
zebranie samych danych : wyników wyborów w poszczególnych latach, nazwisk, zdjęć wymagało ogromnej pracy. Osobiście z chęcią popatrzyłem sobie jak na przestrzeni lat pewne osoby zmieniały poglądy polityczne. Powtarzam jeszcze raz jako książka historyczno - informacyjna na pewno bedzie dobra ze względu na dokładność i rzetelność zebranych tam informacji, komentarze Muchy - jesli komus nie odpowiadaja - niech pominie.
-
ciekaw jestem czy pan mucha rowniez o swoich skakankach politycznych napomknol... i o cichych przygodach z jedna starsza pania z PSL-u buhahahahaha... moze ja napisze ksiazke na ten temat... albo nie bo pan M. nie bedzie chcial ze mna rozmawiac a to juz bedzie malo fachowe
-
Bernardzie ,kłamstwo zarzucasz autorowi omawianej publikacji i jednocześnie poddajesz Jego Dzieło apoteozie ,cos tu nie gra ,chyba nie ?A to, że nie udało się Autorowi dotrzeć do żródeł,co sam rozpaczliwie wyznaje ,to nie znaczy ,że jego dzieło musi być fatalne w lekturze ,znaczy jedynie to ,ze nie jest ta pozycja kompedium wiedzy , a stonowi subiektywną wykładnię procesów ,w których chyba sam uczestniczył i to wykładnia dokonana na miarę i mozliwości tego Autora .A to moze tylko stanowić o czytelniczej atrakcyjności pozycji ,ale na Boga ,niech nie będzie ta praca traktowana jako przyczynek do badania historii polskiej demokracji....raczej jest to coś w rodzaju pitivalu
-
Love niestety Polacy nie rozrozniaja ksiazek naukowych ok popularno naukowych czy wrecz fikcyjnych...
-
Historyku ,przegladałem ksiązeczkę p.Muchy ,jest to pozycja obarczona tak wielką amatorszyczną jeśli idzie o metodologie ,że chyba tylko osoby owładniete bezgranicznym zakochaniem w osobie autora nie moga tego dostrzec .A i sam materiał faktograficzny zebrany przez autora nie zasługuje na rozmiary książki .Chyba student II roku historii doznaje wielkiego poczucia wyższości nad autorem .Ale taka osobliwość wydawnicza w wymiarze lokalnym chyba ma jakiś sens ,jedynie chodzi o to ,aby nie zatrzeć właściwych rozmiarów tej osobliwości i nie podnieść jej do rozmiarów "wydarzenia intelektualnego,ktore wstrząsnie światem ", bo to bedzie szczyt prowincjonalizmu .Chociaz twoje
-
c.d.Chociaz twoje oburzenie z powodu uzurpacji intelektualnych autora i jego zwoleników rozumiem i powinienem podzielać
-
Historyku, love, Hie:To, co jest napisane w info na boleslawiec.org oznacza mniej więcej tyle, że Darek chciał, aby znaczący w tym mieście ludzie wypełnili pewnego rodzaju ankietę na temat swojego podejścia do samorządu. Nie zareagowali entuzjastycznie. Nie zmienia to faktu, z książka jest owocem rozmów z wieloma ludźmi. Zresztą niektóre opublikowane dokumenty czy fotografie pochodzą z prywatnych archiwów. Sądzicie, że trafiły do książki bez zgody właścicieli?Ale przecież to nie ma znaczenia, bo wy i tak wiecie, że ta książka jest g... warta. Wiedzieliście to zresztą zanim powstała. Szkoda tylko, że mimo takiej przenikliwości, pozwalającej na analizę treści na podstawie okładki, nie posiedliście podstawowej umiejętności - trudnej sztuki podpisywania się.Nawet jeśli ta książka nadaje się na papier toaletowy to i tak jej autor podpisał się pod tym, co zrobił. Na tyle was nie stać. Wqrwia mnie po prostu banda internetowych, malutkich, anonimowych malkontentów, którym nie podoba się wszystko, co jest ponad przeciętność. Sami zaś nie mają dość odwagi osobistej i poczucia odpowiedzialności za słowo, aby podpisać się pod tym, co chcą przekazać. Chwalcie sobie anonimowo. Kiedy krytykujecie albo zarzucacie coś ludziom, nauczcie się podpisywać i ponosić odpowiedzialność za słowa. Dorośnijcie.Na głupie sugestie, że jestem rodzną autora tej książki nawet nie chce się odpisywać.
-
Bernardzie !Czy ja wyraziłem swa totalna dezaprobate dla Dzieła P. MUCHY ?Przeciwnie ,uważam ,że rzecz jest porzyteczna i może byc ciekawa w lekturze,jedynie chodzi mi o to ,aby dzieła nie demonizować i ustawic we właściwym wymiarze .Więc Twa żółć jest zbyteczna !
-
Przestańcie robić burzę w szklance wody. Książka jest wydarzeniem na skalę lokalną i to nie podlega wątpliwości. Wasze żywiołowe reakcje tylko to potwierdzają. Mieć ją - nie zaszkodzi, chociażby po to żeby lepiej poznać "znienawidzonego" wroga Muchę. A jesli są w niej kłamstwa to nie widzę innego rozwiazania jak podać autora do sądu. Puste gadanie i wielkie oburzenie niewiele daje. Konkrety Panowie, konkrety.
-
Tomaszu ,zdecyduj ssię może, ksiązka ta jest wydarzeniem czy całe to gadanie, to tylko burza w szklance wody .
-
Bernard letowski... ten sam ktory w tv lokalnej wlazil w D... wlodazom boleslawca a prywatnie mowil co innego???? no to sie nazywa odwaga osobista....
-
Pan Mucha polecał Tomka w artykule Słowa.Teraz Tomek poleca książke Pana Muchy.BRAWO...
-
Tomek jaki miałes udział,jaki jest naklad,czy będzie spotkanie z autorem.
-
Głównie do Tomasza i Bernarda .Egzaltujecie się ksiązką Muchy ,macie ku temu prawo i obaj domagacie się konkretów przeciwko Dziełu ,to proszę .Książka Muchy jest pozbawiona jakiegokolwiek planu ,nie stawia żadnej tezy to raz ,brak jakichkolwiek załóżeń badawczych czyni ją bezmyślna i jałową ,nie wiodacą do żadnych wniosków ,zatem ksiązka ta urąga formie literackie jaką powinien posiąć dostatecznie każdy maturzysta ,chodzi mi o rozprawkę !.Zatem i po dwa : nie prowadzi do żadnych wniosków,co juz samo przez się rozumie i jeszcze raz podkreslę .Jest chronologicznym zestawieniem faktów ,opatrznonych komentarzami jedynie .Chyba nie muszę przypominać ,że ludzka natura poznania na charakter abstrakcyjny,na poziomie konkretów pozstaje zawsze małpa,a człowiek nie powinien nigdy,Panowie Konkretni .Mimo tych mankamentów ,nadal upieram się ,ze pionierska inicjatywa Muchy jest cenną inicjatywą i pożyteczną , dobrze by było,gdyby przynajmniej połowa z byłych radnych się o taki wysiłek pokusiła,zasadniczo warsztatowo wszyscy są do takiego wysiłku przygotowani, bo chyba wszyscy posiedli przynajmniej wykształcenie średnie ogólnokształcace , ale wszystkie próby dominowania i natrzasania się z racji inicjatywy Muchy ,których dopuszczają się jego menadżerowie uważam za szczyt prowincjonalizmu i kompleksów z tego płynacych .A Bernard to juz przechodzi sam siebie ,gdy dopatruje się w czyms co ma status poznawczy i inetelektualny równy pamietnikowi egzalowanej pensjonarki jakichś przełomowych walorów i nowych paradygmatów , które maja wyznaczyć nowe horyzonty i widzi ogrom wyrafinoanej wzniosłosci ,pewnie szczególnie w złośliwych komentarzach Autora,który niestety poczucia humoru nie ma .Jeszcze raz ,żeby była jasnota ,D> Muche wszyscy radni powinni sobie wziąc za przykład i czym prędzej dokonac podobnych relacji , przypomnieć w tym miejscu warto słynne powiedzenie L>Wałęsny:"Pierwsze sliwki robaczywki",a wtedy lokalne zycie bedzie bardziej bogate albo inaczej będzie mniej nędzne .A takich egzaltowanych dominatorów jak bernard nalezy potepić ,bo ich zachowanie jest chore i uwłaczające godności ludzkiej ,bo niby jakim prawem sobie przypisuje rangę i mocy do tego,aby coś uznac za szlachetne ,a cos uznac z a płytkie, pewnie ma jakis swój cennik .