"mówił dziad do obrazu... ", a Pan tu do obrazka - i to takiego, co to je ksiądz po kolędzie zostawia!
Superniania Kempa
Dyskusja dla wiadomości: Superniania Kempa.
-
-
Jak tak się przyjrzeć to te całe feministki genderystki albo szpetne, albo bez faceta, albo w nieszczęśliwym związku, albo miały przykre doświadczenia z mężczyznami. Ja lubię kiedy mój facet jest silny, jest przy mnie i się mną opiekuje. Ja tak mam i jestem z tym szczęśliwa. Lubimy to nasze tzw. stereotypowe, ale właściwe dla naszych biologii role, bo tacy jesteśmy i to pociąga mnie w nimi i jego we mnie. Tyle.
-
Zuza idź do garów bo przecież niedzielny obiad sam się nie zrobi ale przedtem wrzuć swoją fotkę to ocenię czy się do czegoś nadajesz poza funkcją inkubatora.
-
A widzisz marsjaninie, pudło :) bo to akurat dzisiaj mój facet mi gotuje. Na tym to polega. Jesteśmy partnerami i lubimy w sobie to co męskie i to co kobiece. Nie jesteśmy nijacy, ani bezpłciowi. Jestem szczęśliwa w odróżnieniu od rozgoryczonych feministek-genderystek.
-
@zuzia, konkretnie i na temat, a problemy to mają nieudacznicy szukający wytłumaczenia swojej beznadziejności. Tym samym tworzą pokrętne wywody z brudnego palca. Przykład, Holland, Środa i inne niespełnione.
Miłej niedzieli :). -
Jestem feministką. Od zawsze kiedy pamiętam chłopacy się za mną oglądali. Mój mąż jest bardzo fajnym partnerem. Wspólnie wychowujemy nasze dzieci. Znam wiele atrakcyjnych kobiet które są feministkami i nie mają żadnego problemu w spotkaniu bardzo fajnych mężczyzn.
-
~Zuzia napisał(a): A widzisz marsjaninie, pudło :) bo to akurat dzisiaj mój facet mi gotuje. Na tym to polega. Jesteśmy partnerami i lubimy w sobie to co męskie i to co kobiece. Nie jesteśmy nijacy, ani bezpłciowi. Jestem szczęśliwa w odróżnieniu od rozgoryczonych feministek-genderystek.
Zuzka, w Twoim związku, jeśli facet Ci gotuje, jesteś feministką i dżenderystką, Wasze dzieci mogą zostać uszkodzonena stałe WIDOKIEM OJCA PRZY GARACH i mogą nawet zmienić płeć.
Tekst o Waszym partnerstiwe i o tym, że lubicie w sobie to co męskie i kobiece może dzieci pchnąć do homoseksualnych praktyk.
Zatem stosując Twoją logikę - musisz być szpetna i nieszczęśliwa w swoim związku, a pochwalić się nim możesz tylko pisząc na forum.
Mam pytanie? Czy Wasze małżeństwo tradycyjnie zawarte zostało przed kapłanem, czy to może - nie daj Boże - związek partnerski :)
I jak już mówimy o brzydkich feministkach i pięknych stereotypowych kobietach, to pani Beata Kempa jest przykładem, jak piękne mogą być tradycyjne babki, nie :) Nie mówiąc o niebanalnej urodzie Pani Pawłowicz! -
Krzysztof Gwizdała napisał(a): Wytłumaczenie jest jednak prostsze. Nauka się rozwija i ludzie weryfikują swoje poglądy. Kiedyś myśleli, że ziemia jest płaska, potem to zweryfikowali. Potem myśleli, że przy operacjach nie trzeba myć rąk, do czasu gdy okazało się, że istnieją bakterie i wirusy. Długo uważali, że homoseksualizm to choroba (w sumie to parę tysięcy lat temu tak nie myśleli - vide starożytna Grecja), w końcu jednak zweryfikowali pogląd i przyznali, że to jedna z orientacji, mniejszościowa oczywiście.
Uznawanie czegoś za fakt poprzez głosowanie, a nie poprzez jednoznacznie udawadniające ten fakt badania, wydaje się byc troche niepoważne, tym bardziej jeśli mowa o nauce.
Z resztą, o tym jak to wszystko sie odbywało, można przeczytać w artykule:
Https://pl.wikipedia.org/wiki/Okoliczno%C5%9Bciusuni%C4%99ciahomoseksualizmuzklasyfikacji_DSM. -
Szkoda czasu na takie spotkania, a tym bardziej na jalowe dyskusje o osobach nie mających pojęcia o czym mówią.
Tyle i tylko tyle.
Smutne, że z naszych podatków utrzymuje się takich dyletantów jak pani Beata K. -
~famfatal napisał(a): I jak już mówimy o brzydkich feministkach i pięknych stereotypowych kobietach, to pani Beata Kempa jest przykładem, jak piękne mogą być tradycyjne babki, nie :) Nie mówiąc o niebanalnej urodzie Pani Pawłowicz!
Koniecznie zmień leki!
-
~skorn napisał(a): Uznawanie czegoś za fakt poprzez głosowanie, a nie poprzez jednoznacznie udawadniające ten fakt badania, wydaje się byc troche niepoważne, tym bardziej jeśli mowa o nauce.
Dokładnie. A już uznawanie czegoś za fakt, bo ktoś napisał o tym w Biblii, jest w ogóle niedorzeczne. Weryfikacja danych na każdym etapie jest ważna.
-
[prosimy o ponowne przygotowanie odpowiedzi z poprawnymi cytowaniami, bo w tym wpisie zrobił się bałagan]
-
Krzysztof Gwizdała napisał(a): Dokładnie. A już uznawanie czegoś za fakt, bo ktoś napisał o tym w Biblii, jest w ogóle niedorzeczne. Weryfikacja danych na każdym etapie jest ważna.
A kto się domagał uznania na podstawie Bibli.
-
Każdy wykształcony człowiek powinien choć raz przeczytać biblię bo tylko wtedy będzie mógł sensownie ją ocenić. Dla mnie to ciekawy zbiór przekazywanych przez pokolenia legend, wierzeń i fantazji nieznanych autorów. Wiele z tych opowiadań znaleźć można w różnych księgach ważnych dla innych religii. Wędrówki ludów w pradziejach doskonale pomieszały te plemienne wierzenia i bajki.
-
~astan napisał(a): Każdy wykształcony człowiek powinien choć raz przeczytać biblię bo tylko wtedy będzie mógł sensownie ją ocenić. Dla mnie to ciekawy zbiór przekazywanych przez pokolenia legend, wierzeń i fantazji nieznanych autorów. Wiele z tych opowiadań znaleźć można w różnych księgach ważnych dla innych religii. Wędrówki ludów w pradziejach doskonale pomieszały te plemienne wierzenia i bajki.
Bardzo trafne wyjaśnienie. Biblia jest konglomeratem wielowiekowej mądrości (bo tego nie sposób przemilczeć) z ówcześnie panującymi wierzeniami czy też sposobami na przetrwanie Narodu Wybranego.