Pani Jolu, ja już dawno przeczytałem standardy edukacji WHO, które pani Kempa pomieszała z gender. A czy Pani przeczytała?
Superniania Kempa
Dyskusja dla wiadomości: Superniania Kempa.
-
-
Krzysztof Gwizdała napisał(a): Pani Jolu, ja już dawno przeczytałem standardy edukacji WHO, które pani Kempa pomieszała z gender. A czy Pani przeczytała?
A film, który naukowo skompromitował gender? Coś nie tak z nauką?
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=5oGL7njQwrg. -
Bardzo fajny film. Już dawno go widziałem. Jest w nim mowa o "norweskim paradoksie równości". Film nie kompromituje gender, jako nauki, tylko pokazuje niespójność w twierdzeniach niektórych badaczy.
Ja obejrzałem film. Czy Ty, Nie Jolu, przeczytałaś standardy edukacji WHO?
-
Całe te gender to nic innego jak prowadzenie dzieci do homoseksualizmu, aby w końcu tak im namieszać w głowie że juz nie beda wiedziec kim tak naprawde są. PRECZ z Polski z gender i homoseksualizmem!
-
Także te? http://www.federa.org.pl/dokumentypdf/edukacja/WHOBZgAStandardyedukacji_seksualnej.pdf A co to jest płeć społeczna. Gdzie jest określona?
-
~! Napisał(a): SKORNIE, miłość do Ojca Tadeusza szkodzi zdrowiu. Ty oślepłeś.
Bez sensu. Ojciec Tadeusz to BARDZO nie moja bajka, a raczej problem dla Kościoła katolickiego, za którego część się nie uważam.
-
Krzysztof Gwizdała napisał(a): Pani Jolu, ja już dawno przeczytałem standardy edukacji WHO, które pani Kempa pomieszała z gender. A czy Pani przeczytała?
[…]
Wszelkie te organizacje na czele z ONZ są niewiele warte, co pokazały np. w czasie wojny w Jugosłowii i w Somalii. Polityka, polityka i jeszcze raz polityka, dopiero gdzies na końcu człowiek. Kto chce, niech sobie żyje w świecie złudzeń. -
Wojo, od zarania dziejów ludzkości procent osób homoseksualnych jest stały, to ok 6-10%. Jakbyśmy nie żyli, w co nie wierzyli, jakich zakazów nie przestzregali, ilu tęcz nie spalili lub jakiej wolności obyczajowej nie doświaczali procent ten nie zmniejsza się, ani nie rośnie. Przez wieki. Czy nie czas zwyczajnie zaakcpetować ten fakt jako normę :)
Zamiast udawać, że osób homoseksualnych nie ma lub je dyskryminowac, by subiektywnie ten procent zmiejszyć. Pewnie teraz na swiecie rodzi się właśnie jakaś homoseksualna osoba. Przemyślcie to.
-
Beata Kempa prowadzi rzekomą krucjatę w obronie "polskiej rodziny". Na widelec wzięła zatem dzieci, którym już zbudowała przyszłość, dziewczynkom przy garach, chłopcom z piwem przed telewizorem. Istotą dbania o rodzinę jest to, by nie była dysfunkcyjna. Idąc dalej, z jakiego tak naprawdę poważnego powodu rodzina miałaby być zagrożona? I z jakiego powodu dzisiejsze rodziny się rozpadają? Przecież nie dlatego, że dziewczynki chcą pracować w policji.
Jestem wyjątkowo zdziwiony, że tak dumna z siebie posłanka poszła na łatwiznę, obierając sobie za cel tak niejasne i skomplikowane pojęcie, jakim jest gender. Raz, że wiele osób w ogóle nie wie, czego to pojęcie dotyczy, dwa, że wiele osób po prostu powtarza zasłyszane teorie. I gdyby teraz przeprowadzić sondę uliczną w tym temacie, odpowiedzi byłby co najmniej szokujące, jak w przypadku filmu, w którym przechodniów pytano, czy ma w rodzinie "homo sapiens".
Problem polega na tym, że Beata Kempa chce wzbudzić strach przed wrogiem, którego nikt nie widział, ale wszyscy o nim słyszeli. Wiele osób da się nabrać na takie tanie teksty, jak rymowanki. Ponadto - o gender można mówić bardzo wiele i wręcz bez końca, temat rzeka dla osoby, która i tak niewiele ma do powiedzenia.
Chętnie dowiedziałbym się, co pani Kempa zrobiła dla matek, które były utrzymywane przez jaśnie Pana męża- katolika, a teraz z dziećmi są na bruku, bo rzeczony, honorowy jaśnie pan OJCIEC w katolickim kraju ma kaprys, by nie łożyć na własne dzieci. Dziś rodziny mają poważniejsze problemy do rozwiązania, w których pani Kempa niestety nie uczestniczy, jest zbyt zajęta laniem wody o gender.
I być może w polityce, mamy posłankę Pawłowicz, która bezdzietnie uważa rodziny bez potomstwa za odpadki oraz posłankę Kempę, która z rymowankami pojechała w świat ratować dzieci.Tymczasem - chętnie zobaczę materiały dydaktyczne dla dzieci, proponowane przez panią posłankę. Domyślam się, że mówiąc "trzeba to usunąć, kto na to pozwolił", nie ma do zaproponowania nic w zastępstwie, poza obietnicami, zapewnieniami i deklaracjami, czyli niczym.
-
Istnieje prawidłowość: Im trudniej materialnie żyje się ludziom - Tym bardziej ulegają podszeptom antyhumanistycznej propagandy! A manipulatorom społecznym tylko o to chodzi. Utrzymywać stan permanentnej niepewności, biedy, braku bezpieczeństwa socjalnego. Dlatego decydenci (parlamentarzyści, urzędnicy, administracja rządowa i lokalna) nie troszczą się o podnoszenie poziomu życia i wspieranie ducha przedsiębiorczości i bogacenia się, a wręcz przeciwnie. Wymyślają fatamorgany typu: gender, walka z religią, cywilizacja śmierci itp. Mamy nieustającą kampanię wyborczą. Mizdrzą się do nas rozmaite typy: spod urzędniczych biurek, poselskich ław a niekiedy spod ciemnej gwiazdy. A od samych ludzi (i ich racjonalnego lub emocjonalnego osądu) zależy, czy wierzą w gender, czy też nie.
-
adam. M napisał(a): Beata Kempa prowadzi rzekomą krucjatę w obronie "polskiej rodziny". Na widelec wzięła zatem dzieci, którym już zbudowała przyszłość...
Chcecie jeszcze coś do tego dodać? Myślę, że nie ma co. Kiedyś z tą "reformatorką" dwie godziny rozmawiałem i wiem, że to kukła nic nie wnosząca merytorycznie. Czas kończyć tę obłudę i nie tylko z tą panią.
-
Grażyna napisał(a): Wojo, od zarania dziejów ludzkości procent osób homoseksualnych jest stały, to ok 6-10%. Jakbyśmy nie żyli, w co nie wierzyli, jakich zakazów nie przestzregali, ilu tęcz nie spalili lub jakiej wolności obyczajowej nie doświaczali procent ten nie zmniejsza się, ani nie rośnie. Przez wieki. Czy nie czas zwyczajnie zaakcpetować ten fakt jako normę :)
To zwykłe przesądy niczym nie podparte (mam tu na myśli badania naukowe a nie bajdurzenia ideologiczne "profesorów" typu Środa). Po prostu brednie - nie ma genu homoseksualizmu (zresztą zaginąłby drogą prostej eliminacji - nierozmnażania! ) Z homo jest całkiem inaczej - np. we więzieniach jest ich znacznie więcej niż przeciętnie w społeczeństwie. Dlaczego? Przecież genetyka tu się podciagnąć nie da! Ano dlatego, że tak naprawdę organem seksualnym jest ludzki mózg. U ludzi przeżywających mocne stresy, pozbawionych kontaktów z płcią przeciwną zaczynają się nietypowe myśli, rodzą się obsesje. Do tego dochodzi gwałt jak narzędzie dominacji - "władzy nad drugim człowiekiem. Od takiego degenerata "zarażają" się następni. Podobnie nietypowe zachowania są przekazywane drogą uwiedzenia czy utrwalenia w wyniku wielokrotnych gwałtów - manipulowania młodych przez starszych, lęk przed płcią przeciwną (bardzo wielu znanych homoseksualistów jak Nietzsche panicznie bało się kobiet), nadopiekuńczych matek i wiele innych. Podobnie nietypowe zachowania seksualne rodzi uzależnienie od pornografii ( jeśli zaczyna się w młodym wieku, ofiara nie jest w stanie nawiązać normalnych kontaktów seksualnych z żywą - niewirtualną kobietą) lub samotnie długotrwałe na odludziach w towarzystwie zwierząt. Niektórzy boją się żywych i są w stanie współżyć jedynie ze zwłokami, inni boją się intymnych kontaktów z dorosłymi i podejmują je z dziećmi (przy okazji - prawie połowa pedofilów to homoseksualiści a przecież ich odsetek jest o wiele mniejszy w społeczeństwie! ). Pewien odsetek ludzi odczuwa satysfakcję seksualną przy zadawaniu silnego bólu partnerowi a nawet ciężkim zranieniom czy wręcz zabójstwom. To się dzieje dlatego, że ludziom pieprzy się w głowach a nie dlatego że tacy się rodzą! A jeśli się tacy rodzą - czyż „nie czas przestać ich dyskryminować i uznać fakt ich istnienia za normę”?
-
Można polemizować z Beatą Kempą jak z każdym politykiem. Osobiście nie zgadzam się z jej poglądami. Ale mam problem kiedy czytam relację ze spotkania, autorstwa Grażyny Hanaf. Akapit "... Na grzbietach niewinnych dzieci Kempa wspina się coraz wyżej i wyżej po szczeblach władzy... " brzmi nieco absurdalnie bo sugeruje socjotechnikę i cynizm a nie poglądy, z którymi należy się spierać. Ja niestety podejrzewam, że Kempa mocno wierzy w to co mówi. I niezależnie od frekwencji na spotkaniu w Bolesławcu, nie brakuje dziś w Polsce ludzi myślących podobnie jak ona. Zadałbym im chętnie dwa pytania. Czy mogliby mi odpowiedzieć dlaczego ofiarami gwałtu seksualnego są (na całym świecie) w przeważającej ilości kobiety? I dlaczego "pensjonariuszami" schronisk dla bezdomnych są w przeważającej ilości mężczyźni?
W odpowiedziach na te pytania, i wiele innych, widzę sens prowadzenia badań naukowych nad społeczną rola płci. -
Dla mnie Beata Kempa... czy tego chce czy nie, bardzo przyczynia się do popularyzacji tej ( jak to nazywa) ideologii w Polsce. Paradoksalnie sprawę rozdmuchała KEP jesienią ub. Roku. Ten zastępczy temat jest wygodny dla wielu, bo: przykrywa skandale pedofilskie, porażki rządzących, usprawiedliwia homoseksualizm, transseksualizm i inne dewiacje mniejszościowe, odstające od norm. Póki co ogromna większość społeczeństwa polskiego nie daje się wciągnąć w takie oczywiste bzdury, i ten brak powszechnego zainteresowania został potwierdzony niską frekwencją na owym spotkaniu. Ludzie borykają się ze znacznie poważniejszymi codziennymi problemami niż bzdury o których opowiadają: KEP i panie: Kempa, Środa, Szczuka etc.
-
Pycha, buta i wyjatkowa zarorozumiałość w połączeniu z pyskatym bez kultury stylem dyskusji, to wszystko dla mnie dyskwalifikuje panią Beatę Kempe. Wyjątkowo paskudna osoba...