Jak to nic, a te 3 tysiace to nic się nazywa?
Alimenty na dziecko
-
-
Czy znacie chocby jeden taki zwiazek?
-
~maja napisał(a): Czy znacie chocby jeden taki zwiazek?
Ja tam pierwsze słysze, żeby żyć w jednym domu i nawet dziecko zmajstrować na zasadzie jakiegoś kontraktu czy umowy, to coś zupełnie dla mnie nie do pojęcia, ale pewnie mam przestarzałe pojęcie o rodzinie i domu, bo dla mnie to przede wszystkim miłość, zaufanie i pragnienie wzajemnego dla siebie dobra, to czynniki budujące rodzinę, ale, żeby tak jakoś urzędowo, to nie znam nikogo takiego w promieniu 300km.
-
Ten mężczyzna to mały chłopiec, ktorym powinnam się opiekować. Kiedy czegoś wymagam-mówi, że czuje się stłamszony.
Wszystkie problemy życiwe sprzedaje swojej mamie, tacie, bratu...
Jestem tą złą bo wymagam, a mali chlopcy, ktorzy zreszta zostali tak wychowani nie mogą poradzic sobie w zyciu gdzie odpowiedzialnosc, rodzina...Ten mezczyzna to osoba publiczna, ktora powinna swiecic przykladem.
-
Wykastrować alimenciarzy, jak dziecko dla nich problemem finansowym, niech nie rozmnażają się dalej i nie płodzą kolejnych dzieci z metką "wypadek przy pracy".
-
~wanda napisał(a): Wykastrować alimenciarzy, jak dziecko dla nich problemem finansowym, niech nie rozmnażają się dalej i nie płodzą kolejnych dzieci z metką "wypadek przy pracy".
Co za babsko, Tobie powinni zaszyć wszystkie dziury, może wtedy zmądrzejesz: >.
-
Wiem o kim mowa.
Zona tego frajera to zajebista laska. -
-wanda ale TY jesteś że nie powiem walnięta.
-
Odnosnie alimentow na dziecko-czy mozecie powiedziec cos o adwokacie Łysiak i Gruszecka.
-
Gruszecka zniszczy w sądzie alimenciarza!
-
Mialas z nia do czynienia. Slyszalam za na sprawy alimentacyjne wysylani sa aplikanci.
-
Przewraca się w głowach od nadmiaru pieniędzy, niektórzy całymi rodzinami za 1000 zł muszą żyć, a innym po kilka tysięcy na jednego za mało.
-
Owszem, zgadzam się. Kazdego sytuacja zyciowa jest inna. Jedni maja nadmiar inni maja zbyt malo zeby przezyc.
-
~x napisał(a): wiem o kim mowa. Zona tego frajera to zajebista laska.
[moderacja na życzenie internauty]
-
O, Matko...