~sprawdziłem jak było napisał(a): Do kościoła to się chodzi dla Boga, a ona n i e chodzi dla księdza. I jeszcze się chwali! Zrobiłem wywiad szczegółowy: ksiądz jest bardzo krótko a zdążył zrobić mnóstwo rzeczy (poprzedni nie robił! ) - nowe nagłośnienie (stare szwankowało), kapitalny remont kaplicy pogrzebowej), chodnik, remonty groty i renowacje figur, kupił projektor multimedialny z ekranem, wiesza banery ewangelizacyjne, wymienił wszystkie żarówki (ok. 300) na energooszczędne, wyremontował zakrystię, wyciął zagrażające bezpieczeństwu drzewa na cmentarzu (zebrał 3 tys a musiał zapłacić 5, 5! ). To wszystko kosztowało majątek! Gamonie do kościoła nie chodzą, jak chodzą to i tak na tacę nie rzucają. A jak raz w żuciu zdecyduje się na ślub to ma być czysto, strojnie, z pompą i za darmo! A na te wszystkie koszty powinna spaść manna z nieba! Wstyd mi za was! Aha, a za gablotę podobno odpowiada katechetka - nie ksiądz! Wstydźcie się!
Kilka słów sprostowania.
Poprzedni proboszcz wykonał na terenie parafii tyle, że dokonania obecnego wyglądają żałośnie i śmiesznie. I do tego bez tej otoczki, że nareszcie pojawił się gospodarz i wszystko naprawia po poprzedniku.
Ku przypomnieniu: odwodnienie kościoła, remont kapitalny wnętrza (wyniana tynków do wysokości ok. 2m, odgrzybianie, nowa posadzka w nawie głównej, nowa podłoga w prezbiterium), renowacja wykonana przez konserwatorów zabytku ołtarza głównego, renowacja obrazów drogi krzyżowej, wymiana instalacji elektrycznej i nagłośnieniowej, zabezpieczenie przed kornikami barokowego ołtarza w kaplicy, ołtarzy bocznych, nowe żyrandole, nowe krzesła dla ministrantów (obecnie zniknęły), wymiana sufitu, naprawa organów, remont wieży kościelnej, nowa kula i krzyż na wieży, nowe meble w zakrystii, nowe schody do kościoła od strony zakrystii, nowe schody na chór, nowe tabernakulum, nowe ławki do bocznej kaplicy, remont dachu (nowe dachówki), naprawa ornamentów z piaskowca przy oknach i drzwiach głównych, doprowadzenie instalacji gazowej do kościoła, wykonanie alejek na cmentarzu, remont muru wokół cmentarza.
Ponadto remont dachu na kościele poewangelickim, zaadaptowanie pomieszczeń na kaplicę na osiedlu.
Nie wspomnę o plebani, która również została wyremontowana.
Myślę, że jeszcze by się nazbierało wiele różnych prac wykonanych przez poprzednika. I to wszystko w spokoju, bez negatywnych emocji. Mieszkańcy (w tym młodzież) z wielką ochotą poświęcali swój czas na prace w kościele i wokół niego.
Niestety dzisiejszy spektakl w wykonaniu proboszcza jest żałosny. I wszystko wskazuje na to, że skończy jak słynny "Krecik".