Parafia w Tomaszowie ostrzega przed „piekielnym kotkiem”

Dyskusja dla wiadomości: Parafia w Tomaszowie ostrzega przed „piekielnym kotkiem”.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Z powyższego linku: "Zachowujecie się jak dziecko bez nogi, które psuje koledze rowerek, by też nie mógł na nim jeździć!

    Być może Pana Boga nie ma – ale my wierzymy, że jest, i nam jest z tym dobrze. Natomiast na czym miałoby polegać Wasze dobro, gdybyście nawet przekonali nas, że Pana Boga nie ma? Robicie to w imię Prawdy? Ale-ż dowodu na nieistnienie Boga nie macie!

    Co by Wam dało gdybyście nas przekonali? Wam – nic. A nam by się umierało znacznie mniej przyjemnie(... ).

    Reasumując: oczywiście możecie mieć rację twierdząc, że Bóg nie istnieje. Ja nie krytykuję niewiary w Boga, nie krytykuję ateizmu! O tym jednak, czy Bóg istnieje, przekonamy się (albo nie... ) dopiero po śmierci. Dlatego nie wierzcie sobie – nikt Wam nie zakazuje nie wierzenia – i uważania się po cichu za lepszych od tkwiącej w zabobonach Wiekszości.

    Natomiast głoszenie ateizmu, ateizm wojujący, jest absolutnie nieracjonalny. W dodatku: szkodliwy społecznie.

    Więc: po co go głosić? ".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    katol napisał(a): Najoczywistsza brednia taka samo chora jak i reszta dalszych bredni! Przecież rok temu zlikwidowali parafię w Szczytnicy! Tomaszów będzie następny!

    Zlikwlikwidowali parafię w szczytnicy bo i tak większość chodziła do tomaszowa więc nie opłacało dawać się tam księdza czysta matematyka no i z tego co słychać ludzie mądrzejsi nie wieżą w zabobony czarnuchów a jak to po katolicku jak nie ma parafii niech oddadzą ziemię i budynek na użytek publiczny!
    Karolu za dużo nawąchałeś się kadzidełek i teraz brednie wypisujesz a może masz w tym interes syna księdza? Lub coś spólnego z czarnuchami z młodych lat? Przyznać się to nie jest wstyd.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Katol pisze, że niewierzący nie mają dowodu na nieistnienie boga. Ty twierdzisz, że istnieje, a ja zaprzeczam więc: Ei incumbit, qui dicit, non ei, qui negat.
    A co do głoszenia ateizmu to takie samo prawo jak do głoszenia, że jakiś bóg istnieje. Piszę bóg z małej literki bo piszę o rzeczowniku, a nie konkretnym bogu. W innych religiach też istnieją bogowie i mają swoje imiona, a te pisze się z dużej litery.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Katolu. Nikt z niewierzących nie usiłuje przekonywać wierzących, że bóg nie istnieje, bo nie można udowadniać, że czegoś nie ma. Stara łacińska paremia prawnicza "Ei incumbit, qui dicit, non ei, qui negat" się kłania. A po polsku tzn. " Ciężar dowodowy spoczywa na tym, kto twierdzi, a nie na tym który zaprzecza". Więc nie żądaj żeby Cię przekonywać, że czegoś nie ma bo to jest nielogiczne. Jeżeli twierdzisz, że coś jest to to pokaż.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Piszę drugi raz, ale system komputerowy nie zna łaciny i nie puszcza dalej tekstu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~konik polny napisał(a): Katolu. Nikt z niewierzących nie usiłuje przekonywać wierzących, że bóg nie istnieje, bo nie można udowadniać, że czegoś nie ma. Stara łacińska paremia prawnicza "Ei incumbit, qui dicit, non ei, qui negat" się kłania. A po polsku tzn. " Ciężar dowodowy spoczywa na tym, kto twierdzi, a nie na tym który zaprzecza". Więc nie żądaj żeby Cię przekonywać, że czegoś nie ma bo to jest nielogiczne. Jeżeli twierdzisz, że coś jest to to pokaż.

    A ty koniku słaby jesteś, bo jakbyś się troszkę zainteresował to wiedział być ze dowodow na istnienie Boga jest z milion albo więcej... więc zapraszam do lektury :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Koniku polny musisz się dokształcić, bo dowodów na istnienie Boga są setki... :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Proszę, o niezamykanie tego tematu. Taka radość, tyle entuzjazmu i pozytywnej energii, miłości, tego właśnie wam potrzeba.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No to kameleonie i Felci przedstawcie mi jakiś dowód. Powtarzam: ten kto twierdzi, że coś istnieje musi to udowodnić. Takie są reguły. Niestety jestem materialista i nie wierzę w cuda, natomiast wyznaje teorię przypadku i zdarzeń losowych, które niektórzy z Was podpinają pod efekt działalności kogoś nieistniejącego. Tylko z jednym mogę się zgodzić: Bóg jest ideą, ale nie bytem materialnym. Nie trzeba być wyznawcą jakiejkolwiek religii żeby uważać, że nie wolno czynić zła.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Nie trzeba być wyznawcą jakiejkolwiek religii. Żeby uważać, że nie wolno czynić zła. Zgadzam się. Na przykład prymitywny człowiek chce kogoś zabić, ale ze strachu przed Bogiem tego nie robi, jednak ma chęć to zrobić, więc wiara w Boga nie chroni go i tak przed ciężarem grzechu, gdyż grzeszy się między innymi również myślą. Tak, że to naprawdę nie żadna religia decyduje czy jej wyznawca czyni bądż nie czyni zła.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Boga nie ma.

  • Prawo karne pod tym względem Anonimie jest łaskawsze. Sama myśl, czyli zamiar nie jest karalny (kiedyś był art. w KK na pewne zamiary). Ale już przygotowanie może być karalne, usiłowanie no i samo dokonanie. A tu bóg straszy swoich wiernych karą za samo myślenie. To dopiero restrykcyjne prawo. Chociaż zgadzam się z Tobą, że groźba tej kary powstrzymuje wielu potencjalnych sprawców. Tylko,która kara będzie cięższa? Piekło po śmierci, czy kilkuletni pobyt w "sanatorium". Chyba ta w pierdlu jest doczesna i odczuwalna psychicznie, fizycznie czyli generalnie materialnie. Tylko dlaczego w pierdlach siedzi tylu skazanych?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może dlatego jest tak wiele pensjonariuszy "pierdla", bo oni wierzą, że ich bóg im wybaczy po ich śmierci wszelkie złe uczynki jakich się dopuścili, no bo wszakże wtłacza się katolikom do mózgów od najmłodszych lat, że można grzeszyć bo się jest słabym człowiekiem, a bozia i tak wybaczy, tylko trzeba iść naszeptać "szeptunowi" za drewnianą kratką siedzącemu, pocałować kawałek żakardowego materiału i, dalej grzeszyć :D.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~kameleon miejski napisał(a): A ty koniku słaby jesteś, bo jakbyś się troszkę zainteresował to wiedział być ze dowodow na istnienie Boga jest z milion albo więcej... więc zapraszam do lektury :)

    To zapodaj jeden WIARYGODNY, tylko jeden. Nie masz takiego, tak samo jak ja nie mam dowodu na to że nie istnieje, chociaż słyszałem o kilku niepokalanych poczęciach na plebaniach więc może jednak...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Całun Turyński - wystarczy?