Właśnie pytanie gdzie byli rodzice czy opiekunowie?
Wypadki dzieci
-
-
Nie nam ich oceniać, ale obowiązkiem rodziców jest zajmowanie się swoimi dziećmi.
-
Napewno sa przerazeni ze ich dziecko jest w szpitalu, no nie powinno sie oceniac ale zapytac gdzie byli jak najbardziej.
-
Zaczęły się wakacje zwracajmy wiec uwagę gdzie i jak bawią się dzieci...
-
Nie życzę nikomu źle więc mam nadzieję, że nikt z Was nie znajdzie się w podobnej sytuacji co rodzice i rodzina tego dziecka. Ale ludzie pomyślcie trochę! Najlepiej dziecko zamknąć w bańce i z domu na krok nie wypuścić? Poczytajcie ile dorosłych osób ulega wypadkom... więc jeśli nie znacie całej sytuacji to lepiej przemilczcie ten temat zamiast oczerniać rodziców!
-
Każdy mieszkaniec bloków w Dobrej, który chce pójść na jedno z dwóch boisk, na plac zabaw lub świetlice musi przejść przez tą jezdnię. Rzadko który kierowca przestrzega dozwolonej prędkości(50km/h) i tylko niektórzy z nich zwracają uwagę na przejście dla pieszych. O idiotach w kaskach nie wspomnę, którzy traktują tą trasę na Kliczków jak tor wyścigowy. Mieszkam tu i widzę co się dzieje. Tyle jeżeli chodzi o suche fakty. A chłopcu życze szybkiego powrotu do zdrowia.
-
To czas chyba tam zamontować na drodze ograniczniki prędkości w formie progów!
-
Tom77 dobrze pisze. Co do wypadków dzieci to uważam, że co innego jest pilnować 2-3 latka a co innego 7-8 latka.
-
Dzieciom powyżej 7 lat jakoś bardziej ufamy- maja profilaktykę już w szkole, bardziej rozumieją a i tak większość wypadków jest właśnie w tym wieku!
-
~Inka masz zupełną rację.
-
Dziś byłam świadkiem takiej oto sytuacji: jedzie auto w nim dwoje dzieci ok 5 i 6lat i kierowca- jak sadzę ojciec tych dzieci. W samochodzie jeden fotelik a obok niego siedzi sobie dziecko na tylnym siedzeniu a na przednim drugi dzieciaczek oczywiście bez fotelika i nawet pasem nie przypięty! Pytanie tylko po co komu wozić w aucie fotelik skoro i tak dziecko w nim nie siedzi. Głupota niektórych rodziców jest po prostu porażająca. Potem nie dziwmy się że dzieci ulegają wypadkom bo w 90% to wina rodziców.
-
Ale nie odpowiedzialność gdyby doszło do wypadku - dziecko zapewne poniosłoby śmierć!
-
Co do tego wypadku w Dobrej: Z ustaleń policji wynika(jeśli wierzyć prasie), że dziecko wtargnęło na jezdnię a kobieta jechała zbyt szybko. Szkoda, że niektórzy wydawali sądy zanim pojawiły się potwierdzone informacje...
-
Sama z tego co piszesz to ojciec tych dzieci jest po prostu glupkiem. Natomiast co do wypadku w dobrej dla obu stron jest to tragedia.