Wypadki dzieci

  • Co raz cieplej, co raz dłuższy dzień, co raz więcej wypadków dzieci. Co zrobić aby dzieci nie ulegały bezsensownym wypadkom tak jak np: wpadnięcie do dziury, kanału, spadnięcie z murka, drzewa, huśtawki, potrącenie przez auto, wpadnięcie do wody, zabawy na budowie, zabawy na roli, czy za długi czas przebywania na ostrym słońcu i wiele innych podobnych! Jak uchronić dzieci przed takimi wypadkami, co zrobić, jak rozmawiać z dziećmi aby były ostrożniejsze i aby zrozumiały to o co prosimy, jaką rolę i obowiązki ma tu rodzic? (często wracający zmęczony z pracy, myślący o tym aby choć na chwile położyć się i odpocząć po pracy i od gorąca)?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja swoje dziewczynki zawsze obserwuje z tarasu jak się bawią i tam też odpoczywam, z rozmową jest troche gorzej bo nie za bardzo chca mnie słuchać.

  • Niestety nie da sie w 100% uchronić dziecka przed tym że upadnie, udaezy się. Nawet podczas zabawy z rodzicem w czasie wygłupów może dojsc do nieszczęścia. Powtarzanie w kółko uważaj, nie biegaj itp czasem niestety nie trafia do dziecka.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Upadek z czegoś a przewrócenie się na trawę to ogromna różnica. Dwa lata temu a może nawet trzy u mnie w wiosce spadło dziecko z garażu i do dziś leży kalekie z złamanym kręgosłupem w domu. :-(.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mój czteroletni synek też miał wypadek. Spadł na niego samochód z lewarka kiedy wymieniał koło. Tyle razy mu mówiłam, że jak jeździsz to nie po szkłach i nie po pijaku. Tym bardziej, żę nie masz prawa jazdy. Ale nie on mądrzejszy. Mów do słupa a słup jak d. Pa. Zawsze jak widzi kawałek spudnicy to głupieje. Pojechał do sklepu po gumy i masz babo placek. Aż się boję pomysleć co to będzie jak do przedszkola pójdzie. Chłopczyk ma słabość do marychy i jak znam życie to ujara panie. Oby im tylko czego nie zmalował.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bardzo ciężko jest dojść do dziecka z takim tematem aby uwazał na to czy na tamto, ja ze swoimi dziećmi mam ustalone aby jedno pilnowało drugiego, sama tez co poł godzinki zagladam czy wszystko jest dobrze. Rok temu moje dziecko bardzo sie przestraszylo jak zobaczylo jak jego mlodszy kolega wpada pod rozpedzone auto i od tej pory jest bardzo czujny na ulicy i chyba przynajmniej to mam z glowy. Mamuski pilnujmy naszych pociech bo przeciez dla nich zyjemy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Trzeba dziecia pokazywac przyklady i wiele tlumaczyc ja bynajmniej robie tak z moim synkiem.2011-05-23, 20:54Zgadzam sie z moja siostra, tak samo ja bede wychowywala swoje dzieci :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To bardzo straszne gdy dzieciaczki ulegaja wypadka, co rusz sie slyszy o jakims wypadku dziecka, ciezko je upilnowac - one mysla ze maja swoje prawa i tak zreszta jest ale nie mysla ze cos sie moze stac, nie dopuszczaja do siebie ze cos sie moze wydazyc, wiec rozmowa za wiele nie pomaga najlepiej jest moim zdaniem na przykladach dopiero w tedy dzieci jakos to pojmuja.

  • Najstraszniejsze jest to Beato gdy dzieci przez te wypadki cierpią, są kalekie a co najgorsze umierają!2011-05-24, 09:16Ostatnio w tv24 usłyszałem tylko nie pamiętam gdzie to było czy we Włoszech czy Holandii jak tatuś zostawił dziecko w aucie na prawie 5 godzin - bo coś mu tam w czasie nie wyszło i dziecko się udusiło z gorąca! To straszne!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Słyszałam we Włoszech to było! I nie pojęte dla mnie!2011-05-24, 12:46http://demotywatory.pl/99662.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Boze jak on mógł to przeciez straszne! Ja z mezem osobiscie uwazam ze z dziecmi trzeba duzo ale to bardzo duzo rozmawiac, sukcesywnie tlumaczyc i tlumaczyc czasem nawet dac klapsa. Pamietam kiedys jak na cmentarzu taka mala dziewczynka nie sluchala sie mamy, skakala po pomnikach az w koncu upadla i tak strasznie glowe rozbila ze zabrala ja erka nieprzytomna do szpitala. Dzieci czeba na okraglo pilnowac niestety.

  • Dokładnie dzieci a zwłaszcza te małe muszą być pilnowane na okrągło i każdy powinien na nie zwracać uwagę nawet pomimo, że jest się obcą osobą dla danego dziecka.

  • Upilnować dziecko żeby sobie nic nie zrobiło to rzecz niemożliwa. Na moich oczach mój syn nie jeden raz nabil sobie guza i nie raz rozwalił noge a stałam tuż obok. No niestety ucza sie na swoich błędach i nieostrożności. Kto z nas nie spadł z drzewa nie złamał ręki? No chyba nikt. I tak uważam ze w dzisiejszych czasach mamy bardziej pilnują pociech. Chodzą za dzieckiem zwłaszcza tym małym cały czas krok w krok... przesiaduja na placach zabaw żeby upilnować. Kiedyś dzieciaki latały same ( pisze na swoim przykładzie i moich koleżanek) i moze dlatego po tych przeżyciach z dzieciństwa chcemy ustrzeć swoje dzieci ale tak na 100% to sie nie da.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale upilnować, czy uchronić przed guzem czy upadkiem a zostawic w samochodzie to dwie różne rzeczy!

  • Odniosłam sie do "wypadki dzieci" a nie do bezmyślnego pozostawienia dziecka w aucie przez głupiego i żałosnego rodzica.