Mam problem

  • Zatem operatorze zdaj sié na sentyment... no ale chyba juz to zrobiles sàczàc malà czarnà ze starego jednak. Niech zyje romantyzm-.2010-09-01, 10:02Z twojego postu wyplywa piékne przeslanie -? Jakie?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ależ skądże Ladyen! Ostatnio w naszym pięknym (i zaniedbanym) mieście odbył się kiermasz ceramiki i dokonałem wpłaty należnego VAT za zakup naczynia służacego do picia tego trunku.

  • , o, owszem, owszem. Ale. Uzywasz jednak starego i w mysl piosenki( autorki nie pamietam} nie zamieniles starego modelu na nowy Jest nadzieja na stabilnosc zwiazku! A, ze sobie stoi... no chyba takie jego prawo, hehehehh.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kasia Klich. Musiałaś mi to robić? Teraz prowadząc mój walec przez cały dzień będę sobie nucił melodię tej piosenki! Do tej pory była ze mną Czikulinka.

  • Pomysl... moze wlasnie dziéeki czajnikowi zmieniasz sié na lepsze? Moze tak naprawdé owy zakup odmieni twoje zycie? Moze... Kasia Klich uzmyslowi ci zyciowe prawdy, ze nie zawsze warto w ymieniac stare na nowe?2010-09-01, 10:16

  • Operatorze walca - oddaj czajnik do sklepu, w ktorym go kupiles( jak masz paragon ) i problem zniknie .

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ladyen pastwisz się nade mną! Kasia wymieniła na nowy bo tamten się zepsuł a mój stary czajnik nadal niemile dla sąsiadów gwiżdże każdego poranka. Będę się teraz czuł źle i podle co negatywnie wpłynie na jakość wykonywanej przeze mnie pracy. Co ja zrobiłem mojemu czajnikowi... myślisz że mi wybaczy? W poszukiwaniu poezji natknąłem się na taki wiersz (aut. Dzas): "Wiersz o spalonym czajniku. Czekam na Ciebie -. Woda na herbatę. Wygotowała się do czerwoności. ".2010-09-01, 10:22Maestro, ten nowy już był używany. Myślisz że przyjmą go w sklepie? A może warto ze sprzedawczynią napić się wywaru przygotowanego za pomocą tegoż czajnika? Pozdrawiam ja i mój walec.

  • Drogi operatorze. Roztkliwia mnie twoje dobre serce... kkiedys Rinn spiewala... « gdzie te chlopy« nie wiedziala biedaczka, ze w malym mialesteczku na poludniowym zachodzie rosnie sobie taki wlasnie... wrazliwy, czuly, uszlachetniony, patriotyczny, wierny! Jeno tylko mysl wpadla by wymienic a juz sercem zaczéelo targac i o wybaczenie czajnika starego na kolanach pragnie blagac. Nie wiem, nie wiem, jestem w rozterce...

  • Masz 15 dni na probe ,tak jest tutaj gdzie ja mieszkam .Zamieñ pare slow ze sprzedawczynia i opowiedz jej Twoj czajnikowy problem przy wywarze przygotowanym przez "ow czajnik " .....zapewno Cie zrozumie i Twoj problem zniknie .

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ladyen można nawiązac z Tobą kontakt poza forum? Gg, tel lub mail?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ladyen ależ moja wierność jest wątła, wszakże dokonałem zakupu drugiego czajnika nie będąc wiernym pierwszemu. "Nie operator" zaproś Ladyen na herbatę!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bardzo chetnie i nie tylko na herbate. Wszystko zależy od gustu Lady.

  • Troché to skomplikowane, wyjasnie moze pozniej teraz sié spiesze.

  • Przykro mi, nie nawiàzuje kontaktow z zupelnie nieznanymi mi osobami, chéetnie porozmawiam na forum. Pozdrawiam.

  • To niesamowite Asiu w jaki sposób lgną do Ciebie forumowe świry. Czasem to śmieszne czasem straszne. Trzymaj się dzielnie :-)))).