Ludzie na wsi to świnie, trzymają psy na łańcuchu

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Koło mojego domu też psa wyrzucił jakiś mieszczuch z waszego cudownego miasta bolesławiec, a mieszkam na wsi, miałam wcześniej swoje dwa i ten sam się przybląkał, był chudy, głodny i przemarznięty bo było to przed samą zimą jak były już mrozy. Psiak chował się pod deską i tam spał cały się trząsł jak widział człowieka który do niego idzie, gdy dałam mu jeść w miseczce to trochę zjadł a resztę zakopywał żeby mu zostało na później. Pierwszy raz widziałam psa który ma tak zniszczoną psychikę ale dostał swoją budę i mimo to że jest przypięty na łańcuchu oswoił się z nami choć i tak sika ze strachu jak ktoś do niego idzie. Piesek ma ciepłą budę i codziennie dostaje jeść i wygląda o wiele lepiej niż zanim go wzięliśmy. Więc jak widać my wieśniaki mamy niektórzy więcej rozumu niż wy miastowi trzymający często wielkie psy w małych mieszkaniach a potem jak urosną to dobrze jest wyrzucić gdzieś koło wsi. Jestem pewna że moim psom jest lepiej niż niejednemu w bolesławcu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Brawo Grazynka, w koncu normalny czlowiek sie tu wypowiedzial, pies to pies, nie jest wymagajacym stworzeniem jak czlowiek, wystarczy mu ciepla buda, dobre traktowanie i regularne karmienie, a ze jest na lancuchu to po to zeby nie uciekl i sie pozniej paletal, chociaz mozna go trzymac w kojcu np. A tekst w temacie ze ludzie ze wsi to swinie bo trzymaja psy na lancuchu skwituje: zesrala sie bida i placze.

  • ~Grażynko a skąd wiesz dokladnie, ze przywiezli go z cudownego miasta boleslawiec? Co?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tablice DBL mówią z kąd ten... był. Psa wyrzucił i pojechał jakby nigdy nic a pies był w opłakanym stanie.

  • To przykre :( ludzie to ś.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Paranoja! Brak słów!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja mieszkam na wsi, ale mój pies nie wie co to znaczy buda łańcuch, czy kojec. Wie za to jak wygodna jest sofa czy inne łóżko. Mimo, że nie mam ogrodzenia to nie wyprowadzam go nawet na smyczy(ale zawsze mam go w zasięgu wzroku)mimo, że nie jest maleńki(amstaff)jest bardzo posłuszny. Wystarczy pokochać psiaka i nie traktować go jak maskotkę, która się znudziła tak jak to sie dzieje w mieście.

  • Tablice DBL nie oznaczają, ze pojazd był z Bolesławca. W Nowogrodźcu również są tablice DBL. Cały powiat ma ten początek. Na WSI również jest DBL!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy to miasto, czy wieś, nie ma znaczenia. Wszędzie zdarzają się podli ludzie, dla siebie i dla zwierząt, i dla wszystkiego co żyje. W mieście mieszkamy dopiero ok 20 lat, ale i tu w domu są koty (przybłędy), także na działce mamy 3 koty dzikie. Mieliśmy też psa, ale zmarł ze starości. We wsi mieliśmy zawsze 2 psy i 3-4 koty. Duży bojowy pies w ciągu dnia był na łańcuchu, ale łańcuch był zawieszony na drugim łańcuchu oplecionym plastikiem, na długości od drzewa koło budy, do drzewa przy furtce do domu. To było ok 50m. Jak już ten bojowy pies miał ok. 16 lat, to chodził bez łańcucha, ponieważ minęły mu zachowania bardzo agresywne, stał się łagodniejszy. Ten pies miał imię Ciapek. Ugryzł mnie dwa razy po nogach, bo wchodziłam mu do budy i latem zasypiałam, nie mógł mnie przegonić inaczej :) Psy są kochane :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W miescie tez trzymaja psa na lancuchu i to pies haski. (za mostem w strone Pomu jest ten dom)Dopuki byl maly to wlasciciele dumnie paradowali z nim po miescie a ze urosl to buda i lancuch i to tak krotki ze ledwo pies obraca sie wokol wlasnej osi ale coz zrobic... Straz miejska ma wazniejsze sprawy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Też miałem psa którego ktoś się pozbył bo mu się znudził. Był to owczarek niemiecki. Mieszkam na wsi ale on nigdy nie był na łańcuchu. Mam też swojego owczarka i utrzymanie dwóch to duży wydatek. Miesiąc temu po długiej i nie uleczalnej chorobie owczarek przybłęda odszedł do krainy wiecznych łowów, był u mnie osiem lat. Ale nigdy nie przyszło mi nigdy do głowy żeby się go pozbyć. Bardzo nam go brakuje.

  • Ludzie na wsi nie są świniami ani nawet przestępcami nie są, choć w większości cywilizowanych krajów Europy ponieśliby odpowiedzialność karną za trzymanie psów na łańcuchu. W październiku 2009 roku krakowski Sąd Rejonowy w wydanym wyroku stwierdził iż nie ma przepisu, który zabraniałby zabijania psów w sposób humanitarny, a rzecznik Sądu przyznał, że nie można komuś zabronić zabicia psa, jeśli ma na to ochotę i czyni to w celach kulinarnych.Ludzie na wsi nie są świniami, w miastach świniami też nie są, i psów na łańcuchach nie wiążą. Mieszkają w blokach z wielkiej płyty i potrafią w bardziej wyszukany sposób dręczyć braci mniejszych. Na przykład ciągnąć na lince przywiązanej do samochodu do momentu aż, jak napisał jakiś „oburzony” dziennikarz, łeb mu urwie.To wszystko Polska i Polacy, katolicka i bogobojna, gdzie Ich ukochany papież Jan Paweł II, którego encykliki Polacy przecież znają na wyrywki, nazwał psy braćmi mniejszymi. Słoik smalcu z psa 50 PLN.Problem jest znacznie szerszy, jest wynikiem naszego polskiego zacofania w stosunku do rozwiniętego świata i to we wszystkich dziedzinach życia. Świadczy o naszym zacofaniu kulturowym i cywilizacyjnym. Oficjalnie mówi się, że pod względem wysokości produktu krajowego brutto liczonego na głowę mieszkańca, średni europejski poziom krajów starej Unii, osiągniemy gdzieś za dwadzieścia, trzydzieści lat.2011-02-06, 21:59Gorzej jest z poziomem opieki społecznej, w lecznictwie (patrz kanceroterapia niestandardowa), w oświacie i szkolnictwie wyższym. W pierwszych TRZECH SETKACH najlepszych szkół wyższych na świecie nie ma żadnej polskiej uczelni (w 1505 roku Senat Uniwersytetu Jagielońskiego skutecznie sprzeciwił się powołaniu wyższej uczelni w Breslau, - hat das sagen).Obecnie poza prof. Aleksandrem Wolszczanem (mieszka i pracuje w USA) żaden polski naukowiec nie jest szerzej znany i uznawany w świecie. Mizerię polskiej nauki wspaniale oddaje aktualnie tocząca się na forum GW W-w „naukowa pyskówka” po artykule dr Andrzeja Dybczyńskiego.Technika, nowe rozwiązania, polskie patenty. Czy ktoś z nas ma w kieszeni super polską komórkę, w garażu polską brykę, na ścianie plamę 3D made In Unitra Dzierżoniów? Polfa to teraz Gerresheimer a Bader…a w środku murzyni. Bez obrazy tych ostatnich.W zglobalizowanym świecie jesteśmy tylko siłą roboczą o ile potrafimy być trzeźwi i nie idziemy bronić krzyża, co nie zawsze jest „oczywistą oczywistością”Jeździmy po świecie ale kto nas lubi, kto lubi Polaków? Lubią nas Litwini, Ukraińcy, Rosjanie a może Niemcy darzą nas uznaniem i powszechnym szacunkiem? My ich nie lubimy bo…?Czesi, ostatnie badania podają iż ponad 52 % Polaków lubi Czechów. Ale czy jest to miłość wzajemna? My ich lubimy za wszystko to co ich odróżnia od nas samych, za racjonalność, za brak nadęcia, mesjanizmu, martyrologii, za humor, i „lekkość bycia”. Oni, jako iż wiele rzeczy natrętnych mają w prdelu, z wyrazem lekkiej sympatii nie „przeganiają” nas jeszcze. W tym miejscu pozwolę sobie na dłuższy cytat z ostatniej książki Mariusza Szczygła pt. Zrób sobie raj. „…Oczywiście nie jestem jakąś antysemitką czy coś podobnego, żeby nie lubić Polaków, ale pan powie, dlaczego jak na świecie gdzieś jest dziura, to ją wypełnią Polacy? Co to za naród? Dlaczego taki wędrujący? Ta Anglia to przecież mówią , że tam Polska już jest. Czy to przyzwoite, że naród nie usiedzi spokojnie na miejscu?...”(166 str.)

  • Obraźliwe, stare niemieckie określenie –der Polake powstało z połączenia wyrazów der Pole – Polak i der Kakerlake – karaluch. Perfidnie, paskudnie a może oddające istotę rzeczy?W rozmowie K. Wojewódzkiego z reż. Agnieszką Holland, na pytanie dlaczego, jeżeli nawet kręci się sceny z udziałem polskich aktorów, to podczas ostatecznego montażu wszystkie są wycinane, reżyserka odpowiedziała – bo Polaków w Hollywood się nie lubi.Sami też się nie lubimy, wszyscy doskonale rozumiemy określenie -polskie piekło. Nikt inny nie potrafi nam tak obrobić dupy i zaszkodzić jak rodak.Kiedyś wróżka chcąc wynagrodzić polskiemu chłopu dobry uczynek, spytała go co chciałby dostać - może krowę, dzieci u ciebie małe a twoja padła? - zapytała - nie, wolę żeby sąsiadowi zdechła – bez namysłu odrzekłZofia Nałkowska w Granicy powiedziała iż „ JESTEŚMY TAKIMI JAK MYŚLĄ LUDZIE, NIE JAK MYŚLIMY O SOBIE MY…” a w Anglii już mają nas dość. Jesteśmy inni, trudni do zaakceptowania przez normalny świat.Sposób w jaki traktujemy zwierzęta świadczy o naszej kulturze i wykształceniu, o naszym humanitaryzmie i cywilizacyjnym rozwoju.Smalec z psa 50 PLN.Pies jest zwierzęciem socjalnym, potrzebuje towarzystwa człowieka. Daje się ułożyć, jest taki jakim go wychowano. Nie ma pojęcia zły pies, zły był z pewnością jego właściciel. Jest stworzeniem bezwarunkowo oddanym swojemu opiekunowi, wiernym i szczerym. Nikt nie potrafi tak okazywać uczuć jak pies i to szczerze okazywać. Ktoś kiedyś powiedział, że najwięcej człowieczeństwa znajdziesz w oczach psa.Poziom inteligencji psa, jego poziom abstrakcyjnego myślenia odpowiada mniej więcej poziomowi dwu, dwuipółletniego dziecka. Wszystko inne jest takie same jak u dorosłego człowieka; odczuwa ból, strach, zimno, wilgoć, głód i pragnienie. Tak jak i człowiek choruje na te same choroby. Tak samo boli go głowa, zęby i ma katar czy gorączkę. Cierpi z powodu samotności i tęsknoty. „Pies to też człowiek”Dlaczego jest na łańcuchu? Bo jest zły, bo szczeka, bo jest agresywny, bo może uciec?Gdyby trzymać człowieka, od dziecka, na krótkim łańcuchu, nigdy nie przytulić, nie rozmawiać, nie bawić się z nim, zmuszać do załatwiania potrzeb fizjologicznych w promieniu długości łańcucha to…

  • Każdy może dopowiedzieć sobie sam. Historia zna przypadek Kaspara Hausera z dziewiętnastowiecznej Bawarii.To, że ludzie na wsi trzymają psy na łańcuchu nie znajduje żadnego wytłumaczenia, żadnego logicznego. Może tylko to, że nie było go w betlejemskiej stajence. Ale i to świadczy tylko o prymitywizmie właścicieli. Dla nich pies to, jak już wcześniej napisałem, nic innego jak parownik do kartofli czy brona. Ot rzecz.Prawie w każdym okołobolesławieckim gospodarstwie stoi lepszy lub gorszy samochód, jest telewizor i komputer, a pies na łańcuchu.XXI wiek, pies na dwumetrowym łańcuchu pilnuje zagrody? Czy nie można, zamiast kolejnej flaszki pod grilla, kupić sobie oświetlenia wzbudzanego czujnikiem ruchu, podłączyć pod to alarm dźwiękowy i to wszystko za plus minus 50 PLN w Praktikerze czy Obi?Teraz nawet na polskiej wsi porażonego prądem nie zakopuje się do ziemi, a Taplary to chyba już tylko u Redlińskiego znaleźć można.Ostatnia najbardziej smutna acz fundamentalna refleksja. Dowodząca iż cywilizacyjnie i mentalnie należymy do nacji które najdłużej huśtały się na drzewie.Otóż z postów osób które krytycznie odnoszą się do barbarzyńskiego traktowania braci mniejszych wynika iż nie uświadamiają one sobie, że powinno być inaczej.Prezydent Komorowski nie uświadamia sobie, że egzemplifikuje najniższe ludzkie cechy. Prymitywny instynkt polowania i zabijania. Wszak On przy swoich partyjnych, poselskich a teraz prezydenckich apanażach nie musi zabijać aby wyżywić swoją rodzinę. On zapewne strzelał dla samej satysfakcji patrzenia jak zwierzę fik i znika. (w 1982 Jacek Jaworski zeznawał w procesie zomowców strzelających do górników w Kopalni Wujek, zeznał iż zomowcy strzelali by zabić, celowali „na łeb i na komorę”. Mówili mu, że po strzałach „Walerka fik i ludzik znikał, fik i ludzik znikał)Swego czasu w prasie angielskiej przelała się fala krytyki celująca w naszych rodaków. Anglicy zauważyli iż nad ich pięknymi kanałami stoją Polacy i wędkują. Lecz nie to było karygodne, wołającym o pomstę do nieba było to, że Polacy złowione ryby zabierają ze sobą aby je potem zjeść. Normalnemu Anglikowi nie mieściło się w głowie iż można być takim neandertalczykiem. Wszak wędkarstwo spinningowe to sport gentelmanów, złowioną rybę waży się, mierzy się, fotografuje i wrzuca z powrotem do wody.Psi smalec po 50 PLN za słoik.2011-02-06, 22:00Smutnym i przykrym jest czytać iż ludzie którzy wykazują pewien stopień empatii do psiaków (Blecić, Grażynka, Bolek) podświadomie uważają iż pies musi być na łańcuchu, na sznurku przywiązany do budy, wyalienowany z ludzkiego towarzystwa.Niedawno w Sądzie Rejonowym we Wrocławiu zapadł wyrok skazujący Antoniego Gucwińskiego za znęcanie się nad zwierzętami. Były dyrektor wrocławskiego ZOO blisko dziesięć lat przetrzymywał w odosobnieniu w betonowej BUDZIE niedźwiedzia brunatnego Mago. Niedźwiedź był duży to i budę miał stosowną.Polaków raczej nikt nie lubi i nie jest to dziwnePsi smalec po 50 PLN

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do cemoi07 - Kochany, a czy lubisz jeść mięsko? Czy zabiłeś i obrałeś jakieś zwierzę, by je zjeść? We wsi mieliśmy kury, gęsi, kaczki, króliki, świnki. Psy i koty pilnowały porządku, aby np. kury na wzajem nie zadziobywały się walcząc o muchę, by zwierzaki wzajemnie nie walczyły o teren i pokarm. By obcy ludzie lub lisy, dzikie ptaki, nie polowali na domowe zwierzęta i gospodarzy. We wsi można zobaczyć jak wszystko, co żyje jest od siebie zależne (zwierzęta, rośliny, ludzie). Kura zjada owady i żaby, kurę zjada człowiek oraz kot i pies. Kura daje też swe kupki jako nawóz, który miesza się z chwastami i po dłuższym czasie można użyć do wzbogacania gleby (odpowiednio pod różne rośliny). Piszesz, że pies na łańcuchu świadczy o okrucieństwie gospodarza. Ale łańcuch na którym ty może jesteś, byłby bardziej bolesny, bo niewidoczny. Wszystko co żyje jest, na łańcuchu, ale zrobionym z innego materiału. Przepisy prawne to łańcuch trzymający ludzi, by się nie pozagryzali. Łańcuch z metalu trzyma we wsi psa, by nie zagryzł drugiego zwierzęcia lub człowieka, gdy instynkt okaże się silniejszy niż dobre wytresowanie. Oczywiście pies musi mieć odpowiednią budę, długi lekki łańcuch, czyste i dobre jedzenie, by był na łańcuchu tylko przez określone godziny dnia. To jest dla niego tym, czym praca jest dla ludzi. Nasz duży pies biegał gdzie chciał, ale pod wieczór, gdy już kury i reszta ptactwa była w kurniku. Wchodził do domu, a koty leżały na środku kuchni objedzone i wypoczywały przed nocnymi akcjami przeciw myszom. Mały pies i duży często spali w nocy razem w budzie, lub w ganku domu, zimą w domu. Byli jak członkowie naszej rodziny. Kiedy duży pies Ciapek umarł ze starości, zrobiliśmy mu grób w ogrodzie z dużych kamieni i na jednym wykute zostało jego imię oraz data. Wszyscy płakali wiele dni, a zwierzaki chodziły jakieś smutne, zwłaszcza mały pies.